Rozpoczęłam walkę z oponką :)))

23.08.07, 22:50
Muszę się pochwalić, że dzisiaj zaczęłam ćwiczyć! Wczoraj minęło
dokładnie 6tyg od porodu, więc połóg niby zakończony, lekarz
stwierdził, że wszystko ok, więc się zmobilizowałam i jazda z
rozciąganiem (takim delikatnym oczywiście), ćwiczeniami na nogi,
bioderka, tyłek, kręgosłup, no i oczywiście te okropne brzuszki...
Na początek 30min, a i to masakra - kondycja do bani! Ale walka
rozpoczęta...!!!
    • becik_l79 Re: Rozpoczęłam walkę z oponką :))) 23.08.07, 23:09
      zazdroszcze:)) nie mogę się doczekać, kiedy i mi lekarka da zielone światło na brzuszki...reszta jakoś sama sobie daje radę - spacerki, noszenie małej (może tylko cyc opadł za nisko...)
      powodzenia w walce i trzymam kciuki za ekspresowe efekty:))
      buźka
      • ajila32 Re: Rozpoczęłam walkę z oponką :))) 24.08.07, 07:33
        a ja dostałam od pielegniarki srodowiskowej zestaw cwiczen juz po
        porodzie, ktory pare dni potem zgubiłam. ale nie czekałam na
        pozwolenie - cwiczyłam po swojemu i delikatne brzuszki tez -
        przyciągałam głowe do klatki piers a ręce przesuwałam wzdłuż ud do
        kolan (nogi lekko zgięte) i wytrzynywałam parę chwwil - i taki zapał
        miałam prez 3 dni moze potem juz tylko sporadycznie:)

        czy nie sądzicie ze to dziwne ze cwiczyc nie mozna ale wysiłek nad
        dzieckiem jest jak najbardziej ok? ja sie ginekologa o swiatełko nie
        pytałam - ale przyznam ze nie wiem czy dobrze - mi nie zaszkodzilo a
        w 4 tyg po porodzie pochwalić się mogłam brzuszkiem prawie jak
        deska - minimalna warstewka tłuszczyku - na szczęscie w ciązy nie
        utyłam i 2 dni po porodzie wazyłam juz tyle co prze ciążą -a teraz
        jeszcze mniej
    • boazeria Re: Rozpoczęłam walkę z oponką :))) 24.08.07, 11:06
      ja schudlam 15 kg samoistnie ale jeszcze 10 zostalo......

      podziwiam za chec i wole walki z oponka :-) a zwl ze masz czas... ja
      jestem tak padnieta ze o brzuszki to moge w myslach jedynie
      porobic... od 6 tyg nie spie dluzej niz 1,5-2 godz a jak maly spi to
      prasuje, sprzatam, gotuje, zjem, umyj sie a i tak czasu nawet na to
      nie starcza.... potem padam na pysk

      dzis wrocilam od ginekologa i powiedzail ze moge juz cwiczyc ,
      pytam "chlopie kiedy??/"

      z checia bym na basen zaczela chodzic ale z kim malego zostawic?
      kazdy sie boi bo maly nawet nakarmiony drze sie o cycka z potrzeby
      bliskosci, jak spi to co 15 min otwiera jedno oko i sprawdza czy
      jestem....
      • klarysa007 Re: Rozpoczęłam walkę z oponką :))) 24.08.07, 12:09
        Jakbym o sobie czytała :) Brzuszki w myślach robię już od dawna, a patrząc na
        siebie w lustrze oglądam się tylko do pasa. Na nic nie mam czasu, a odkąd mała
        nosi poduszkę na bioderka to już zupełnie ze mnie nie schodzi. Lewą rękę będę
        miała niedługo długą jak szympans i umięśnioną jak Pudzian, bo na prawej nie
        umiem Tuśki nosić hihi
    • e-millie Re: Rozpoczęłam walkę z oponką :))) 24.08.07, 11:13
      a ja planuję zacząć od września - chcemy z mężem pójść na power bike, bo
      widziałam, jakie efekty przynoszą te zajęcia, choć są bardzo wyczerpujące. ale
      ja uwielbiam się zmęczyć :) mam nadzieję, że będę mogła na nie chodzić, choć
      wiem, że po dużym wysiłku fizycznym nie powinno się karmić przez godzinę.
      postaram się więc tak zaplanować te dwa wieczory w tygodniu, żeby wyszło.
      zobaczymy i dam znać, czy plan będzie realizowany ;)
      pozdrawiam gorąco,
      e-millie
      • dmgr Re: Rozpoczęłam walkę z oponką :))) 24.08.07, 11:29
        U mnie 10 kg zgubione, jeszcze 15 zostało a na wadze nic nie chce isc w dol od
        jakis 4 tygodni. Do cwiczen nie mam zapalu a do gina ide w czwartek (to juz 8
        tygodni bedzie). Na razie maz mi kupil Garniera Roll-on na brzuszek i sobie
        roluję ale ja mam tyle rozstepów, że skóry dwa razy tyle więc chyba się nie
        wchłonie.
        • babajagaa Re: Rozpoczęłam walkę z oponką :))) 24.08.07, 12:45
          Ja juz 12 zgubilam a w ciazy tyle nawet nie przytylam,oponki na
          szczescie nie mam i sama sie dziwie ale za tydzien zaczynam chodzic
          na areobik-fason trzeba trzymac
          • burda3 Re: Rozpoczęłam walkę z oponką :))) 24.08.07, 12:50
            Ja jestem dalej dinozaurem- zemściły sie te wszystkie słoiki z
            Nutella co je pożarłam w czasie ciązy- 15 kilo i nawet idzie waga do
            góry zamiast spadac...ja ciągle nie mam czasu zjesc normalnie ( no i
            nie mam czasu ugotowac) wiec jem jak pies suchą karme(płatki) i duzo
            chleba i bułek z masłem- no i efekty sa....
    • asia19813 Re: Rozpoczęłam walkę z oponką :))) 24.08.07, 13:37
      ja mam wizytę 12 września, jak będę miała pozwolenie to też zaczynam
      ćwiczyć brzuszki i cos na kręgosłup, strasznie sie garbię i trochę
      mnie czasem pobolewa kręgosłup, musze poprawić kondycję zanim wróce
      do pracy
    • lajla84 Re: Rozpoczęłam walkę z oponką :))) 24.08.07, 13:38
      Ja jak narazie to robię codziennie brzuszki, na więcej nie mam sił.
      Do zrzucenia pozostało jeszcze 2 kilo, ciekawe kiedy zniknie.
      Najgorszy jednak ten brzuszek. Jak stoję to mi nawet nie
      przeszkadza, ale jak siądę to mnie denerwuje ta skóra. Czy ona się
      kiedyś wciągnie, czy te brzuszki coś dadzą?
      • f3f Re: Rozpoczęłam walkę z oponką :))) 24.08.07, 13:47
        ja jeszcze nie ćwiczę, jedyna stała aktywność to spacery - ok 2 h dziennie. W
        ciąży przytyłam b. dużo bo 27 kg teraz w 6 tygodni po porodzie jakimś cudem
        zniknęło już 20 a 7 zostało do zgubienia - ale chyba polowa to w oponce siedzi :(
        w ciąży dostałam taka książkę: (Gimnastyka razem z dzieckiem Nicola Willand)
        www.empik.com/showobject.jsp?objectId=65279&currentCategory=1241900&gclid=CPmOloaJjo4CFSHQXgodxS9pEg
        wydaje sie fajna, ale na razie nie udało mi sie zacząć ćwiczyć
        • agatka_1979 Re: Rozpoczęłam walkę z oponką :))) 24.08.07, 13:52
          mi też się jeszcze nie udało z Mała poćwiczyć wg tej ksiązki... w
          ogóle jak dla mnie to te ćwiczenia troszkę za "lajtowe"... ostatnio
          by zapewnić Marlenie aktywność położyłam ją na kocu a ja obok niej
          lub nad nią ćwiczyłam po swojemu :-) a jak zaczęłam w pozycji
          stojącej robić wypady, wymachy i bujać biodrami to zaczęła
          zasypiac :-) odłożona do łóżeczka zasnęla, a ja już sama zabrałam
          się za brzuszki :-)
    • kami-danielito Re: Rozpoczęłam walkę z oponką :))) 25.08.07, 04:05
      ja zakupilam DVD z cwiczeniami na brzuszek, ksiazke specjalnie dla mam z
      oponkami, mysle intensywnie o zakupie skakanki i hula-hop, o jezdzie rowerem i
      basenie. Jak narzie zrobilam przez dwa dni kilka nedznych brzuszkow ;( Co by nie
      wspomniec ze dostalam paczke z Polski, o zgrozo ze slodyczami, zaraz po
      otworzeniu wchlonelam katarzynki, prince polo orzechowe, i chalwe , buuuuu
      Kami
    • ja-goda1 Re: Rozpoczęłam walkę z oponką :))) 26.08.07, 16:32
      Ja tak jak Kami planuję cwiczyc z płytą DVD, ale to nie tyle dla walki z oponką,
      tylko dla dobrego samopoczucia. Oponki nie mam - matka natura obdarzyła mnie
      takim cudownym darem, że tak po pierwszym jak i po drugim porodzie wyszlam za
      szpitala z płaskim brzuchem. Nie to żebym tak całkiem nic nie robiła w tym
      kierunku bo po urodzeniu Mikołaja wzmacniałam mięśnie brzucha, żeby nabrac formy
      przed kolejną ciążą, ale i tak uważam, że to taka skłonnosc.
      Wagi w domu nie mam (polecam!!!), wiec nie wiem ile mi zostało do zrzucenia, ale
      juz chodzę we wszystkich ubraniach sprzed ciąży więc pewnie góra 2 kg.
      Pozdrawiam i trzymam kciuki za naszą wytrwałośc przy cwiczeniach:)
      • dagi.ww Re: Rozpoczęłam walkę z oponką :))) 26.08.07, 18:12
        Jak na razie zapał mnie trzyma - czwarty dzień ćwiczę i nie mam
        zamiaru przestać - na wadze już 62,5kg (przed ciążą ważyłam 63kg
        przy wzroście 174cm), więc mobilizacja jest. I samopoczucie takie
        jakieś lepsiejsze... Nio, ale faktycznie ja mam na to czas, bo mała
        po kąpieli zasypia bez problemu i wtedy mogę poćwiczyć.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja