dmgr
14.08.07, 16:12
Jak urodziłam pierwsze dziecko było ok., ciężko ale deprechy żadnej nie
miałam, w ciąże zaszłam jak Klara miała 1,5 roku troche w sumie
niespodziewanie ale ogólnie cieszyliśmy się bo im mniejsza róznica tym lepiej.
Ale teraz sobie nie radzę, Klara ciężko zniosła pojawienie się małego (nawrót
sikania w gacie itp.) i ma po prostu takie pomysły, że głowa mała. Często
zdarza się tak, że jak mały w końcu spi to wrzeszczy bo przecież Pawełek musi
się obudzic, jak ją powstrzymuje to drze się głosniej a jak nie widzę to idzie
do niego i go odkrywa na przykład. Ciągle czegoś chce dosłownie co minutę i
wydziera się, że ma to dostac od razu. Wiem, że kocha małego ale strasznie
chce na siebioe zwrócic uwagę a ja po prostu nie potrafie temu podołac, czasem
przyjeżdża ktoś z rodziny mi pomóc ale wtedy ona zachowuje się jescze gorzej.
Jak tak dalej pójdzie to ja w jakąś depresje wpadne a wcale nie jest lepiej
choc to juz 6 tygodni. Od września idzie do przedszkola na 5 godzin może tam
się cos poprawi.