ajila32
24.08.07, 08:00
az wstyd ale to ja jestem niemiła dla teściowej.. :/
staram sie jak moge byc miła ale nieumiem
chyba wynika to z tego ze ja miałam taki toche zimny chów - nie
mowiono mi kocham cie nie było tulania. a tesciowa ma
nawyk "dotykania", obejmowania na spacerze jak chce coś pwiedziec -
jest za miła i to mnie drażni.. dziwne?
ja do ludzi podchodzę z dystansem i wole juz moja konkretna czesto
niezadowoloną z zycia mamę. nie lubie dodtykania przez obce osoby -
bo tescoiwa mimo ze "mama" jest dla mnie obca osobą i to dotykanie
narusza moją przestrzen za bardzo. i jej pobyt u nas mnie drażnił -
mąż do pracy a ja cały dzień z nią - cięzko mi bylo, zwłaszcza jek
mi jeszcze z rana drzwi pokoju otwierała bez pukania jak sobie z
córcią gadałam - zero intymnosci..
no i nie wiem o czym z nią gadać bo ona ciągle taka zadowolona z
wszytstkiego az nienormalnie..
i jeszcze napisze ze nie lubie jak całuje moje dziecko..