Dyskretne pytanie ?

02.08.07, 15:11
Termin mam za 4 chcialam zapytac mamy ktore juz urodzily,
i na swiezo moga powiedziec czy mozna krzyczec przy porodzie czy to raczej
wstyd i czy polozne nie reaguja na to zbyt agresywnie i czy pomagaja. Nie
chodzilam do szkoly rodzenia bo uwazalam ze to zbedne.
Ale teraz sie boje.
Poradzcie:)
    • bobimax Re: Dyskretne pytanie ? 02.08.07, 15:17
      Spokojnie. Możesz krzyczeć, możesz klnąć. Ja swoją położną uprzedziłam, że będę
      padały niecenzuralne słowa a ona stwierdziła, że jak mi to ulgę przyniesie to
      spoko. Ja też nie chodziłam do szkoły rodzenia, bo szkoda mi było na to czasu i
      pieniędzy.
    • anulka-m6 Re: Dyskretne pytanie ? 02.08.07, 15:22
      Z mopjego doswiadczenia, a jestem 1,5 tyg po porodzie to Ci powiem że sama II
      faza porodu trwała u mnie 10 minut, najgorsze były same skurcze, podczas
      rozwierania sie szyjki, chodziłam z kroplówa z oksytocyny i płakałam z bólu,
      niemiałam nawes siły krzyczeć, a samo parcie to była pestka.
      A co do krzyków, to chyba zalezy indywidualnie od każdej osoby i od calej
      atmosfery,no i od położnych jakie akurat będą przy Twoim porodzie.
      Trzymaj sie cieplutko i życze powodzenia.
    • aurinko Re: Dyskretne pytanie ? 02.08.07, 15:27
      Nie powinno się krzyczeć, szczeg.ólnie w bólach partych, gdyż powietrze, które
      nabierasz w czasie krzyku Ci ucieknie i możesz nie mieć na tyle dużo powietrza,
      żeby porządnie przeć. Mnie lekarz opieprzał (ale bardziej żartobliwie niż na
      serio), że się drę, a ja mu odpowiedałam, że taką mam urodę że lubię sobie
      pokrzyczeć ;-) Na całej porodówce ja byłam najgłośniejsza, ale ani położna ani
      lekarz nie mieli mi tego za złe, wszyscy byli mili i wyrozumiali.
    • m_k8 Re: Dyskretne pytanie ? 02.08.07, 15:30
      Nic się nie martw. Jak będziesz miała potrzebę to krzycz. Ja pierwszy krzyk
      wydobyłam z siebie nieświadomie i byłam mocno zdziwiona że można się tak
      drzeć :) Na położnej nie zrobiło to żadnego wrażenia. Przeciwnie, chwaliła mnie
      że zaraz urodzę i rzeczywiście udało na 1 parciu.
    • klarysa007 Re: Dyskretne pytanie ? 02.08.07, 15:57
      Krzyk przeszkadza we właściwym oddychaniu i parciu. Podobno :D
      Ja krzyczałam jak wściekła, a położna krzyczała na mnie: niech się pani zamknie,
      bo mi pani inne rodzące wystraszy. Na co ja (pomiędzy bólami): w du.. mam inne
      rodzące!!! Ani to było grzeczne ani miłe ale cały mój poród nie należał do
      najprzyjemniejszych i jedyną jego zaletą było to, że trwał dość krótko. Myślę,
      że to bardzo indywidualna sprawa i nie można sobie obiecać "nie będę krzyczała".
      Okaże się dopiero w trakcie :) Powodzenia życzę.
    • motylek1407 Re: Dyskretne pytanie ? 02.08.07, 16:07
      Ja powiem tak... nie chcialam krzyczec ale to bylo poza mna... w pewnych
      sytuacjach dzwiek wydobywa sie sam z buzi :) Nie darlam sie ale pare razy
      zdarzylo mi sie wydaz wielki jęk... a to ponoc pomaga, jak pisza w mądrych
      ksiażkach pomaga poradzic sobie z bolem... pozdrawiam...
    • ewel76.pl Re:Dzieki za rady! :) 02.08.07, 16:26
      Dziekuje dziewczyny :)
      myslalam ze to wstyd i glupio bo tyle sie czlowiek naslucha a potem wariuje.
      Boje sie bolu i wiem ze jak sie podre to mi to przyniesie ulge, myslalam ze
      teraz sie nie krzyczy.
      Pozdr.
    • lee_a Re: Dyskretne pytanie ? 02.08.07, 18:05
      ja sie darlam jak nieszczescie - najgorsze bóle mialam jak rozwierała sie
      szyjka, ktora byla bardzo twarda a polozna jeszcze ją masowała...
      • ankas4 Re: Dyskretne pytanie ? 02.08.07, 18:31
        Juz pisalam o tym w pewnym watku, ze to krzyczenie to dla mnie najwiekszy
        przedporodowy stres.... wiem , ze polozne widzialy nie jedno , wiem , ze lekarze
        nic na to nie mowia , bo tez maja praktyke ale ja sie wstydze wlasnie takich
        odruchow jak krzyczenie , jeczenie itd... boje sie swoich dziwnych zachowan ,
        ktore moga podczas porodu wyplynac ale coz zrobic ... zobaczymy jak to wyjdzie w
        praktyce.... napisze jak urodze , wszystki bojace sie swoich reakcji - TRZYMAJMY
        SIE ! jakos urodzimy no nie?:))
    • asia19813 Re: Dyskretne pytanie ? 02.08.07, 19:33
      ja trochę krzyczałam, połozna na koniec powiedziała że wolałaby 6 innych
      porodów niż mój 1 ;) ale ja się tym nie przejmuję, było minęło i po wszystkim,
      ulżyło mi troche jak sobie pokrzyczałam, teraz mi troche wstyd, ale cóż...
      • thaures Re: Dyskretne pytanie ? 02.08.07, 20:39
        Do mnie polozna sama powiedziala-pokrzycz sobie-bedzie ci lzej!
    • netka6666 Re: Dyskretne pytanie ? 02.08.07, 21:38
      Nie krzyczałam bo po pierwsze: aż tak nie bolalo, po drugie: położna
      powiedziała, że zamiast sie drzeć mam zbierać siły na parcie a po trzecie i co
      najważniejsze dla mnie (choc wiem, że to głupio brzmi): wstydziłam się drzeć
      przy obecnym przy porodzie tatusiu:)
    • olcia.kaktus Re: Dyskretne pytanie ? 03.08.07, 12:06
      krzycz, krzycz, jęcz i rób wszystko to, co pomoże ci znieść ból.
      Oczywiście mówię o pierwszej fazie - czyli o rozwieraniu szyjki.
      Krzyczałam, jęczałam, kwiliłam i wyłam, na szczęście nawet przez głowę mi nie
      przeszło by kląć na męża.
      W fazie partej będą Ci mówić, co robić i jak oddychać, ale wtedy nie chce się
      krzyczeć i już to inny ból.
      Jak leżałam po porodzie w szpitalu, mimo wyciszonych drzwi i ścian słyszałyśmy
      z dziewczynami w nocy krzyki innych rodzących - wierz mi, naprawdę łączyłysmy
      się z nimi w bólu i nie przyszło żadnej do głowy, że to wstyd.
      Nie wstydź sie tez położnej, lekarzy - oni zdają sobie sprawę, że to boli i
      masz święte prawo to wyrazić. A facetem się nie przejmuj, będzie i tak z Ciebie
      dumny, gwarantuję ci to i to bez względu czy będziesz cichutko, czy bedziesz
      się drzeć.
      Pozdrawiam
      Olcia
    • monikaj21 Re: Dyskretne pytanie ? 03.08.07, 12:22
      Przy pierwszym porodzie nie wydawałam dźwięków, a teraz przy skurczach pomiędzy
      8 a 10 cm rozwarcia położna powiedziała mi żebym spróbowała stękać - może
      będzie mi lżej. I rzeczywiście - pomogło. Aż się zdizwiłam że coś takiego może
      pomóc znieść ból - zanim zaczełam wydawać z siebie 'jęki' myślałąm że zwariuję
      i nie wiedziałąm co mam ze sobą zrobić, potem chyba skupiłam się na wydawaniu
      jęków i było lepiej.
      Leżałam po porodzie jeszcze na bloku porodowym przez jakiś czas i rodziłą
      dziewczyna 2 sale dalej i darła się niemiłosiernie przez 40 minut. Myślałam że
      się popłaczę tak mi było jej żal - okazuje się, że to nic nadzwyczajnego i nikt
      poza mną i jeszcze jedną dziewczyną po porodzie nie zwrócił na to specjalnej
      uwagi :)
    • meniaaa Re: Dyskretne pytanie ? 03.08.07, 12:30
      w I fazie mozesz krzyczec do woli, jak boli w czasie skurczu czy pomiedzy,
      krzycz, klnij ile ci pasuje, ale w II fazie brzy bolach partych NIE KRZYCZ bo
      wtedy zamiast spychac powietrzem z przepony dziecko , wypuszczasz powietrze z
      pluc i nici z parcia!!!
      • edzia.79 Re: Dyskretne pytanie ? 03.08.07, 13:17
        ja nie krzyczalam przy obydwu porodach.teraz tylko jakos tak nucilam jak byl skurcz (tak sobie mruczalam cicho).wszystko robi sie instynktownie,zachowujesz sie tak jak ci pasuje,co ci przynosi ulge.
        podczas parcia "stekalam"z wysilku,bo wyparcie dziecka to bardzo ciezka robota.
        polozne na takie rewelacje nie zwracaja uwagi.
    • boazeria Re: Dyskretne pytanie ? 03.08.07, 13:57
      ja przy skuczch zamiast darcia oddychalam jakbym swieczke zdmuchnac chciala
      9tak nas uczyli w szkole rodzenia) i jakos te bole przetrwalam...
      przy partych zamiast oddychac juz sie darlam :-) niestety to nie pomaga a wrecz
      opoznia porod bo zamist lapac powietrze i przec tracilam sily na darcie.... to
      bylo silniejsze ode mnie....
      trzymaj sie!!!
      ps. wstyd to krasc
    • lajla84 Re: Dyskretne pytanie ? 03.08.07, 17:35
      Ja też nie chodziłam do szkoły rodzenia. Myślałam, że przy porodzie będę
      krzyczeć, ale nie było takiej potrzeby. Wystarczyły pojękiwania w końcowej I
      fazie. Mi niesamowicie pomagał wydech w czasie skurczu, wdech był okropny za to
      wydech przeciągałam w nieskończoność!
      Podczas pobytu w szpitalu słyszałam wiele krzyków i to jest normalne. Na drugi
      dzień wszystkie się śmiałyśmy słysząc czyjś krzyk. Także nie przejmuj się,
      powodzenia!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja