ja nie mam dla dziecka NIC jeszcze!

13.06.07, 12:42
jest ktos jeszcze na tym forum taki wyluzowany??hehe
Sytuacja wyglada tak. Owszem mam ciuszki po mlodszej corce, ale wszystko
zostawilam siostrze jak wyjezdzalam ze Stanow, bo wlasnie urodzila corke. Maz
ma to dowiezc do Polski, wraca tydzien przed planowanym terminem porodu. Poza
tym wszystkie sprzety, tj lezaczki, wozek z funkcja wozenia niemowlaka,
nosidla i inne foteliki samochodowe zostawilam tam, czy w Hameryce. Tak tez
dla dzidziusia, ktory ma przyjsc na swiat 24.07 w Polsce- mam spacerowke, a
do niej gondole ( bardziej spiworek z usztywnianym spodem), ktorej jeszcze
nie wyprobowalam, bo nie mam kiedy zejsc do piwnicy po wozek.
Lozeczka tez ekstra nie mamy, jest tylko jedno w ktorym spi Gabrysia.
Podobnie z laktatorami, butelkami, kocykami i innymi bajerkami. Brak!
A teraz najciekawsze i jakby tego bylo malo 1 lipca sie przeprowadzamy, wiec
jakos mam nadzieje ze wtedy zdaze wszystko kupic i ulokowac w nowym (
wynajmowanym) mieszkanku. Teraz nie kupuje nic, bo zwyczajnie nie chce tego
wozic z mieszkania na mieszkanie.
I co?? Jak ocenicie moje wicie gniazda??
Miernota, prawda??
Poza tym nie znam na stowe plci dziecka i jak sie urodzi chlopiec w terminie,
to po domu bedzie "chodzic" w rozach i falbankach nic mu nie bedzie, co nie?
haha. Nim dojede do siebie i kupie nowe rzeczy.

ps. dzisiaj snil mi sie porod lipcowy i wlasnie urodzilam chlopaka. Choc 2
razy pow, ze na 50% bedzie dziewcze. Porod byl straszny w tym snie, dobrze
sie obudzilam.
Pzdr
    • burda3 Re: ja nie mam dla dziecka NIC jeszcze! 13.06.07, 13:08
      Znasz takie przysłowie- "Chorąży zawsze zdąży..." ;-) co w Twoim przypadku moze
      sie stać- dasz rade !
      pozdrawiam
      asia
      • badowimo Re: ja nie mam dla dziecka NIC jeszcze! 13.06.07, 13:21
        musi sie stac!!
        • burda3 Re: ja nie mam dla dziecka NIC jeszcze! 13.06.07, 14:03
          :-)))
    • borowka78 Re: ja nie mam dla dziecka NIC jeszcze! 13.06.07, 13:30
      Będzie dobrze, dasz rade ze wszystkim!!!
    • mareszka Re: ja nie mam dla dziecka NIC jeszcze! 13.06.07, 14:41
      To pocieszę Cię pewne, bo nasze NIC jest jeszcze bardziej przepastne ;). Mamy 1
      (słownie JEDEN) kaftanik, bo przyjaciele postanowili nam sprezentować i
      czapeczkę którą dostaliśmy od sprzedawcy rajstop ciążowych za opóźnienie w
      dostawie. Nasze małe słoneczko ma przyjść na świat w końcu lipca, jakby mu się
      spóźniło, to może nawet w sierpniu. Poza czapeczką i kaftanikiem mamy dużo
      miłości i szczerych chęci :D. Łóżeczko wiemy tak mniej-więcej które chcemy, to
      samo szafeczka – bo Dzidzi ma na początek spać w naszej sypialni. Położna
      powiedziała nam, że do szpitala należy zabrać właściwie tylko pieluchy, potem
      ciuszki na wyjście. Planuję wysłać męża z mamą po najpilniejsze sprawunki kiedy
      będę w szpitalu. Wózka nie chcemy, chustę mam zamiar wkrótce zamówić.
      Sądzę, że to było gigantycznym problemem za czasów naszych rodziców. A teraz?
      Jak stwierdzę, że nie daję rady bez wózka, to pójdę i kupię. Jeżeli nie będę
      dawała rady z tetrą, to nie - kupię jednorazowe, jak będę miała dosyć karmienia
      cycem, to kupię butelki, sterylizatory i cały osprzęt. Nie mam zamiaru mieć
      wszystkiego na wszelki wypadek, bo wiem, ze i tak życie zweryfikuje moje
      przewidywania nawet te najśmielsze ;).
    • zurawina100 Re: ja nie mam dla dziecka NIC jeszcze! 13.06.07, 14:41
      hej!!!

