naraziłam się starszym paniom...

08.09.07, 13:41
Dziś poszłam z Anią na zakupy. W mięsnym kolejka na całą długość
sklepu. Młoda spała, więc stałam i czekałam. Jakieś cztery osoby za
mną stanęła dziewczyna w zaawansowanej ciąży. Widziałam, ze robi się
jej duszno i ciężko sie stoi. Jak przyszła moja kolej powiedziałam,
że ma przejść przede mnie. Zdziwiła się niesamowicie i podziękowała.
Ale byście widzieli miny tych moherów za mną... Jakby mogły to by
ciskały błyskawice, w końcu przed nimi miała czelnosć zrobić zakupy
kobieta w ciąży i kobieta z dzieckiem w wózku... Przede mną stał
facet i dwie panie, nikt z nich nie pomyślał, zeby wpuscic tę
dziewczynę. Na szczęście dobrze pamiętam jak ciężko mi było wystać w
mięsnym jak byłam w ciąży - najpierw było mi niedobrze a potem
duszno. Forumki - pamiętajmy o tym, jak same byłyśmy w ciąży i jak
tylko możemy ustępujmy.
    • magda7717 Re: naraziłam się starszym paniom... 08.09.07, 13:50
      pamietam i dre sie z konca kolejki jak widze ciezarnom do kasjerki-
      prosze Pania tu pani w ciazy stoi chyba nie macie nic Panstwo
      przeciwko by ja przepuscic>>> he nikt jeszcze nie odmowil
      dre sie jak opetana ..szkoda,ze jak ja bylam w ciazy nikt sie nie
      darl.
      ale pamietam jak bylam z przyjaciolka w aptece, ja z brzuchem 7 mies
      i palcami i lydkami jak balony stoje stoje stoje, w koncu moja
      friena mowi- czy nie widzi Pani,ze tu kobita w ciazy stoi ( no to
      sie usmiecham delikatnie,ze to niby ja) moze by ja pani poprosila
      jaka pierwsza. a Aptekara na to'' nie mamy tego w zwyczaju""!!!!!!
      ozesz q.
      a moja frienda w zwyczaju? prosze Panią chyba kultura i zyczliwosc
      tego wymagaja...
      aptekara burak a my dalej na koncu kolejki .nikt nas nie przepuscil.
      NIKTTTTTTTTTTTTTTTTTTT mimo afery.
      taaa a w pracy prosze...jeszcze w 5 -6 mies ,siedze jako przedst
      medyczny pod gabinetem lekarskim. siedze grzecznie w kolejce z
      widoczna ciaza - a baba obok ''ja Pani nie wpuszcze!!! akwizytorzy
      po godzinach pracy lekarza.siedzie grzecznie nadal...a ona drze
      sie ''reklama reklama to po 14''. mowie jej czekam tak samo jak
      Pani .. a ona a co mnie to obchodzi ehheh , a ja moze to ,ze jestem
      ciazy. a ona ''ciaza to nie choroba'' taaa
      no nie.fakt . wstalam i odburknelam''mam nadzieje,ze ma pani corke i
      ktos kiedys potraktuje ja tak jak pani dzis mnie'' i poszlam...
      hmmm jak wrocilam jej nie bylo a kazdy z pacjentow mowi prosz prosze
      pani teraz wchodzi. ooo!!
      • edzia.79 Re: naraziłam się starszym paniom... 08.09.07, 20:34
        Oj to ja nie mialam takich przykrych zdarzen.niekt mnie nie przepuszczal w kolejce ale za to miejsce zawsze mi ustepowali.
        Sama tez jestem bardzo wyczulona na ciezarne;przepuszczam w kolejce,ustepuje miejsce itd.
        Ale jak bylam w ciazy w zime jechalam autobusem razem z dziewczyna w zaawansowanej ciazy.dziewczyna poprosila babke po 50-tce o ustapienie miejsca bo tamta przescignela ciezarna w drodze do siedzenia.stara baba zrobila tej dziewczynie awanture jak ona smie ja prosic,ze ona w swoim zyciu juz sie nastala i niech idzie i poprosic kogos mlodszego!!!!!!
        • agusiajasia Re: naraziłam się starszym paniom... 08.09.07, 21:58
          grunt to życzliwość dziewczyny kochane!
          W ciąży bez skrupułów pchałam się zawsze do kas uprzywilejowanych bez kolejki,
          chociaż ludzi zabijali mnie wzrokiem (w kasie uprzywilejowanej dla kobiet w ciąży!!)
          A w czwartek byłam w urzędzie z dwójką dzieci odebrać pesel Młodej. Przede mną
          jedna tylko babka. Stoi i mówi: "oj ciężko z dwójką dzieci samemu załatwiać
          sprawy!". Przytaknęłam, zwłaszcza że Młody (3 lata) szału zaczynał z nudów
          dostawać. Spytałam panią grzecznie, czy mogę szybko przed nią załatwić sprawę, a
          ona na to: "ale ja inwalidka jestem i nie będę czekać!" Myślę sobie, no to
          wprost świetnie.
          Ona swoją sprawę załatwiała ponad 20 min, a ja odebrałam pesel w minuty. Ale
          odstać musiała, bo pani inwalidka nie mogła 3 minuty dłużej poczekać
          Normalnie koszmar!!
    • aldi32 Re: naraziłam się starszym paniom... 08.09.07, 23:07
      Ustępujmy Cieżarówkom-koniecznie!
      Ja też w trakcie ciąży spotkałam się z niemiłymi sytuacjami.
      Przed samym porodem poszłam kupić podstawowe kosmetyki. W kolejce
      stałam tylko ja i mąż a za nami babcia emertyka o kulach.
      Jak mój mąż wykładał kosmetyki babcia wycedziła przez zęby:"jak ja
      widzę, że za mną stoi ktoś jedną rzeczą to go przepuszczam". Fakt-
      miała jedną rzecz-ale tego nie zauważylismy. My mieliśmy 9.
      Mój mąż na to:"a ja mam żonęw ciązy, której ciężko stać w kolejce".
      na co babcia:"a ja mam chore nogi!". Dobrze,że kasjerka działała
      ekspresowo bo nie wiem ile potrwałaby ta "licytacja"!

      Inna sytuacja. Punkt poboru krwi. Miałam badaną krzywą cukrową i
      miałam pójść po raz drugi (jak pamkiętacie po godzinie) na pobranie
      krwi. Stanęłam w kolejce-tak gdzieś ok. 15 osób stało. Mojemu mężowi
      podniosło sięciśnieni i mówi:"proszę Państwa. Żona jest w ciąży, czy
      przepuscicie Ją Państwo bez kolejki?". Cisza... "tak???" cisza....w
      końcu jakiś jeden facet odburknął:"no może...."reszta CISZA.
      Powiedziałam DZIEKUJĘ i podeszłam na pobór krwi. Jak wyszliśmy z
      przychodni bylismy tak zniesmaczeni, żę ażsię śmialiśmy, żę takie
      BEZNADZIJNE SPOŁECZEŃSTWO MAMY.
      Więc faktycznie - idźmy za lee_a - ustępujmy cieżarówkom miejsca,
      pomagamy im! Może ta reszta chamów się opamięta!
      • dmgr Aldi 10.09.07, 09:25
        Ale badanie krzywej cukrowej po godzinie robi sie zawsze bez kolejki w ciąży. Ja
        byłam dwa razy w ciąży i robiłam w dwóch różnych miejscach to badanie i zawsze
        kazali mi bez kolejki wchodzic bo musi byc o czasie no i na czczo.
        U mnie w mięsnym zawsze Panie wołały mnie z kolejki jak zauważyły ale przypadków
        "złego traktowania" tez miałam wiele chociażby w autobusie dwie dziewczynki koło
        15 lat, ja stoje około 8 miesiąca ciąży i niedaleko zwalnia sie miejsce więc
        sunę w kierunku na co jedna z panienek do drugiej: siadaj szybko bo zaraz ta
        usiądzie, druga spojzała się na mnie i odpowiada koleżance: może ja też w ciąży
        jestem tylko nie widac.
        Ale też dużo dobrego ze strony ludzi. Najgorsze i tak są początki ciąży, kiedy
        ja czuję się fatalnie a ciąży nie widac. Zdarzyło mi się w zatłoczonym pociągu
        SKM (w którym jeżdżę około 40 min do pracy) poprosic jakiegos mężczyznę o
        ustapienie miejsca.
        O ale przypomniało mi się jeszcze jedno. 9 miesiąc ciąży ide do dentysty o 7:30
        (przyjmuje od 8) żeby byc pierwsza bo mąż z córką został a o 9 z domu musiał
        wyjśc do pracy a tu już chyba z 5 osób czeka więc ja pytam głośno, że ciąża, że
        dziecko w domu ludzie nic a jeden facet wstaje i mówi, że jest pierwszy ale jemu
        się nie śpieszy więc się zamieni on będzie 6 a ja 1. To było SUPER. Ale w IKEI
        podeszłam na początek kolejki i spytałam czy mogę kupic dwa lody bez kolejki to
        mi sprzedawczyni powiedziała, że mam się ludzi zapytac (w kolejce około 25 osób)
        więc krzyczę czy mogę, pare osób odpowiada TAk więc mi sprzedała ale to było już
        takie nagięcie bo loda mi się chciało.
    • metanira Re: naraziłam się starszym paniom... 09.09.07, 15:54
      Zgadzam się z Wami, dziewczyny: nawet jeśli nam nikt nie ustępował, kiedy
      byłyśmy w ciąży, nie bądźmy teraz takie same, jak te samoluby bez odrobiny
      empatii. Ja to robię i mężowi też surowo to nakazałam ;) ale on powiedział, że
      sam bardziej zauważa kobiety w ciąży od kiedy ja nią byłam.
      Jakiś czas temu robiłam zakupy w małym sklepie samoobsługowym w mojej dzielnicy.
      W ty sklepie są dwie kasy, ale czynna zwykle jest jedna, drugą otwierają, jak
      zrobi się długa kolejka do tej pierwszej. No i stała przede mną dziewczyna w
      ciąży, otwarto tę drugą kasę, a ludzie oczywiście bieg pod tytułem "kto zdąży
      przed ciężarną". Powiedziałam głośno: "może by państwo przepuścili panią w
      ciąży...". Nikt się nie odezwał, ale ją przepuścili. Skoro ludzie są tacy
      niedomyślni, to ja będę myśleć za nich ;P
      Kiedy byłam w ciąży ustępowano mi miejsca w środkach komunikacji miejskiej,
      często też w hipermarketach, natomiast w małych sklepach i sklepikach nigdy.
      Cóż, tam bezduszne i tępe mohery przeważają... :(
Pełna wersja