za miła teściowa..

24.08.07, 08:00
az wstyd ale to ja jestem niemiła dla teściowej.. :/
staram sie jak moge byc miła ale nieumiem
chyba wynika to z tego ze ja miałam taki toche zimny chów - nie
mowiono mi kocham cie nie było tulania. a tesciowa ma
nawyk "dotykania", obejmowania na spacerze jak chce coś pwiedziec -
jest za miła i to mnie drażni.. dziwne?
ja do ludzi podchodzę z dystansem i wole juz moja konkretna czesto
niezadowoloną z zycia mamę. nie lubie dodtykania przez obce osoby -
bo tescoiwa mimo ze "mama" jest dla mnie obca osobą i to dotykanie
narusza moją przestrzen za bardzo. i jej pobyt u nas mnie drażnił -
mąż do pracy a ja cały dzień z nią - cięzko mi bylo, zwłaszcza jek
mi jeszcze z rana drzwi pokoju otwierała bez pukania jak sobie z
córcią gadałam - zero intymnosci..
no i nie wiem o czym z nią gadać bo ona ciągle taka zadowolona z
wszytstkiego az nienormalnie..
i jeszcze napisze ze nie lubie jak całuje moje dziecko..
    • katx1 Re: za miła teściowa.. 24.08.07, 08:12
      Powinnaś jej to tak powiedzieć jak nam, grzecznie i wprost jak jest
      taka ok jak piszesz to zrozumie, powiedz że nie lubisz gdy ktoś
      wkracza w twją przestrzeń ja tego też nie lubię, jestem zato mega
      cierpliwa i nie wytrzymałam dopiero jak mi męża babcia zaczęła
      przyciskać cycka żeby noska młodemu nie zatykał (jak o tym pomyślę
      to jeszcze mnie trzęsie).
      Pogadaj z nią koniecznie bo ona na pewno czuje, że coś nie tak i nie
      wie co robi źle, po co ma sobie coś wydumać?
      A co do dziecka, ja nie zabraniam babciom całowania wnusia rozumiem
      że kochają go tak samo mocno jak ja, a nie wiem co bym zrobiła gdyby
      ktoś zabonił mi go całować, ona mimo iż nie jest jego mamą pewnie
      czuje tak samo.
      Trzymam kciuki i pozdrawiam.
    • borowka78 Re: za miła teściowa.. 24.08.07, 08:18
      ja Ciebie doskonale rozumiem. Też nie lubie, kiedy jest zagrożona
      moja przestrzeń życiowa. Teściowa ma tendencje do jej naruszania-
      może bez dotykania, bo już dawno ją od teo odwiodłam. Tez wchodzi do
      pokoju bez pukania, ale ja to zrzycam na brak kultury. Ja do jej
      sypialni nie wchodze!!!!
      Rodzice mówili mi, że mnie kochają, przytulali, ale ja nigdy za tym
      przytulaniem nie przepadałam. Taka po prostu jestem.
      • bobimax Re: za miła teściowa.. 24.08.07, 08:33
        No to widzę że nie jestem sama z tą wylewnością. Też nie cierpię
        dotykania mnie przez inne osoby. Albo nawet jak za blisko mnie
        stoją. Wylewna jestem tylko w stosunku do moich dzieci. Całowałabym
        je non stop. Też nie lubię jak ktoś dotyka je. Nie lubię też jak
        karmię a teściowa lub ktokolwiek inny stoi nade mną (dla mnie
        karmienie to bardzo intymna rzecz, dlatego staram się nawet nie
        karmić w miejscach publicznych).
        • borowka78 Re: za miła teściowa.. 24.08.07, 08:35
          bobimax napisał:

          Nie lubię też jak
          > karmię a teściowa lub ktokolwiek inny stoi nade mną (dla mnie
          > karmienie to bardzo intymna rzecz, dlatego staram się nawet nie
          > karmić w miejscach publicznych).

          mam to samo. NIe stresuje mnie tylko moja mama no i maz. Tesciowej
          juz przy Marcinku powiedziałam, że nie ma nade mną stac i sie o
          dziwo dostosowala:-)))
Pełna wersja