      ja mam tylko troche ciuchów po starszaku, nawet je tydzien temy wyprałam ale
      bez prasowania włozyłam do komody- poprostu mi sie nie chce...nie mam
      łóżeczka,wózka i innych sprzętow potrzebnych na początek ale termin mam na 26
      lipca więc chyba zdążę, a poki co to każdą wolną chwilę poświęcam na czytanie
      thrillerów - jedyne co mnie teraz wciąga;);)
    • gismol77 Re: ja nie mam dla dziecka NIC jeszcze! 13.06.07, 15:51
      dziekuje wam moje drogie za powiew "normalnosci" w tym szalenstwie
      przedporodowym.ja mam troche ciuchow nawet popranych i wyprasowanych (wczoraj)
      przez moja siostre, ktora przyjechala na 2 dni i chciala jakos pomoc. reszta
      gleboko w lesie.
      a mam jescze łózeczko, ale spi w nim strasza siostra nienarodzonego, bo termin
      dostawy jej doroslego łozka sie opoznia... i tak sobie żyjemy bez stresu
    • katx1 Re: ja nie mam dla dziecka NIC jeszcze! 13.06.07, 20:21
      Ja mam termin na 18 lipca, lekarz mi w poniedziałek zapowiedział że raczej
      będziemy rodzić wcześniej, a luzik u mnie zupełny, mam trochę ciuszków po synku
      kuzynki, wanienkę 40 km od domu u moich rodziców i łóżeczko bez materaca
      stojące w rozkładzie w kącie.
      W planie: zakup wózka, reszty ciuszków, wszystkich rzeczy do "obrabiania"
      maluszka począwszy od pieluch, całe wyposażenie torby dla siebie no i
      oczywiście przemeblowanie i odświerzenie pokoiku dla dziecka, czyli tzw plaża,
      ale jakiś luzik mam, mój M raczej poddenerwowany, boi się że zostanie z tym
      wszystkim sam.
      Datę graniczną wzięcia się za cokolwiek mam ustaloną na 18 czerwca.
      • enya81 Re: ja nie mam dla dziecka NIC jeszcze! 13.06.07, 22:29
        mnie dzisiaj trochę złapała schiza, że sie cos wydarzy a ja nie mam jeszcze tylu rzeczy kupionych i stwierdziłam że jutro musze koniecznie kupic chociaz te apteczno-kosmetyczne dla Malita i dla siebie, a na wanienke, przewijak, łóżeczko dałam sobie czas do przyszłego tygodnia. Termin mam na 17 lipca i mój M ciągle mi powtarza, że spokojnie zdarzymy, ale przed nami jeszcze malowanie pokoiku, mebelki na szczęście już wybrane i zamówione. Nsajlepsze, że mój małżonek zaczął wymyślać jakieś artyzmy na ścianach i boję się, że w związku z tym to malowanie znacznie sie przedłuży :/ Ale po przeczytaniu waszych wypowiedzi trochę wyluzowałam...ale torbę obiecałam sobie spakowac w przyszłym tygodniu na tip top :)
        • astarza78p Re: ja nie mam dla dziecka NIC jeszcze! 14.06.07, 11:30
          Dla dziecka to mam ciuszki i sprzęty (wózek przywiozłam już w marcu z Polski,a
          łóżeczko dostałam od znajomych), ale torba do szpitala to rozpacz (musze mieć
          wszystko, bo tu nic w szpitaliu nie dają, pewnie jakbym pojechała bez niczego
          to bym dostała, ale głupio bym się czuła), zrobiłam liste i prawie NIC nie mam
          a termin na 11-13 lipiec, a może wcześniej???
    • tasia72 Re: ja nie mam dla dziecka NIC jeszcze! 14.06.07, 16:02
      odetchnelam z ulga, bo ja tez zaczynam miec lekkiego stresa, ze porod za
      poltora miesiacc (28 lipca) a z zakupami jestem daleko w lesie...
      Na razie mam tylko przewijak i wyprawke dla maluszka do szpitala. Ale
      spokojnie, mysle ze zdązę wszytskie niezbedne rzeczy jeszcze kupic czego i Wam
      zycze.
Pełna wersja