Kilka słów uznania dla samodzielnych mamuś

21.08.07, 19:15
Tak sobie myślę od dłuższego czasu, że naprawdę nie wiem, jak bym
sobie dała radę bez pomocy na początku mojego nie-męża, a teraz
(kiedy go nie ma) - mojej mamy, która ze mną chwilowo mieszka...
Dlatego chciałam napisać, że naprawdę podziwiam dziewczyny, które są
całymi dniami same z maluszkiem, a do tego, jak mają straszaki i
muszą się zajmować podwójnie czy potrójnie, to już dla mnie
mistrzostwo świata! Ja to bym chyba chodziła głodna, w brudnych
ciuchach i po zakurzonym domu... Nie myślcie sobie, że należę do
leniwych osób - wręcz przeciwnie - po prostu jesteście naprawdę
niesamowite!!! Dlatego ten post się Wam należy (wazelina hehe;)))
    • sylpal13 Re: Kilka słów uznania dla samodzielnych mamuś 21.08.07, 19:17
      dziękuję
      • magda7717 Re: Kilka słów uznania dla samodzielnych mamuś 21.08.07, 19:51
        i ja dziekuje
    • agasar79 Re: Kilka słów uznania dla samodzielnych mamuś 21.08.07, 20:02
      Ja też siedzę cały dzień sama w domu i jeszcze sprzątam i obiad
      robię dla mężusia :)
      Ale słowa uznania nalezą się mamom które mają więcej niż jedno
      dziecko i sobie same radzą :)
    • lucy_cu Re: Kilka słów uznania dla samodzielnych mamuś 21.08.07, 21:28
      Iiii, tam- normalnie byś sobie dała radę, gdybyś musiała. :-)
    • lee_a Re: Kilka słów uznania dla samodzielnych mamuś 21.08.07, 21:56
      dzięki! jak byś musiała to też byś dała radę. Kwestia organizacji i
      przynajmniej nikt nie przyzwyczaja maleństwa do noszenia i
      kołysania ;) bo niby kiedy miałabym zrobić siusiu jakbym miała ją
      nosic cały dzien? A Uznanie to się należy samotnym mamom...
      • dagi.ww Re: Kilka słów uznania dla samodzielnych mamuś 21.08.07, 22:15
        O samotnych matkach to nawet nie mówię... Wiem, że takowe tu saą,
        więc dla Was, dziewczyny, miliardy buziaków i "wsparciowych
        psytulań", bo jesteście wielkie, naprawdę!!! Ja wiem, że jak by było
        trzeba, to bym dała sobie radę; w gruncie rzeczy my - baby -
        jesteśmy cholernie silne.
    • aga_n20 Re: Kilka słów uznania dla samodzielnych mamuś 21.08.07, 22:19
      ja mam w domu starszaka i małego noszę na rękach kiedy trzeba i przytulam ich
      obu i starszak przychodzi sie poprzytulać i jestem całymi dniami w domu sama mąż
      pomaga mi tylko w soboty i niedziele i daję sobie radę chociaż czasami jak oba
      dadzą mi popalić to siedze i ryczę i stwierdzam że się nie nadaje na matkę. Na
      głowie mam spacery, zalatwianie po urzędach, robienie opłat, pranie prasowanie,
      sprzątanie -z tym czasami gorzej, gotuje obiad na 2-3 dni i lżej mam, wieczorem
      kąpanie dzieci kladzenie ich spac że czasami sama padam bo nie mam już sily,
      sama nie wiem skąd we mnie tyle wytrzymalości, podziwiam te które mają np 3
      małych dzieci, ja już bym nie dała rady
      • uuuaa Re: dagi.ww dzięki 21.08.07, 23:12
        Przedewszystkim chcialabym podziękować Dagi za to że powstał taki
        wątek.Ja jestem sama i wychowuje trójke dzieci sama i dzis myślałam
        że oszaleje, ponieważ moje starszaki zaczynają sie niecierpliwić
        ciągłym płaczem małej oraz tym że "mama cały czas karmi"....mój
        trzylatek dziś przeszedł samego siebie za każdym razem kiedy Maja
        zaczynała plakać on zaczynał razem z nią,wiem że coraz bardziej im
        mnie brakuje ale narazie niestety nie jestem w stanie nic na to
        poradzić. Wieczorem przed snem wytłumaczyłam im że dzidziuś nie
        zawsze będzie dzidziusiem i niedługo,wszystko sie zmieni....obaj
        bardzo sie ucieszyli.Nie jest łatwo,ale wystarczy dobra organizacja
        i duuuuuuuuuużo CIERPLIWOŚCI
        • burda3 Chylę czoło :-) 22.08.07, 11:34
          I ja sie przyłaczam do słow uznania...
          ja kiepsko sobie daje rade z jednym synkiem, jak zbawienia czekam
          na męza az wroci z pracy i zajmie sie chwile małym/ na pewno jesli
          człowiek nie ma wyjscia, to znajdzie w sobie siły - ale uznanie sie
          nalezy- zwłaszcza tym Dziewczynom/Mamom/Kobietom, których faceci nie
          oszczedzili i samotnie wychowują Dzieci.
          JESTESCIE WSPANIAŁE DZIEWCZYNY! ZYCZE WAM DUZO SIL I SZCZESCIA!
    • klawel Re: Kilka słów uznania dla samodzielnych mamuś 22.08.07, 11:56
      Ja myslę,że słowa uznania należą się przede wszystkim samotnym
      mamom, oraz tym których partnerzy mają lewe ręce do roboty i
      wybierają towarzystwo kolegów w barze zamiast rodziny w domu. Gdybys
      musiała sama na pewno świetnie byś sobie proradziła. Ja mam dwójkę
      malutkich dzieci- różnica dwuletnia, jakoś sobie radzę. Mąż
      wieczorami mi pomaga bardzo, a w dzień wiadomo zjem byle co na
      szybko, bo jeszcze starszą muszę nakarmic i sie z nią pobawić, dla
      młodszej już nie mam tyle czasu co miałam dla starszej kiedyś, to
      znaczy nie nosze jej i nie lulam bo wtedy już nic bym nie zrobiła,
      jak przeczekam te trzy miesiące to już będzie łatwiej.
    • delfina7 Re: Kilka słów uznania dla samodzielnych mamuś 22.08.07, 13:56
      ZMateuszkiem siedziałam sama i jakos to wszystko się poukładało
      samo . Wtedy wieczorami czasem padałam na pysk choć nawet miłam
      chwilę na drzemke. Teraz jest maluszek i mieszkam u mamy . Przez
      pierwsze dwa tygodnie pomagała bardzo dużo , a teraz już jak musi
      naprawdę, a tak praktycznie wszystko sama jakośrobię. Mam ten
      konfort jednak , że jest pod ręką i w kryzysowych sytuacjach pomaga.
      Bez niej było by ciężej , ale myślę ,ze teżdało by się rade.
      Najwyżej na necie sięby nie siedziało :D
    • kachna79 Re: Kilka słów uznania dla samodzielnych mamuś 23.08.07, 12:34
      ja mam starsza 15-miesieczna corke i sama opiekuje sie moimi maluchami do
      powrotu meza z pracy, tj. do 17:30. To sie da zrobic choc trzeba byc
      zdyscyplinowanym. Szczerze mowiac teraz jest mi latwiej niz przy pierwszej
      corce. Fizycznie jestem bardziej zmeczona, ale psychicznie czuje sie duzo lepiej.
Pełna wersja