Ile kosztuje miesięczne utrzymanie dziecka ?

02.07.07, 10:00
Dziewczyny! Jestesmy zmuszeni wziąść kredyt i zastanawiamy się nad wysokością
raty - wczoraj mój mąż, zadał mi pytanie : ILE WŁAŚCIWIE KOSZTUJE UTRZYMANIE
DZIECKA ?
Szczerze mówiąc- nie wiem ! Nie jestem orłem matematycznym, może mi
pomożecie ?
Nie liczę wydatków poniesionych do tej pory ( zakup wózka, łożeczka, wyprawki
itp. = dodam,ze wszystko sami kupujemy , nie dostaliśmy nic od nikogo, to
nasze pierwsze dziecko )
Oczywiście pytam o nowo narodzone i troszkę pozniej ( wiadomo dziecko w wieku
szkolnym ma inne potrzeby - jeszcze przyjdzie czas o tym myśleć ).
Jesteśmy w miarę normalni :-) dziecko nie musi miec oryginalnych ciuszków,
drogich kosmetyków, kupujemy na allegro, na promocjach itp/

Jak się pojawi na świecie- potrzebuje:
1.np.Pampersy ( paczka 78 sztuk, rozmiar 2 ) zapłacilismy 39 zł
ile paczek/sztuk potrzeba w miesiącu - potem wypróbuje jakies tańsze- ale z
tego co piszecie, to te na początek są o.k
2.zakładając,ze uda mi się karmic piersią to jedzonko leci samo ( wiadomo- ja
muszę jesć ) dochodzi koszt wkładek laktacyjnych
3. jeśli mi się nie uda karmić piersią - to mleko modyfikowane - ile
kosztuje/jak dużo ? musiałabym dokupić butelki/
4.Ubranka rozmiar 56 i 62 trochę mam- potem trzeba uzupełniać - czyli liczyc
mniej więcej tak jak wyprawkę ubraniową do tej pory
5.Dochodzą ewentualne koszty szczepień ( nie wiem czy wszystkie są
refundowane, wiadomo za dodatkowe sami płacimy...)\
6. co jeszcze liczyć?
7. na razie nie mamy ani jednej zabawki, przytulanki- czekamy na ewentualne
prezenty - ale pewnie to tez brac pod uwagę/
8. Jak ma 6-7 m-c to się wprowadza inne pokarmy, tak?
Dużo na to idzie?

Tak chaotycznie piszę, ale bardzo Was proszę - doświadczone Mamy i te świeże
Foremki co niedawno urodziły - podzielcie się ze mną Waszą wiedzą na ten
temat.
Bedę wdzięczna za wszystkie uwagi !
Pozdrawiam na dobry początek tygodnia
asia burda




    • gismol77 Re: Ile kosztuje miesięczne utrzymanie dziecka ? 02.07.07, 10:09
      Asiu, chyba nie bardzo i pomoge bo tez nie umiem liczyc :). przy pierwszej corce
      mielismy bardzo ograniczone srodki finansowe i dalismy rade. mysle, ze
      najwieecej idzie na pampersy, szczepionki i leki, przy zalozeniu, ze karmi sie
      piersia. potem jak wprowadza sie inne pokarmy dojedzie pewnie koszt sloikow z
      obiadkami my przy pierwszej corce wlasciwie ich nie kupowalismy bo mala ze
      stycznia i akurat zalapala sie na plony z dzialki ekologicznej mojego taty.
      gotowalam jej sama.
      nie wiem co jeszcze dodac. ale naprawde jak nie musisz miec wszystkiego co w
      reklamach to to nie jest az tak droga sprawa.
    • bobimax Re: Ile kosztuje miesięczne utrzymanie dziecka ? 02.07.07, 10:18
      To naprawdę ciężko policzyć. Nie wiem czy ktoś Ci oszacuje ile miesięcznie się
      wydaje. Chciałabym Ci pomóc ale nie jestem w stanie. U mnie w tej chwili odejdą
      wydatki na ciuszki, bo mam po starszej. Butelki myślę, że trzy Ci starczą do
      karmienia sztucznie tylko na bierząco bedziesz je myć i początkowo wyparzać.
      Zresztą z butelkami to kup najpierw jedną i smoczek do niej bo nie wiadomo czy
      dziecko z takiego smoka będzie chciało pić. Ja tak miałam z pierwszą, że aventu
      musiałam wywalić, bo nie chciała z nich ciągnąć i musiałam kupić canpola. Sporo
      napewno się wydaje później na te zupki, deserki i kaszki, ale zupki możesz sama
      gotować (ja gotowałam na około pięć dni i wekowałam) zawsze troszkę taniej.
      Najlepiej, jak jeszcze możesz, przejdź się do marketu i pospisuj sobie ceny
      jedzenia i soczków, chociaż z własnego doświadczenia wiem , że wydaje się
      więcej niż się założyło.
      • burda3 Re: Ile kosztuje miesięczne utrzymanie dziecka ? 02.07.07, 10:24
        No własnie, ciężko to policzyc prawda?
        Ale ile na początek myślicie - 100 zł czy bardziej 300 zł na miesiąc?
        • ania_f1 Re: Ile kosztuje miesięczne utrzymanie dziecka ? 02.07.07, 10:36
          Kiedyś tak z ciekawości liczyłam ile wydaliśmy przez kilka miesięcy przy
          pierwszym dziecku. Ale cholera nie mogę znaleźc tych zapisków.

