jak z dietką - karmiace piersią

23.07.07, 18:36
dziewczyny popadam w paranoje, nie jem juz prawie nic, odstawilam : mleko i
przetwory, jajka, słodycze, smazone, z owoców tylko jabłka, warzywa to tylko
cukinia, buraczki, marchewka
zero soków owocowych tylko woda,
strasznie sie boje alergii, moj maz jest astmatykiem- alergikiem i boje sie
ze mala odziedziczy
czy oszalałam?
    • bobimax Re: jak z dietką - karmiace piersią 24.07.07, 07:35
      Ja też w zasadzie jem biednie, ale ja nie tyle alergii co wzdęć i kolek się
      boję. Tez nie jem słodyczy, smażonych, z owoców tylko jabłka i banany. Z warzyw
      sałatę i marchewkę, czasem buraczki. Ale jeszcze tak z dwa tygodnie i zacznę
      wprowadzać inne rzeczy. Mała będzie miała już miesiąc.
    • magda7717 Re: jak z dietką - karmiace piersią 24.07.07, 07:46
      nie oszalalas- nie jestes sama. ja tez tak jem.. ale w niedziele pozwolilam
      sobie na zolty ser taa plus lód i mloda wczoraj miala obsypana cala buzie plus
      bolacy brzuch. mam w nosie jedzenie - wole jesc tak wlasnie jak Ty , byleby jej
      nic neie bylo.
      jajka mozna pytalam wczoraj polozna.
      • a.l.a.s.k.a77 Re: jak z dietką - karmiace piersią 24.07.07, 08:49
        A ja głupia zjadlam w niedzielę pomidora i małemu wyskoczyło kilka pryszczy na
        twarzy!!! Ogólnie to tez biednie u mnie z jedzeniem bo mały miewa kolki.
        Pocieszam się że karmienie pirsią nie trwa wiecznie:))) Zazdroszcze tym co moga
        jeść normalnie.
    • boazeria Re: jak z dietką - karmiace piersią 24.07.07, 10:10
      ja tez sama nie wiem co jesc....
      umnie bzpieczne jst: kanapka z szynka, piers gotowana z kurczaka, rosol, pyza z
      miesem, ryz na mleku, dzem, jablko, banan, sachabowy z ziemniakami, zupka
      jarzynowa lekka bez smietany....... i to tyle co jem w kolko!

