dagi.ww
13.07.07, 18:20
Może zabrzmi to banalnie, ale w mojej sytuacji to naprawdę ogromna radość -
już dzisiaj zobaczę się z moim ukochanym narzeczonym,nareszcie będę miała się
do kogo psytulić i będzie miał kto mi pogłaskać brzusio...Kiedyś napomknęłam,
że życie postawiło nas w takiej sytuacji,że ja musiałam wrócić w 5m-cu ciąży
do Polski,on został za granicą.To była dla nas bardzo ciężka decyzja,
(zwłaszcza dla niego),ale nie mieliśmy naprawdę wyjścia... Ostatnio
widzieliśmy się w maju i cieszymy się,że nasza córcia poczekała z przyjściem
na świat na tatusia!(termin na 22ego)A ja jestem przeszczęśliwa,że już
dzisiaj będziemy razem!!!Bardzo mi brakowało wsparcia fizycznego (bo
psychiczne miałam non stop),ale już mam to za sobą!!! TAK SZTRASZNIAŚCIE SIĘ
CIESZĘ!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!