jutka7
12.06.07, 18:00
hej dziewczyny
siedzę cały dzień na necie i szukam informacji na temat takiego właśnie
świadomego porodu i po raz pierwszy jakoś mnie natchnęło, ze nie zamierzam
się poddać praktykom panującym w szpitalach i będę mocno walczyła o swoje
prawo do porodu takiego, jakiego ja chcę! Miałam ogromne wątpliwości co do
niezbędności nacinania krocza, potrzebne? czy wiele hałasu o nic?
Poniżej podaję wątek, który warto przejrzeć w całości. Ja zamierzam, przy
pomocy męża, walczyć o swój poród.
Oczywiście świadomy to nie tylko taki, żeby nie dac się naciąć. Tylko taki,
gdy wie się czego się chce i stara się to właśnie zrealizować. Energia mnie
dopadła :)
A jak Wy planujecie swój poród? Myślicie o nim? Bo ja do tej pory nie... :)
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=10810025&s=0