      hmmm maz dal mi wczoraj plizac chipsa.......
      • bobimax Re: jak z dietką - karmiace piersią 24.07.07, 10:27
        no ja jeszcze loda smietankowego zjadłam. U mnie podstawa to rosół, krupnik,
        klopsy mielone gotowane, kurczak gotowany i mięso z piekarnika.
        • annak07 Re: jak z dietką - karmiace piersią 24.07.07, 10:53
          to milo miec swiadomosc w "trudnych" chwilach, ze oprocz mnie jeszcze ktos tak
          sie "katuje". Moj 3 letni synek mial okropianskie kolki wiec teraz
          postanowilam, ze przy corce bede trzymala diete.
          Jeszcze jem (dawali to w szpitalu po porodzie): parowki, jajko, pasztet.
          Wczoraj zjadlam troche arbuza, ktorego uwieeeeeelbiam i mala plakala caly
          wieczor. Moglam wczesie to przewidziec, arbuz slodki to glukoza swoje zrobila.
          • aurinko Re: jak z dietką - karmiace piersią 24.07.07, 11:40
            Nie rozumiem czemu się tak katujecie? Na wszelki wypadek? To naprawdę nie ma
            sensu, wszystko można jeść karmiąć piersią, a jeśli obawiacie się alergii
            (która jeśli ma się ujawnić to i tak się ujawni) to próbujcie po troszeczku
            jeść wszystkiego, odstawiając całkowicie większość produktów pozbawicie siebie
            i dziecka niezbędnych witamin i mikroelementów - czy to wyjdzie Wam i maluszkom
            na zdrowie??? Moim zdaniem wpadacie w straszną skrajność chcąc z jednej strony
            uniknąć alergii a z drugiej strony podejmujecie ryzyko zaszkodzenia sobie i
            dzieciom.
            Co do wysypki - moja Mała najpierw dostała wysypkę na buzi, potem na całym
            ciałku. Trzech różnych lekarzy twierdziło, że to uczulenie. Padło na maliny.
            Natomiast pediatra, którą wybrałam na lekarza dla Małej stwierdziła, że to
            wysypka hormonalna i mam dalej jeść tak jak jadłam i nie panikować. W tej
            chwili wysypka z buźki zniknęła, z brzuszka też, została tylko na nóżkach.
            Gdybym posłuchała poprzednich lekarzy, to prawie nic bym nie jadła bo "wszystko
            uczula", a tak - jem normalnie. Jeśli chodzi o kolki, to stosuję metodę taką
            jak przy pierwszym dziecku - piję codziennie herbatkę z kopru włoskiego i
            rumianek (w sumie 2-3 kubki dziennie), synek nie miał ani razu kolek, teraz
            póki co - Mała też ich nie ma. A żeby nie było, że nie wiem co to alergia - mój
            synek przeszedł przez alergię i skazę białkową, do tego przez 3 lata ciągle
            chorował, na szczęście zmieniłam leczenie i mogliśmy zapomnieć o jego
            dolegliwościach.
    • agatka_1979 Re: jak z dietką - karmiace piersią 24.07.07, 14:05
      ..ja tylko 2 dni jadlam tak "ubogo" i to nie te pierwsze, tylko jakoś po 4
      dniach jedzenia normalnie...
      Po wizycie u piediatry wiem, ze moge jeść wszystko to, co jadłam w ciąży,
      oczywiscie z umiarem i racjonalnie! Na razie nie decyduje się na smazone
      rzeczy, bo sama zawsze żle się czułam po smażonym i czułam taki obiad do końca
      dnia... a mam jakąś alergię na pyłki, gdzieś w okolicach czerca, początku
      lipca...Pediatra odradziła zioła, ziołowe herbatki!
      Marlenka ma takie krostki na szyi, ale to podobno taka noworodkowa
      przypadłość... a kolki raczej nie ma, bo nie zauważyliśmy specyficznych objawów
      gdy płacze
    • boazeria Re: jak z dietką - karmiace piersią 24.07.07, 14:42
      wlasnie wyszla ode mnie polozna........
      moge zjesc arbuza, jablko, banana, zupe buraczkowa, ser bialy, sok z czarnej
      porzeczki, kompot jablkowy, domowe ciasto z jablkami, parowki, szynka,
      kielbasa, jajka na twardo, melko, jogurty, kurczak, pieczona karkowka

      wlasciwie powiedziala ze MOGE JESC wszystko tylko jak zjem np arbuza to
      odczekac 3 dni i sprawdzic czy synek ok i jak tak tzn ze moge jesc dalej arbuzy

      nie moge serkow danio bo chemii pelno, uwazac na sok jablkowy, smazone,
      kalafior, kapuste, truskawki
      • joannakw Re: jak z dietką - karmiace piersią 24.07.07, 16:48
        Witam ;)
        Moja dieta, nie jem smazonego, ale generalnie to duszę mięso, wiec mało zmnian.
        Pije mleko i jej ser biały, oraz dżemy. Zupy jarzynowe,np. koperkowa i rosół
        który i tak uwielbiam z dużą ilościa pietruszki i kopru, karkówka duszona w
        sosie koperkowym, ryż zapiekany z jabłkami, filet z kurczaka duszony, pulpety z
        puszone z warzywami. Słodycze biszkopty, i herbatniki. W dodatku pije kawę
        bardzo słabą i mieszną ze np. inką albo celinką, oczywiście z mlekiem, poza tym
        to hekto litry wody, czasem mleko i herbatę czerwoną bo lubie. Pieczywo
        generalnie białe ale wczoraj zapomniałam i było ciemne, i było lekkie stękanie
        wiec juz bedę pamiętać. oczywiście buraczki i marchew. Nie ma mowy o kapuście
        kalafiorze i fasolce ;( a szkoda. Starszy mial kolki i skazę, kolki przeszły,
        skaza tez bo Starszak teraz pije 1 litr mleka dziennie. Ma alergię ale na
        pylenie i to w wybranych okresach - myslę ze i z tego wyrośnie. Co chodzi o
        odstawienie całkowicie produktów mlecznych -związnych ze skazą to sie nie da,
        sa wszędzie. Starszego karmiłam 13 miesiecy ale nie mogę powiedzieć zebym sie
        katowała, były wykluczone produkty ale można bez nich żyć.
        Głowa do góry jeść i obserwować malenstwa.
        Pozdrawiam
        • monikaj21 Re: jak z dietką - karmiace piersią 24.07.07, 17:20
          Co chodzi o
          > odstawienie całkowicie produktów mlecznych -związnych ze skazą to sie nie da,
          > sa wszędzie.