          Jakbyś nie karmiła piersią to 100 miesięcznie będzie na pewno za mało. Mleko
          sporo kosztuje, często jest tak, że się go zrobi więcej, dziecko zje mniej,
          resztę się wylewa. No przynajmniej u nas tak było. Później jak będziesz
          wprowadzac inne pokarmy to jak będziesz chciała dawac jedzonko ze słoiczków to
          wiadomo, że wyjdzie dużo drożej. Ja gotowałam sama, słoiczki były tylko na
          awaryjne sytuacje. Jeśli chodzi o uzupełnianie ciuszków to na początku odpadło
          bo dostaliśmy sporo w rozmiarze 68 i 74 więc na jakiś czas starczyło.
          Chyba nie bardzo pomogłam:-(

          A może zapytasz na jakimś forum powiedzmy marzec, kwiecień - mamy są na pewno
          bardziej na bieżąco z cenami i ilościami zużywanych pampersów czy mleczka na
          przykład?
    • mynia0 Re: Ile kosztuje miesięczne utrzymanie dziecka ? 02.07.07, 10:44
      lepiej, żebyś nie wiedziała :)))

      mówiąc szczerze, nie zastanawiałam się nigny nad tym . wiadomo - kupic trzeba i
      koniec, więc po co myśleć /:)

      ale do rzeczy.

      pampki - to największy koszt, nawet, jak kupuje się trochę tańsze pieluchy. nie
      zawsze zresztą warto - dziecko mocząc tańsza pieluchę może mieć szybciej
      odparzenia, albo trzeba będzie taka pieluche częściej zmienić. my przeszliśmy z
      pampków na tańszą bellę happy na 3 rozmiarze - tzn. 5-9 kg. te pieluchy są ok.,
      mog eje polecić z czystym sumieniem. ale bywa, że uczulają - jak każde
      pieluchy zresztą.

      ile pampków idzie - na poczatku idą jak woda. ja zmieniałam nawet 10 razy
      dziennie, to zalezy od ilosci kupek. jak dziecko jest mocno kupiaste - to
      pech - bo przecież pieluchy z kupką nie zostawisz na pupie. także - różnie
      bywa z ta iloscią peiluch. im dziecko starsze, tym pieluch idzie mniej, ale z
      drugiej strony - im pieluchy większe, tym jest ich w paczkach mniej , no i sa
      droższe :(

      karmienie piersią oszczędza masę kasy, to prawda. Ty i tak jesc musisz, a
      mleczko samo sie robi i samo podgrzewa :) czysty zysk. co do wkładek
      laktacyjnych - ja przestałam używac po jakiś 5 tygodniach, jak laktacja sie
      unormowała. zuzyłam w sumie jakieś 2, może 3 paczki.

      mleko modyfikowanie - temat - rzeka. sa tańsze i sa droższe, ale któro
      dziecku posłuży, nikt Ci teraz nie powie. mleko modyfikowane niestety podaje
      sie dziecku na zasadzie prób i błędów. jednemu służy zwykłe bebiko, inne
      trzeba karmić bebilonem za 30 zł. ja kupiłam na początek nan ha, bo takim moja
      cóka była karmiona w szpitalu - 3 lata temu zapłaciłam 22 zł., a puszka
      wystarczyła na - uwaga - 4 dni!!!

      ciuszki - tez rzecz droga. wystarczy kilka kompletów z każdego rozmiaru, nie za
      drogich -szkoda kasy. dziecku wszytsko jedno, czy przesikuje śpiochy firmowe za
      40 zł, czy zwykłe za 20. :) ale portfel rodzica znacznie odczuje różnicę, tym
      bardziej, że dziecko rośnie w pierwszym roku, a zwłaszcza w półroczu
      niesamowicie szybko. czasem bywa, że musi się zmienic garderobę w ciągu
      tygodnia.

      szczepienia - obowiązkowe sa refundowane wszystkie. ale jakbyś przeglądnęła
      wątki na temat szczepienia dtp - to jednak zaleca się to płatne szczepienie
      skojarzone/razem z hibem/ - bo komponent krztuścca jest lepiej oczyszczony,
      nowszy , a szczepionka nie zawiera żywych wirusów, tylko zabite, dzięki temu
      szczepionka jest bezpieczniejsza./ pomijam już liczbe wkłuć, bo to sprawa
      drugorzędna - przynajmniej dla mnie/. koszt tego szczepienia jest spory -
      dziecko dostaje 3 dawki dtp w okresie bodajże pół roku - trzebaby sprawdzic
      kalendarz szczepień - nie pamietam. w każdym razie - koszt tego szczepienia
      jest spory - jedna dawka kosztuje obecnie minimalnie 150 zł.

      natomiast jak chodzi o szczepienia dodatkowe, nieobowiązkowe - ja nie
      szczepiłam na nic więcej w 1 roku zycia. ani na pneumokoki, ani na ospę, ani na
      rotawirusa itp.

      zabawki - na początek nie potrzeba nic. dziecko jest za maleńkie na zabawki ;)
      potem inwestuje się w grzechotki i gryzaki różnego rodzaju - wystarczy kilka
      solidnych, niekoniecznie cały worek ;) my dostaliśmy większosc zabawek, więc
      poczekaj na prezenty, bo na pewno cos dostaniecie ;) odradzam pluszaki -
      wywaliliśmy niemal wszystkie - niepotrzebne zbieracze kurzu. jeśli masz
      możliwosc - proś rodzinę i znajomych, żeby nie wydawali na to kasy. moje
      dziecko wychowało sie bez maty edukacyjnej za minimum 200 zł. generalnie, nie
      kupuję drogich zabawek - z doświadczenia widzę, że nie zawsze sa one trafione,
      a kosztuja majątek. poza tym - za dużo zabawek to za dużo bodźców dla dziecka,
      a stąd do niespokoju juz maleńki krok. moje dziecko najładniej bawiło się
      półitrową butelką z odrobina wody w środku :) a zabawki fisher-price leżą do
      dziś w kącie.

      wprowadzenie stałych pokarmów - bywa różnie, czasem wprowadza sie szybciej niż
      w 6 miesiącu. można kupowac słoiczki - są wygodne bardzo, nie przeczę. na
      początek to wystarczy, bo i tak nie podasz dziecku więcej niż 1-2 łyżeczki na
      jeden raz. ale jak młode zaczyna pałaszować całe słoiczki, a potem jeden to za
      mało - to koszty rosną i warto gotowac samemu, a nadwyżki chować np. do
      zamrażarki.

      kosmetyki - pisałam niejednokrotnie - im mniej, tym lepiej. ja ograniczyłam
      nawet chusteczki nawilżane i myłam dziecko watą i woda, albo pod kranem -
      przynajmniej wszystko dokładnie spłukałam, a nie zuzywałam połowy paczki
      chusteczek, żeby wytrzeć jedną kupkę ;)

      generalnie - wszystkie zakupy róbice w dużych sklaepach, jeśli macie
      działalność gosp. - najlepiej w makro, jest tam najtaniej. jeśli sa jakies
      promocje - warto kupować na zapas, ale tylko te rzeczy, które wiadomo, że sie
      zuzyje, np słoiczki czy kaszki, albo pieluchy w rozmiarze większym niz ten
      obecny. no i oczywiscie - pozostaje allegro ;)

      ale się opisałam - ale mam nadzieję że pomogłam i Cię nie przeraziłam ;)
      • burda3 dziekuję Myniu :-) 02.07.07, 11:42
        dziękuję Tobie i pozostałym Dziewczynom- coś mi się rozjasnia w głowie ( i w
        portfelu...)
        asia burda
        • agatka_1979 Re: dziekuję Myniu :-) 02.07.07, 13:54
          a ja ostatnio rozmawiałam z koleżanką, której synek urodził się w
          styczniu...karmiła piersia 4 miesiące... ona ma troszkę utrodniną sytuację, bo
          jeszcze chodzi z nim na rehabilitację i mleko takie dla uczuleniowców i jakieś
          maci specjalne co chwilę inne (atopowe zapalenie skóry najpradowpodobniej) ale
          mówiła mi że sobie podliczyli wydatki na dziecko i im idzie ok 900zl!!!
          miesięcznie ale w tym:
          400zl rehabilitacja
          ok100zl apteka
          100zl mleko plus jeszcze jakaś kasa na słoiczki, bo boi się sama gotować nie
          wiedząc jaką marchewkę kupuje w sklepie...
          100zl pampersy
          100zl na jakies ciuszki i kosmetyki - przy czym koleżanka zaopatruje się w
          ciuszki w tzw lumpkach, szmateksach czy szperakach ;-) Ja już tez porobiłam tam
          zakupy! Dziś też byłam i kupiłam na wage 3 rzeczy - pajacyk, 2 szt body w tym
          ten pajac i jedno body prawie jak nowe! metka nie sprana...koszt tych 3 rzeczy -
          2,50zl!!! Kiedys kupiłam z 10 bodziaków, ogrodnisie i bluzeczki dwie za ok
          11zl! Wystarczy wyprac, wyprasowac i już! Trzeba tylklo dokładnie pooglądać czy
          mają jakieś plamy co nie zejdą czy dziurki...Na wycenie w szperakach jest już
          drożej, ale to i tak nic w porównaniu z nowymi rzeczami za sklepu, a naprawdę
          ciuszki takie że szok! Dziś też kupiłam sukieneczkę ogrodniczke (już na roczną
          dziewczynke) za 8zl! Nic nie zniszczone, metka nie sprana...w sklepie dałabym z
          30zl za nią przynajmniej! Naprawdę polecam zakupy w takich miejscach! I ciuszki
          są naprawdę z dobrej bawełełny bo to takie firmy jak mothercare, early days,
          ladybird, monnie czy jakoś tak...A ze splepów to w 5-10-15 często są przeceny a
          tam są łądne ciuszki!
          No to jak się odejmie rehabilitację, mleko i słoiczki to zostanie jakies 200-
          300zl... :-)
          • burda3 :-) 02.07.07, 14:44
            No tak- licze i mi wychodzi ok 200-250 zł- zkładając,ze dzieciątko bedzie
            zdrowe- o co sie modlę bardzo.
            Dzieki Agatko !
            • agatka_1979 Re: :-) 02.07.07, 14:53
              Nie ma za co :-) w końcu dla nas, mam po raz pierwszy, to rzecz niepojęta jak
              to z tymi wydatkami.. ale właśnie też tak myśle max 300zl.. :-)
              A dzieciaczki nasze będą zdrowe! Trzeba w to wierzyć i mówić im to jak są
              jeszcze w brzuszku to tak będzie!
              Pozdrowionka ;-)
    • f3f Re: Ile kosztuje miesięczne utrzymanie dziecka ? 02.07.07, 16:58
      dwa linki... od skrajności w skrajność...od 0 zł do 1200 zł miesięcznie
      kobieta.gazeta.pl/wysokie-obcasy/1,53663,2300703.html?as=1&ias=2&startsz=x
      209.85.129.104/search?q=cache:P3g8zheghcEJ:wiadomosci.onet.pl/1299025,2677,kioskart.html+koszt+utrzymania+niemowl%C4%99cia&hl=pl&ct=clnk&cd=1&gl=pl&client=firefox-a
      • burda3 f3f dzieki za linka ! 02.07.07, 19:42
Pełna wersja