meniaaa
23.07.07, 09:08
Taka cisza i spokoj ze mam wrazenie ze zostalam sama na placu boju i nie ma
juz tych przeterminowanych ktore sie tak skarzyly...Mialam termin na 21 lip a
wg usg na dzis i wciaz czekam az malenstwo zechce sie pokazac
mamusi...ostatnie 2 noce byly koszmarne, duuze bole krzyzowe, prominiujace
nie pozawalaly spac, chodzilam po pokoju i nie wiedzialam co ze soba zrobic,
bol podbrzusza przypominal troche ten juz zapomniany jak mialam dostac okres,
ale skurczy przy nich raczej nie bylo, a juz na pewno nie byly one regularne.
I co o tym myslec??
Dzis jade na KTG, moze wkoncu cos sie dobrego okarze, bo mam dosc nie
przxespanych nocy i ciaglych pytan typu "Ty jeszcze chodzisz...?"
Odezwijce sie dziewczynki i podzielcie co u Was???