boazeria
06.06.07, 10:45
35-36 tc.
Jak co roku alergia na pylki. Tylko ze co roku bralam jakies tabletki i bylo
w miare ok. Teraz objawy nasilil sie- kaszle, kicham, sluzowki nosa
opuchniete, gardlo boli, obrzek gardla, sluz zw gardle, oczy zaropiale, usz
zatkane. W nocy nie spie bo sie dusze....\
W moim miescie nie ma zadnego alergologa. Ginekolog chyba nie zna sie za
bardzo i powiedzial ze moge tylko wapno. Wapno kompletnie nie pomaga.
Boje sie ze nie dotleniam synka skoro sama sie dusze.
Myslicie ze jesli teraz mam tak silna alergie to moj synek tez ja
odziedziczy???? Czy urodzi sie zdrowy jesli ja teraz ledwo dysze? Do tego mam
zatrzymanie wody w organizmie i biore leki na spuchniecie. Kurde jesli to
odbije sie na zdrowiu malego to sie zalame........ :((
Do tego nie wyobrazam sobie teraz porodu naturalnego skoro polega on na
prawidlowym oddychaniu glownie.......