          Da się, da - wypróbowałam na sobie :)))
    • boazeria Re: jak z dietką - karmiace piersią 24.07.07, 17:01
      hmmmmmmmm....... wiecie co? wostatnich mieisach ciazy mialam starszna alergie
      na pylki- stany przedastmowe, inhalacje itd. Alergolog (dzieciecy0 ostrzegkl
      mie wtedy ze dziecko tez na 99% bedzie largikiem i od razu moze miec skaze
      bialkowa.
      Teraz na sniadanie i kolacje wcinam talerz ryzu na mleku lub mleka z makaronem
      i nic. Mam nadzieje ze jak teraz nic sie nie dzieje to i potem sie nie zacznie-
      odpukac.
      Za to dzis zrobilam szaszlyki z piersi kurczaka (tylko z sola i pieprzem) i juz
      mam zgage od tego pieprzu! Ble. Juz sie boje nocy :-(

      Dajcie przepis na te pulpeciki. Tylko mieso, jajko, sol i pieprz? W czym to
      gotujecie/dusicie?
      Aha i jak dusicie mieso (np karkowke) to nie podsmazacie go wogole wczesniej na
      patelni?
    • mcdalenka Re: jak z dietką - karmiace piersią 01.08.07, 10:29
      A z tymi wysypkami, to się upewnijcie, że to nie od przegrzania albo od oliwki
      albo innych kosmetyków. Johnson lubi zostawiać właśnie takie kropeczki czerwone.
      A z jedzeniem - ja słucham się siebie. Jak nie mam na coś ochoty, mimo że
      wczesniej lubiłam, to nie jem, resztę w małych ilościach normalnie. Samo mi się
      przestawiło ze smażeniny na gotowane mięsko, przestałam lubić ogórki i
      szczypior, polubiłam twaróg (ja???), maniakalnie jem ciasteczka Digestive firmy
      LU, mało słodkie, bardzo kruche, z pełnego ziarna - pyszność. I budyń, ktorego
      nie znosiłam :) Odrzuca mnie od serków topionych, a smażone mięso mi śmierdzi
      (jestem fanką schabowego, więc), mleko tylko uht, bo w normalnym pasteryzowanym
      czuję krowę :) Śmieszna ta Matka Natura.
      • monikaj21 Re: jak z dietką - karmiace piersią 01.08.07, 22:43
        Właśnie - wysypka wcale nie musi oznaczać alergii - maluchy często mają np
        jakąś taką hormonalną wysypkę (trądzik jakiśtam się chyba nazywa)
    • makikii Re: jak z dietką - karmiace piersią 01.08.07, 22:04
      ja przy małej nie jadłam prawie nic, a potem okazało się że najbardziej jest
      uczulona na płyn zmiękczający w którym uprałam kocyk, ale zanim się
      zorientowałam minęło kilka łaaaaaaadnych dni. Uczulała ją też morska ryba (niby
      zdrowa). A moja chrześniaczka uczulona była na ... marchewkę i banany. A jej
      mama prawie nic nie jadła ponad pół roku, mała ciągle w pryszczach, aż
      odstawiła marchew i było ok.
      Dzis jem prawie wszystko, póki co jest w porządku. Piję kawe z mlekiem od
      pierwszego dnia po porodzie (kocham kawke).. Uważam na miód, cytrusy i rzeczy
      ciężkostrawne, a czekolade i ciasta wcinam ze szkodą dla mojej i tak
      okrąglutkiego brzunia. Mniam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja