musia79
05.09.07, 15:41
W poniedziałek synek dostał pierwszą szczepionkę (skojarzoną) - po szczepieniu
nie było kłopotów, choć był nadzwyczaj spokojny, spał i jadł przez 12
godz...jednak od wtorku rano zaczął się koszmar, ataki płaczu - jak kolkowe -
co 30 min i te okropne kupy, ciemno zielone o koszmarnym zapachu, nie jestem z
tych wrażliwych -ale ten smrodek jest naprawdę okropny, jak zgniłe jajko :( -
przepraszam za porównanie..nie wiem co o tym myśleć, jesteśmy zmęczeni - to
już druga doba noszenia na rękach i zał mi synka, też bardzo zmęczony, zjada
po 10 ml i zaraz kończy się płaczem :( - pediatra na urlopie do piątku - nie
wiem czy czekać - czy iść prywatnie do innego lekarza, czy może na pogotowie?
czy mógł tak zareagować na szczepionkę?
pomóżcie proszę