Ruchy w nocy...wrrr

04.07.07, 09:52
Hej Dziewczyny, miałam dziś koszmarną noc!!
Wczoraj cały dzień dzidziuś był aktywny - tak w normie - bo ja się troszkę
leniłam ;) Pomyślałam sobie ... odpocznie w nocy. O 3:30 juz nie mogłam!
Brzuch ruszał się na wszelkie strony, miałam wrażenie, że dzidziuś bawi się
moimi wewnętrznymi organami. Bolał mnie przez pewien czas mocno brzuch, ale w
dziwnym miejscu - tak wysoko tuz pod piersiami - dziecko jest ułożone główkowo
wiec w tym miejscu jest jego pupa. Na dodatek wiecie jak człowiek jest
półprzytomny to różne myśli przychodzą do głowy: że to poród, że coś z
dzieckiem nie tak itp. Po pewnym czasie ból przeszedł, ale dzidziuś dalej się
wiercił. No a potem dostał czkawki - znowu rzucało mi brzuchem ;( Połaziłam po
mieszkaniu, pobujałam brzuch... Usnęłam około 6:00 ;(
Idę dziś wieczorem na usg - i jak znam życie i dzidziusia - będzie takie
grzeczne jak aniołek! Czytałam wcześniejsze posty że takie gwałtowne ruchy nie
są dobre - czy ewentualnie na usg coś może się wyjaśnić tzn. co się działo w
nocy z dzieckiem?
Pozdrawiam Was wszystkie: wyspane i te mniej wyspane ;)
    • bobimax Re: Ruchy w nocy...wrrr 04.07.07, 10:05
      Moja jest dość aktywnym dzieckiem, ale w nocy daje mi spać. Nawet na pęcherz
      nie naciska więc wstaję około czwartej, piątej do wc.
    • edzia.79 Re: Ruchy w nocy...wrrr 04.07.07, 10:06
      Bubuniu nic sie nie martw,pewnie maluch chcial ci pokazac co cie bedzie czekac juz po drugiej stronie :)

      Mnie tez wnerwia juz to kopanie i chcialabym zeby mala wreszcie sie urodzila.
      Tylko mnie kopi z prawej strony,ew wali w pecherz badz w szyjke.
      brrr....
      • bubunia1 Re: Ruchy w nocy...wrrr 04.07.07, 10:41
        ....jak będzie takie niegrzeczne po urodzeniu jak dziś w nocy to szybko mnie
        wykończy ;)) Też czasami dostaje kopa w szyjke - najczęściej jak stoje albo
        jestem na zakupach ;)
    • disno Re: Ruchy w nocy...wrrr 04.07.07, 10:06
      u nas wręcz przeciwnie i też się denerwuję - mój ostatnio bardzo ruchliwy
      dzidziuś stracił od wczoraj wigor - rusza się, ale bardzo niemrawo, no a ja
      oczywiście w stresie i nawet zastanawiam sie nad wizytą u gina choć umówioną
      mam dopiero na 20 lipca.
      Tak żle i tak niedobrze....
    • yvonne79 Re: Ruchy w nocy...wrrr 04.07.07, 10:33
      Moje Maleństwo też czasami uprawia takie harce w nocy. Mam wtedy tysiąc myśli na
      sekundę. Oczywiście zastanawiam się co się dzieje, czy coś złego, itp. Czasami
      wystarczy, że przewrócę się na drugi bok i jest spokój :-) a wtedy znowu się
      zastanawiam co się stało, że już się nie rusza i czekam na każde nawet
      najmniejsze drgnięcie, bądź sama je wywołuję. Myślałam, że tylko ja tak
      panikuję, ale widzę, że więcej nas takich :-)
      Pozdrawiam :-)
    • atenette Re: Ruchy w nocy...wrrr 04.07.07, 10:42
      Mam dokladnie to samo. Mala najbardziej jest aktywna pomiedzy 1 a 3 w nocy.
      Dzisiaj w nocy szalala tak samo jak Twoje dzieciatko i myslalam, ze szalu
      dostane! Jak juz zaczela sie uspokajac to oczywiscie pojawila sie czkawka,
      ktora trwala chyba z 20min. i chyba tak ja wkurzyla, ze znowu zaczela szalec.
      Do tego lezy tak, ze co chwile naciska mi na pecherz i caly czas mam wrazenie,
      ze jest pelny i latam co 5min. do ubikacji. Oczywiscie spac wtedy sie nie da
      wcale i jestem zmeczona na maxa.
    • aga_n20 Re: Ruchy w nocy...wrrr 04.07.07, 10:44
      Ja tak mam od dłuższego czasu W nocy mój mały zaczyna zycie a dla mnie jest to
      koszmar boli mnie wszystko jak obkopie mnie od środka. kiedy ja wieczorem bym
      sie zdrzemnela bo w dzień nie da rady przy 3 latku a tu w nocy drugi ma ochote
      na harce
    • babka33 Re: Ruchy w nocy...wrrr 05.07.07, 10:00
      no to sie uspokoilam.. bo dzis pierwszy raz dziecko nie dalo mi zasnac i
      nakrecalam sie myslami dlaczego. Widocznie maluchy tak czasami maja. I tez
      oczywiscie ulubione miejsce kopniakow to prawe zebro i pecherz...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja