zakupy, ech zakupy...

10.09.07, 11:47
Miałam wczoraj wychodne, mąż został z Małą a ja pojechałąm na
zakupy. Weszłam do h&m i w dziale dziecięcym zostawiłam 200 zł...
Masakra, ale te ciuszki tak piękne, że nie mogłam się powstrzymać i
kupiłam na chłodniejsze dni:
- welurowy komplecik bordowy (bluza i spodnie) z serii Hello Kitty
- sztruksy brązowe na szelkach z Kubusiem Puchatkiem
- wełnianą kamizalkę brązową z serii Hello Kitty
- dwie pary "getrów" pod spodnie albo pajaca na zimno.
Zabroniłam mężowi patrzeć na paragon ale i tak zobaczył, bo płaciłam
kartą ze wspólnego konta, hehehe... Słuchajcie jakie fajne te
ciuszki tam są... A sobie kupiłam buty - po kosztach za 60 zł, takie
sportowe na spacery.
    • izoola Re: zakupy, ech zakupy... 10.09.07, 12:00
      no ja tez uwielbiam malej kupowac ciuszki, ale ja to glownie szperam w
      lumpeksikach bo taniej a naprawde niezle firmowki mozna spotkac. ostatnio
      wybralam sie w sobote...wrocilam z plecakiem pelnym 4kg szmatek!!! co prawda
      wiekszosc to takie 6-12 miesiecy oraz wieksze ale co tam...sa takie sliczne ze
      az zal nie kupic:))))
      • lee_a Re: zakupy, ech zakupy... 10.09.07, 12:21
        szkoda, ze kolo mnie nie ma lumpeksu... tez bym polazła..
        • burda3 Re: zakupy, ech zakupy... 10.09.07, 12:49
          Kochana, a jak Ty to robisz,ze mozesz wybrac się na zakupy?Ja nim
          dojade do centrum i z powrotem to juz mija czas pomiędzy
          karmieniami...połaziłabym sobie- maz tego nie rozumie i wszystko
          chce za mnie załatwiac, zakupy robi...kobieta potrzebuje wyjsc na
          jakis czas. Szczesliwa jestem jak wyskocze na osiedle do
          warzywaniaka...
          • lee_a Re: zakupy, ech zakupy... 10.09.07, 13:08
            powiem ci krok po kroku:
            10:30 - ubrałam się, podmalowałam,
            11:00 - wzięłam małą do karmienia
            11:20 - koniec karmienia, oddałam do odbicia mężowi,
            11:25 - odpaliłam auto i zaczęłam sie modlic zeby korków nie było
            11:40 - dojechałam bez korków do centrum handlowego
            11:45 - 13:00 zakupy
            i o 13:30 byłam w domu, wiec jeszcze był zapas do nastepnego
            karmienia ;) a męzowi zostawiłam butelkę z herbatką na wszelki
            wypadek.
            • burda3 Re: zakupy, ech zakupy... 10.09.07, 15:22
              Niezły plan :-)!!!
              Zamówie sobie taxi i któregos pieknego dnia tez wyskoczę- pewnie
              dopiero w wekend jak maz bedzie w domu...
    • dmgr Re: zakupy, ech zakupy... 10.09.07, 17:24
      Mi udało się pare razy jak moja mama została z Małym ale ostatnio odmówił butli
      więc jest ciężko a ja do centrum miasta mam jakies 30 min w korkach 45 a prawa
      jazdy nie mam więc mi na samą jazdę zeszłoby 1,5 godziny a mój syn to je spi 40
      min je pobryka popłacze je i spi więc karmienie co 40-60 min mamy w dzien. Teraz
      jeszcze nasz samochód nie przeszedł przeglądu technicznego to nawet w sobotę z
      mężem na szoping się nie wybiorę tylko allegro mi zostaje ale cos ostatnio mam
      pecha bo 2 razy próbowali mnie oszukac (dostałam zwrot kasy) a ostatnio babka mi
      pisze, ze jej paczka wróciła choc dobry adres napisala a Ty człowieku se czekaj.
      • lee_a Re: zakupy, ech zakupy... 10.09.07, 17:40
        ojej... ja sobie nie wyobrazam bez prawa jazdy, tym bardziej ze
        mieszkamy pod miastem... juz jezdze sama z Anią, chociaz myslalam ze
        bede sie bala. Ja na Allegro kupuję takie większe rzeczy tylko )
        lezaczek, spiworek) ciuszki kupilam raz, ale zaleuje tego, przyszly
        takie sobie i czekałam na nie miesiac - tez pani wrocila paczka, ale
        ona napisala zly adres.
        • aurinko Re: zakupy, ech zakupy... 10.09.07, 20:44
          Ja jak już muszę iść na zakupy to zabieram Małą, bo nie muszę targać toreb tylko
          wrzucam je pod wózek ;) Mała dzielnie znosi kilkugodzinne wyjścia poza dom, ale
          za często to się nie zdarza bo ja nienawidzę robić zakupów, zwłaszcza tych
          ubraniowych.
    • magda7717 Re: zakupy, ech zakupy... 10.09.07, 21:10
      uwielbiam zakupy i niestety trace glowe gdy w gre wchodza ciucszki
      dla Malej. uwielbiam h&M ostatnio kupilam Mlodej juz kurtke na zime
      spiworek i komplecik zimowy czapka z szalikiem.
      Poszalalam tez w cherokee tesco- zaskoczona jestem jakie fajne
      ciuchy sa tam dla Maluchow. jakosc tez dosc - pralam kilka razy juz.
      zwykle tacham Mloda ze soba bo nie mam jej z kim zostawic- maz
      rzadko w domku,ale z nia jest fajnie sadzam ja obok mnie na miejscu
      pasazera i sobie jezdzimy we dwie tugeder ;-)fajnie jest.. choc
      wyskoczylabym chetnie sama ale nie mam jak, chyba po 20,30 to
      mialabym bieg w galerii -to wole ja wziac ze soba.
      • lee_a Re: zakupy, ech zakupy... 11.09.07, 09:31
        ja tez bede jezdzila z Mlodą na zakupy, ale ona ma dopiero 6 tygodni
        i nie chcę jej ciągać po sklepach. Ale jak skończy 2 miesiace to
        zaszalejemy...
    • aga_n20 Re: zakupy, ech zakupy... 10.09.07, 21:47
      ja teraz mam więcej luzu do biegania po sklepach Michała rano do przedszkola a z
      Krzysiem jak uśnie to nadrabiam zaległości po lumpeksach choć mam sporo ubrań po
      starszaku to zawsze coś wyszukam jeszcze dla małego coś fajnego
    • boazeria Re: zakupy, ech zakupy... 11.09.07, 09:55
      no to ja wam powiem ze tez pierwszy raz wyszlam na zakupy i to od
      razu na hardcore...
      pojechalismy z mezem i malym do warszawy! a to 150km od mojego
      miasta (1,5 godz drogi w jedna strone)

      1.po drodze musielismy jeszcze zatrzymac sie w ostrowi bo maz mial
      tam sprawe sluzbowa, ja wtedy w upale i wielkim sloncu (bo
      zaparkowal na sloncu samym) musialam karmic a potem zmieniac
      pieluche w aucie

      2.potem przystanek w lesie bo maly byl caly mokry, znowu karmienie i
      pielucha uffffffff

      3. dojechalismy wreszcie do M1 i poszlismy do C&A i maly zarlok
      znowu darcie.... cholera nie ma tam nigdzie pokoju mtki z dzieckiem
      ani przewijaka! karmilam w przebieralni na tej pufie co na srodku
      stoi i wszyscy sie gapili... potem znowu pielucha o zgrozo zmieniana
      w wozku spacerowce koszmar!

      4. na kolejne karmie szybko pojechalismy do meza siostry ktora
      niedaleko mieszkala

      5 potem targowek i H&M i may ogladal spokojnie juz swiatelka na
      suficie

      6. droga pwrotna do mojego miasta ok- spal

      7. w domu karmienie

      cala podroz trwala od 10 rano do 23ej

      w smie warto bylo mimo tej meczarni- kupilam malemu mase rzeczy i
      sobie kilka swetrow, spodnie i takie tam...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja