agatka_1979
08.08.07, 14:16
Dziewczyny..nasza Marlenka ma wysypke...pojawiła się mniej wiecej
około półtorej tygodnia temu... najpierw na podbródku..takie małe
czerwone punkciki, niektóre troszkę większe plamki... potem przeszło
na boczki buzi - dokładnie okolce uszu, w górę w stronę skroni, pod
włoski.. na policzkach prawie nic... no i troche w okolicy pępka..
Lekarka w sumie prawie nie widząc tej wysypki - bo takie było
oświetlenie - zakazała wszystkiego co związane z krowim białkiem i
zyrtec dla małej 2 kropelki przez tydzień, drugi tydzien - 3
kropelki...
Marlenka zaczęła dostawać zyrtec..ja jem to za czym nigdy nie
przepadałam..wędliny, mięso...bo nabiał odpada..a ja z tych mało
mięsożernych :(
A wysypka...pojawiła się na dekoldzie, za uszkami, na pleckach w
okolicy karku...okolice pach... no i nieszczęsny pępek... na bużce i
główce zrobiły się z tego takie podskórne krosteczki...
Zamiast zmniejszyć się, to się rozprzestrzeniła...
W poniedziałk poszłam z Małą do przychodni... tam lekarka
powiedziała że jej to nie wygląda na alergię pokarmową, jak już to
potówki... poleciła krochmal 2 razy w tyg...
Ja troszkę uspokojona napisalam eska do tamtej lekarki... czy to
normalne ze Marlena bierze zyrtec, ja nie jem "białego" a wysypk się
rozprzestrzenia... telefonicznie lekarka prosiła o opisanie
wysypki... zaleciła zwiększenie zyrtcu do 5 kropli, kąpiel w
krochmalu lub owsiance... i przez 2 dni posmarowanie zmian maścia
hydrokortyzolową lub elokomem... oba sterydy! a ja nie
chcę...sterydy miesięcznemu niemowlakowi?
Co to może byc? Czyżby faktycznie alergia pokarmowa? Ale może nie na
białko krowie?
A może ten nieszczesny trądzik niemowlęcy?
A może potówki jednak?
Na razie próbuje po domowemu i nie zwiększam zyrtcu...
Jak myslicie lepiej posmarować tą maścią? Więcej dobrego niż złego?
Ja chyba osiwieje normalnie... :(((