Mój starszak pojechał na wakacje..a ja tęsknię :((

03.07.07, 22:36
to nasze pierwsze tak poważne rozstanie (od piątku do niedzieli 08-07) - nigdy
wcześniej sam nie wyjeżdżał,a teraz moja teściowa zabrała go na tydzień "na
wieś" do swojej siostry. Spodziewałam się kłopotów, ale na razie jest Ok -
przynajmniej u małego..bo ze mną to troszkę gorzej ;) od wczoraj nie mogę
sobie miejsca znaleźć, dziś dzwoniłam do Wojtusia ale nie miał czasu ze mną
rozmawiać bo pielił z ciocią grządki!a przed chwilą zastałam naszą suczkę na
łóżku u starszaka i tak mnie to rozczuliło, że się popłakałam...a mąż się ze
mnie śmieje .. w sumie cieszę się, że małemu się podoba ale nie sądziłam że
tak to zniosę ;)chyba jestem rodzicem uzależnionym ;)
    • monikaj21 Re: Mój starszak pojechał na wakacje..a ja tęskni 03.07.07, 23:25
      Mija córcia ma 2 lata i 2 miesiące i była już kilka razy 'na urlopie' od nas.
      Najdłużej tydzień. Też strasznie za nią tęsknię ale z drugiej strony się cieszę
      bo wiem że jej to dostarcza nowych bodźców, pozwala zżyć się z dziadkami a
      przede wszystkim spędzać całe dnie na podwórku (my mieszkamy w bloku,
      dziadkowie mają duży ogród).
      Ostatnio jak ją zawieźliśmy w maju to jeszcze nie zdążyłam zdjąć butów a już
      usłyszałam 'Mamusiu, mozes jus jechać do swojej Warsawy' :)
      Korzystajcie z 'samotności' - przy dwójce dzici już nie będzie tak łatwo zostać
      tylko z mężem :)))
    • lucy_cu Re: Mój starszak pojechał na wakacje..a ja tęskni 04.07.07, 08:39
      Rozumiem Cię w 100%.
      Ja sobie nie wyobrażam tych dwóch dób, kiedy pójdę do szpitala- też kiepsko
      znoszę rozstania z dziećmi.
      Ale za to jakie fajne są powitania!!!! :-)
      • mezatkaap Re: Mój starszak pojechał na wakacje..a ja tęskni 04.07.07, 10:45
        Musieńko - bądź dzielna :D
        to duży chłopak, czas odcinać pępowinę :)))
    • e-millie Re: Mój starszak pojechał na wakacje..a ja tęskni 04.07.07, 14:37
      rozumiem Ciebie doskonale - ja bardzo obawiałam się rozstania "porodowego",
      głównie ze względu na emocje i wyjątkową sytuację. córeczka bardzo dobrze
      zniosła rozłąkę, ja w pierwszej dobie również, ale jak się dowiedziałam, że
      wyjdę dzień później ze szpitala, to rozpłakałam się jak dziecko... pewnie też
      hormony ;)
      myślę, że takie wyjazdy, szczególnie z dziadkami, bardzo dobrze robią naszym
      pociechom. a my przeżywamy to prawdopodobnie duuużo bardziej. cieszcie się
      spokojem i byciem we dwoje!
      e-millie
Pełna wersja