musia79
22.09.07, 21:40
Jak to jest u Was? Mój drugi synek wydaje się być Aniołkiem :) w porównaniu do
tego co działo się po urodzeniu Wojtka to teraz mam prawdziwą bajkę (tfu, tfu
- żeby nie zapeszyć;)) - Przy starszaku nie miałam czasu na nic..i teraz się
nie dziwię, bo Wojtka nie odstępowałam na krok, bałam położyć go do łóżeczka i
poodkurzać - byłam ciągle w nerwach czy dobrze postępuję, czy dobrze karmię
itd. A teraz ? - cierpliwość,luz i dystans - efekty widać, jestem
spokojniejsza (przy starszaku skończyło się na valerianie)- wiadomo, że nie
każdy dzień czy noc to ideał ale potrafię już sobie wytłumaczyć, że wszystko
jest do przetrwania. I tylko starszaka strasznie mi żal, bo nie miał
uśmiechniętej mamy :(( staram się mu to teraz wynagrodzić...