Pierwsze przeziębienie - porażka karmienia piersią

12.09.07, 11:35
No i doczekałam się pierwszego przeziębienia u malutkiej.
Mojemu starszakowi wystarczył tydzień w przedszkolu żeby się
przeziębić, no a tym samym zarazić siostrzyczkę.
Niestety kolejny raz ochrona poprzez mleko matki okazała się fikcją
(karmię wyłącznie piersią co godzinę, bo mała to żarłok).
Dziś idę do lekarza, zobaczymy co mi doradzi. Od 3 dni walczę z
katarem domowymi metodami a dziś pojawił się kaszel. Być może
wydzielina z noska spływa do gardła, ale wolę to sprawdzić.
Najgorsze, że wszystkie leki są od 3 i 6 miesiąca, więc jeszcze nie
dla Oliwi.
Kurcze a tak wierzyłam w to karmienie piersią ...
    • patrice7 Re: Pierwsze przeziębienie - porażka karmienia pi 12.09.07, 11:42
      karmienie piersia wzmacnia odpornosc ale tego nie wiac od razu:) to procentuje w przyszlosci dopiero:) nie przejmuj sie moja mala tez ma chore gardo i kaszle taka pogoda i klimat:) nie od razu musi wyladowac na antybiotykach.
    • mynia0 Re: Pierwsze przeziębienie - porażka karmienia pi 12.09.07, 21:36
      po pierwsze - dużo zdrówka dla malutkiej ;) moja tez smarka od
      starszej siostry, więc łącze się w bólu.

      a co do karmienia piersią - ono chroni głównie przed infekcjami,
      które ma mama, i to głównie wirusowymi. tak mi pediatrzy mówili, no
      i to by się zgadzało ;) ja córki nie zaraziłam, tylko starsza
      siostra, a ja złapałam katar kilka dni później.
      • lilianak1 Re: Pierwsze przeziębienie - porażka karmienia pi 13.09.07, 06:24
        Co do karmienia piersią to nie wierzę w to uodparnianie teraz czy
        później (doświadczenie ze starszakiem). Ale być może jest tak jak
        pisze mynia0.
        Lekarka trochę mnie wystraszyła, bo owszem antybiotyku na katar nie
        dała, ale powiedziała że katar u 2 miesięcznego dziecka to poważna
        choroba, bo najprawdopodobniej zaatakuje uszy (zapalenie ucha) i
        kazała córkę nosić w pionie żeby wydzielina z noska wpadła do
        właściwej dziury tzn do układu pokarmowego a nie do oddechowego bo
        wtedy czeka nas zapalenie oskrzeli a nawet płuc.
        Zobaczymy jak szybko wykuuję małą, mam nadzieję że żaden czarny
        scenariusz lekarki się nie sprawdzi.
        Pozdrawiam i życzę zdrówka Waszym maluszką i Wam.
    • olcia.kaktus Re: Pierwsze przeziębienie - porażka karmienia pi 13.09.07, 08:13
      Chyba rzeczywiście nastał czas chorobowy, moja mała złapała w
      niedziele katarek, ściągałam go fridą, żółte gluty w ilości
      ogromnej - dorosły by się nie powstydził... lekarka dała nam
      bioparox - zntybiotyk ale miejscowy do noska, bo jak już glutki były
      mocno żółte, to nie było co przesadzać. z badania krwi, ktore
      zrobili nam na miejscy wynikło, ze nie ma infekcji ogólnej
      organizmu, ale należy obserwować. Kupiliśmy też maść majerankową i
      po jednym dniu było już dużo lepiej, katarek duuuużo mniejszy,
      glutki tak nie męczyły, mogła normalnie spać. odciągam jej smarki co
      4 godziny, ale to są już niewielkie ilości... tylko strasznie mała
      wrzeszczy przy tym. a mi serce sie kraja.
      Tez karmię piersią, ale wydaje mi się, że dzięki temu, mała szybciej
      zdrowieje. Myślę, że nie ma cudownego środka na wszystko, nawet w
      mleku matki, ale zawsze jest to coś więcej, co może małej pomóc.
Pełna wersja