Smutno mi...

10.07.07, 22:07
Witajcie. Raczej mało sie uaktywniam się tu na forum z powodu problemów z
netem, ale mam nadzieję, że teraz będzie już lepiej. Starałam się przynajmniej
regularnie podczytywać. Bardzo tu u Was miło. Termin mam na 12 lipca i ciągle
cisza, nic sie nie dzieje, ten dziwny spokój wręcz mnie to niepokoi. Miałam
wczoraj przykrą sytuację, którą zamierzałam przemilczeć, ale czytając
entuzjastyczne wypowiedzi na forum o szpitalach, postanowiłam opowiedzieć, jak
wyglądało moje zderzenie z rzeczywistością. (nie wiem czy dobrze wkleję link)
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=588&w=59942643&a=65696796
    • burda3 Re: Smutno mi... 10.07.07, 22:10
      Martulka, nie martw się Kochana- jak czujesz ruchy, a termin"dopiero " za 2 dni
      masz - oczywiscie,ze mozesz czuć sie rozgoryczona bo nasza rzeczywisyosc jest
      straszna i brutalna...ale musisz myslec pozytywnie - i w razie czego domagac
      sie, egzekwowac...pozdrawiam
    • sylpal13 Re: Smutno mi... 10.07.07, 22:10
      przykro mi bardzo z powodu tego co cię spotkało, cóż mogę powiedzieć...
      przytulam serdecznie, ja też dzisiaj smutna, ale wierze że jutro będzie lepiej,
      pozdrawiam.
      • martulka80 Dziękuję Wam bardzo 10.07.07, 23:45
        za słowa otuchy, już dziś mi troszkę lepiej. Faktem jest że Mały znacznie mniej
        się rusza, ale z tego co tu czytałam to chyba normalne, pewnie mu ciasno. Tylko
        czasem, wiecie, różne myśli przychodzą do tej głowy - pewnie wiele z Was
        przeterminowanych (lub tych prawie) miało, tak jak ja, wizje starzejącego się
        łożyska albo zielonych wód, bądź ich niedoboru. Ale nie można przecież
        przewidywać najczarniejszego scenariusza.
        Pozdrawiam
        • zabka11 Re: Dziękuję Wam bardzo 11.07.07, 07:55
          Witaj! Wiem, że szpitale strajkują i cholera mnie bierze, bo to nic nie daje:(
          Sama jestem sierpniówką(21.08) i coś czuję, że i mnie dotkną tego skutki. Ale
          co do KTG, to zrób prywatnie, naszczęście jest taka możliwość. We Wrocławiu to
          kosztuje 30zł, niewiele jak przeliczyć na spokój matki i zdrowie dziecka:)
          • anneau Re: Dziękuję Wam bardzo 11.07.07, 08:15
            A mnie straszna cholera bierze jak słyszę "prywatnie" - bo właśnie na to oni
            liczą. Jak patrzę na mój odcinek pensji i widzę ile kasy miesięcznie idzie na
            to pieprzone zdrowotne + że i tak nie korzystam bo brakuje mi cierpliwości i
            zazwsze kończy się wizytą prywatna - to mi słabo....

            Najchętniej wybrałabym opcję nie płacenia na państwową służbę zdrowia bo i tak
            opłacam abonament w prywatnej klinice.... wiem że jak przyjdzie do leżenia w
            szpitalu na złamaną nogę (tfu tfu) to w końcu będę korzystać z tego cudownego
            ubezpieczenia.
            Jestem tak prosta do zdenerwowania teraz w ciąży żebym chyba to całe Kasprzaka
            postawiła na nogi gdyby mnie to spotkało. Albo ryknęła ostrym płaczem - może
            ktoś by zareagował. (...sorry - wylało mi się... i tyle moje co sobie pogadam)

            A ty się kochana nie przejmuj. Moja też malutko się rusza i też czekam na poród
            jak na zbawienie i cały czas mi się wydaje, że sam to on się nie zacznie...
            Pewnie tak musi być pod koniec....

            ściskam
    • zumali Re: Smutno mi... 11.07.07, 11:31
      No niestety taka wlasnie jest ta nasza rzeczywistosc. Nie rozumiem tylko
      dlaczego ludziska sami sobie we wlasnym miejscu pracy stwarzaja nieprzyjemna
      atmosfere. No ale coz. Moze niektorzy maja takie hobby. Nie przejmuj sie -
      wszystko bedzie dobrze. Maluszek malo sie rusza, bo moze wlasnie taki grzeczny
      spioszek z niego :-) Pozdrowionka
Inne wątki na temat:
Pełna wersja