Czy wasi lekarze biorą pieniądze za....

10.07.07, 14:31
... asystę przy porodzie?
Moja gin mówi, że jak się coś zacznie to mam do niej dwonić, ale nic nie
wspomniała czy to coś kosztuje. Muszę się jej dziś spytać.
Wiem, że położnym się płaci, mają swojeustalone stawki, ale nie jestem pewna,
czy to też dotyczy lekarzy?
W końcu cała ciąża kosztowała mnie już sporo kasy, a większość tego zostawiłam
właśnie u pani dr.
Ciekawa jestem jak to jest u was?
    • boazeria Re: Czy wasi lekarze biorą pieniądze za.... 10.07.07, 14:34
      u mnie wogole dno........
      ordynator zakazal asystowania lekarza prowadzacego przy porodzie- nawet jesli
      akurat ma dyzur!!!!!! dopiero na same parcie i zszywanie przychodzi lekarz
      dyzurny............
      • agusiajasia Re: Czy wasi lekarze biorą pieniądze za.... 10.07.07, 15:18
        jak to.. zabronił..????
        no co ty?
        ale jaja, daj spokój. to lekarz twój nie może wejść na salę porodową do momentu
        gdy masz skurcze?
        o ludzie...
        • marta76 Re: Czy wasi lekarze biorą pieniądze za.... 10.07.07, 16:08
          moja ginka od razu bezczelnie powiedziała,że na porody to sie nie umawia,bo nie
          ma czasu a w dodatku ,że za lekarza to się płaci koło 4 tys.Myślałam,że jej
          przywalę za ton.Chodze prywatnie.
    • bammbi Re: Czy wasi lekarze biorą pieniądze za.... 10.07.07, 16:42
      U mnie to kosztuje 1 i 3 zera
    • lee_a Re: Czy wasi lekarze biorą pieniądze za.... 10.07.07, 16:57
      sama nie korzystam, ale wiem ze w Poznaniu kosztuje to ok. 1500 zl.
    • e-millie Re: Czy wasi lekarze biorą pieniądze za.... 10.07.07, 17:38
      ja byłam umówiona ze swoim lekarzem, że będzie obecny przy porodzie - oznacza
      to, że jak tylko zacznie się coś dziać, jesteśmy w kontakcie, jeśli znajdę się w
      szpitalu, to lekarz automatycznie też się zjawia i od tej pory jest już cały
      czas z nami. i tak właśnie było. lekarz oczywiście nie siedział z nami w pokoju
      i nie trzymał mnie za rękę, bo od takich przyjemności to był mój ukochany mąż,
      ale był w szpitalu właściwie tylko ze względu na nas i tylko nam poświęcał czas
      - sprawdzał zapisy ktg, decydował o podaniu oxy, zzo, był oczywiście przy samych
      narodzinach córeczki i przy pierwszym porodzie, kiedy byłam nacinana zszywał
      krocze, co wspominam wspaniale, ponieważ na samo szycie dostałam kolejną dawkę
      zzo, niczego nie czułam, a zszyta byłam tak pięknie, że inni lekarze po fachu
      chwalili i pytali, kto taką ładną robotę wykonał (cokolwiek to znaczy ;).
      niestety ta przyjemność kosztuje - ja płaciłam 1700pln, ale z tego, co wiem, w
      stolicy stawki potrafią być znacznie wyższe.
      pozdrawiam gorąco,
      e-millie
      • joannakw Re: Czy wasi lekarze biorą pieniądze za.... 10.07.07, 18:13
        przy pierwszym porodzie był ze mną mój prowadzący lekarz do którego chodziłam
        prywatnie, nie płciłam nic. Teraz przy porodzie będzie inny z którym sie
        umówiłam ale do niego nie chodziłam, umówiłam sie z nim na przyjecie do
        szpitala i poród, zapytałam wprost jak mam sie finansowo przygotować i
        usłyszałam, że nie podchodzi do tego w ten sposób, ale jak po porodzie będe
        zadowolona to .../ dodam tylko, że wole być zadowolona byle było by szybko i
        bez bólu i bez problemów ...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja