spadek wagi dziecka - kiedy będzie lepiej:(

24.07.07, 18:13
Synek urodził się z wagą 3700. Następnego dnia miał 3620.
Wczoraj, po tygodniu ważyłam go w przychodni i ważył 3320 (stracił na wadze
300g) i jestem tym trochę załamana.
Dziś znowu ważenie (3320g i nie przybrał od wczoraj) i wizyta u pediatry.
Okazało się, że muszę dopajać synka glukozą, bo maluch niedopojony (leżąc na
brzuszku na plecach ma widoczne fałdki).
Podałam mu 50ml glukozy i wyrtąbił wszystko od razu.
Jak tu pobudzić małego do jedzenia, skoro dostaje cyca często (nawet co
kilkanaście min). Ssie bardzo krótko (dosłownie kilkadziesiąt mlaskań) i zaraz
zasypia. Drapanie po policzku, w kostce, w usta nie pomaga:(
Moje piersi raczej nie należą do mlekodajnych (objętościowo są małe i niezbyt
jędrne), ale coś tam z nich leci. Kiedy próbowałam odciągać pokarm: nakapało
tylko kilka kropli do butelki. Z laktatorem też nic więcej nie wycisnę.
Mam tylko nadzieję, że mały po glukozie nabierze więcej sił i zacznie
porządnie ssać mleko, co pobudzi piersi do produkcji (taka jest teza pani
pediatry).
A co Wy o tym sądzicie? Nie chcę zaczynać z żadnym mlekiem butelkowym
(przerabiałam to u starszego syna, który był na piersi tylko tydzień). Teraz
mam wielką ochotę karmić piersią!!!

pozdrawiam
bermisol
    • edzia.79 Re: spadek wagi dziecka - kiedy będzie lepiej:( 24.07.07, 19:28
      moze sprobuj pic herbatki na laktacje i karmi z ciastem drozdzowym-tak radzila mi polozna.
      mowila tez ze nie wazne ile przebiera,wazne zeby nie ubywalao.
      a moze umow sie na wizyte w poradni laktacyjnej to cos ci doradza???
      • bermisol Re: spadek wagi dziecka - kiedy będzie lepiej:( 24.07.07, 22:21
        Będziemy sprawdzać wagę jak najczęściej, żeby przekonać się czy dalej spada.
        Może jutro uda mi się dostać jakieś mlekopędne herbaty. Zjadam kminek (3x
        dziennie), bo też podobno mlekopędny. Spróbuję karmi z ciastem :) -podoba mi się
        takie zestawienie - byle tylko podziałało.
        Zorientuję się w terminach przyjęć poradni laktacyjnej (dziś też sobie o tym
        pomyślałam). Pamiętam, że kiedy miałam problemy przy pierwszym dziecku i
        zwróciłam się do poradni to musiałam nakłaniać panią, żeby w miarę szybko mnie
        przyjęła, bo oferowała terminy za kilka tygodni (niby tak dużo pacjentek).
        Dziękuję za informację.
        Może jeszcze ktoś ma jakieś uwagi ???
        • bobimax Re: spadek wagi dziecka - kiedy będzie lepiej:( 25.07.07, 07:52
          a pijesz kawę zbożową z mlekiem. Na mnie zawsze działała.
          • bermisol Re: spadek wagi dziecka - kiedy będzie lepiej:( 25.07.07, 10:48
            tak - non stop mam przy sobie szklankę "anatola" z mlekiem, do posiłków i w
            czasie karmienia.
            • agunibi Re: spadek wagi dziecka - kiedy będzie lepiej:( 25.07.07, 12:58
              Grunt to spokoj i luz. Pamietaj, ze nerwy tez wplywaja na laktacje. W szpitalu
              lezelismy z malym tydzien, podczas ktorego maly spadl o 400g. Nie mialam
              pokarmu przez dwie doby. Maly dostawal bebicon. Zrobilam tak: karmilam piersia,
              tyle ile mialam, dopajalam pokarmem, a pozniej wisialam na laktratorze przez
              7,5, 3 min na zmiane, zeby pobudzic pokarm, pilam herbarki. Po dwoch dniach
              musialam kapusta sie okladac przez nawal. Z pewnoscia i tobie sie uda. Aha i
              jeszcze Karmi pilam.
              A.
    • boazeria Re: spadek wagi dziecka - kiedy będzie lepiej:( 25.07.07, 17:22
      ja pije 2 razy dziennie Hipp na laktacje + 2-3 karmi dziennie
      jak zapytalam nenatologa o ciasto drozdzowe to zdziwony zapytal czemu mysle ze
      to laktacje pobudza??? hmmmm no wiec nie jem tego ciasta
      nie wiem czym to jest podyktowane ale czasem mam suche piersi a czasem pokarm
      az mi leci strumieniem sam
      • bermisol Re: spadek wagi dziecka - kiedy będzie lepiej:( 26.07.07, 11:49
        "Agunibi" - to wcale nie jest latwo powiedziec: grunt to spokoj i luz. Jak tu
        byc spokojnym, kiedy maly wcale sie nie najada a po piersiach widac, ze mleka
        coraz mniej:( (choc chyba nigdy nie bylo go duzo). W dodatku wczoraj dostalismy
        pietra, bo maly podczas snu zaczal plakac a kiedy go zobaczylam, to z nosa
        poszlo mu sporo sluzu z odrobina pokarmu. Buzke mial sino-czerwona i nie mogl
        zlapac odedechu, bo zawalony caly nos. Polozylam szybko malego na przewijaku na
        brzuszku a moj maz (bardziej myslacy niz ja w takich wypadkach) wzial gruszke i
        oczyszczal nosek. Nikus polezal tak jeszcze kilka min (byl zadziwiajaco
        spokojny), ale przekladajac go na plecy dalej bylo slychac zatkany nos.
        Zadzwonilam po pediatre i w ciagu 0.5 h byl u nas. Zbadal malego, ktory juz do
        tego czasu zaczal normalnie reagowac, nos juz nie terkotal. Po zbadaniu i
        rozmowie okazalo sie, ze wszystko jest w porzadku, byc moze maly zachlysnal sie
        pokarmem (choc karmiony byl godzine wczesniej) lub odbilo mu sie na lezaco i
        zawartosc ulala mu sie nosem.
        Wiec dodatkowy stres - zamiast luzu :((

        Wracajac do pokarmu: zamiast herbatek Hippa mam z herbapolu anyz do zaparzania,
        pediatra odradzil Karmi ze wzgledu na slabe, ale 0,5% zawartosc alkoholu.

        Dzwonilam tez do kobiety z poradni laktacyjnej (niestety jedyna poradnia w B-czy
        ma urlop) i przez telefon ustalilysmy co robic. Oto jej propozycja:
        - karmic co godzine z obu piersi, ale nie dluzej niz 0,5h
        - na wieczor dokarmic Nanem HA
        - w nocy karmic co 4h
        Z karmieniem co 1h jest o tyle problem, ze maly czesto spi, kiedy przychodzi
        czas na piers i nie mam pomyslow jak go budzic i zmusic do otwarcia buzi. Jesli
        nawet sie uda, to possie kilka razy i zapada dalej w sen. Dodam, ze podczas
        karmien zadko slychac aby polykal pokarm, mam wrazenie, ze on uzywa cyca nie w
        celu najedzenia sie tylko zblizenia sie do mnie i uspokojenia.
        A jesli chodzi o dokarmianie to powiem szczerze: nie dalam mu butelki, bo wiem
        jak to sie skonczy: butelka bedzie na zawsze a z piersia bede mogla sie pozegnac
        (taka wlasnie sytuacja byla przy starszym synu).
        Skoro maly poczuje, ze moze dostac mleko z butli (nie trzeba sie zbytnio
        nameczyc, zeby sie najesc), to piers odrzuci

        ale sie rozpisalam.......
Inne wątki na temat:
Pełna wersja