dmgr
04.07.07, 21:17
skurcze cały dzień, teraz na wieczór już silniejsze, co 18-20 min ale już
regularne. W pierwszej ciąży tak samo miałam, od rana słabe a na wieczór już
mocniejsze i regularne ale o 22 byłam już na porodówce, teraz jeszcze trochę
muszę poczekać, chociaż do położnej dzwoniłam ale mówiła, że spokojnie (tylko
dzisiaj akurat nie może przyjechać ale nawet bez niej i tak che rodzić już).
Mąż usypia młodą jak wstanie to mu powiem, że chyba dzisiaj w nocy zaczynamy.
Jak mnie jutro nie będzie to pewnie zajechałam na porodówkę, jak nie to dam znać.