latortura
15.06.07, 20:51
dziewczyny nie wkurzajcie sie - nie moge znalezc tego watku ;(
interesuje mnie wasze zdanie odnosnie miejsca spania dziecka,
mamy dwa pokoje, drugi urzadzamy typowo dla dzieciatka - komoda, lozeczko,
miejsce gdzie bedzie stal wozek (niestety przedpokoj za maly),
chodzi o to, ze mamy tez tu lozko (jak sie wprowadzalismy to zabralam je z
domu - tak, wrazie czego, miejsce do siedzenia lub ewentualnego spania)
no i teraz jest...za ciasno (w rogu stoi jeszcze biurko takie trojkatne z
kompem i calym sprzetem),
wszystko byloby ok, gdyby nie to lozko,
oczami wyobrazni widze jak byloby ladnie i przejrzyscie ;)
i teraz problem lub nieproblem - doradzcie !
gdzie ma spac malenstwo? lozeczko mamy turystyczne, wiec mozemy
je "przemieszczac" np na noc do duzego pokoju,
ale ja zupelnie nie wiem jak sie spi przy noworodku.............
nie wyobrazam sobie zeby mial spac w drugim pokoju od poczatku -
zwariowalabym, poza tym karmienie itd,
wiec "trzymam" to lozko tak awaryjnie, bo moze bede spala w drugim pokoju
przy dziecku (M pozno chodzi spac i wczesnie wstaje - taka praca), zal by mi
bylo gdybym miala Mu "przeszkadzac" a z drugiej strony to przeciez nasze
wspolne dziecko - dlaczego ma nie "poczuc" ze ono jest ;)
On jest zdania ze to lozko jest niepotrzebne, wiec mysle ze bierze pod uwage
ciezsze noce,
ale namieszalam - te hormony mnie dobijaja, z takiej rzeczy zrobilam WIELKI
problem i tak nagmatwalam ze nie wiem czy wkoncu wiecie o co mi chodzi ;)
podsumowujac, pytam czy:
- wywalic niepotrzebne lozko (skoro 0obojgu nam ono nie pasuje) i dziecko
bedzie spalo przy nas w duzym pokoju?
- zostawic awaryjnie i zobaczyc najpierw "jakie bedzie dziecko" czy spokojne,
czy moze placzliwe?
- czy dziecko moze spac od razu w swoim pokoju, w swoim lozeczku a ja nadal z
M w duzym pokoju? (choc tego sobie nie wyobrazam poprostu, wydaje mi sie to
nierealne do wykonania, ale nie znam sie),
brakuje mi wiedzy przede wszystkim w tej kwestii: czy malenstwo moze spac
sobie samo od poczatku osobno ???
wypowiedzcie sie kobietki bo ja swiruje 2 tygodnie przed porodem,
aaaaaaaaa!!!