drugie dziecko spokojniejsze czy mama cierpliwsza?

22.09.07, 21:40
Jak to jest u Was? Mój drugi synek wydaje się być Aniołkiem :) w porównaniu do
tego co działo się po urodzeniu Wojtka to teraz mam prawdziwą bajkę (tfu, tfu
- żeby nie zapeszyć;)) - Przy starszaku nie miałam czasu na nic..i teraz się
nie dziwię, bo Wojtka nie odstępowałam na krok, bałam położyć go do łóżeczka i
poodkurzać - byłam ciągle w nerwach czy dobrze postępuję, czy dobrze karmię
itd. A teraz ? - cierpliwość,luz i dystans - efekty widać, jestem
spokojniejsza (przy starszaku skończyło się na valerianie)- wiadomo, że nie
każdy dzień czy noc to ideał ale potrafię już sobie wytłumaczyć, że wszystko
jest do przetrwania. I tylko starszaka strasznie mi żal, bo nie miał
uśmiechniętej mamy :(( staram się mu to teraz wynagrodzić...
    • dmgr Re: drugie dziecko spokojniejsze czy mama cierpli 22.09.07, 22:42
      U nas podobnie więc chyba tak już jest, mama spokojniejsza to dziecko też.
      Starszej też mi szkoda bo nie zawsze mam dla niej czas (jak Mały spi to ciągle
      chce na kolanka i chodzi za mną).
      • edzia.79 Re: drugie dziecko spokojniejsze czy mama cierpli 23.09.07, 09:11
        ja mam dwojke grzecznych dzieci.ze starszakiem bylo gorzej bo mialam malo pokarmu,on sie nie najadal i caly czas musialam lezec i go karmic.
        jak przeszedl na butle-zero problemow.
        mala jakos udaje mi sie karmic piersia i nie robi takich szopek jak starszak.

        ale z tym spokojem to cos musi byc,moja siostra mi powtarza ze widac ze to moje drugie dziecko bo niczym sie nie stresuje i wszystko robie spokojnia.
        i taka prawda;jak mala placze nie biegne pedem tylko koncze np.obierac ziemniaki bo wiem ze nic jej sie nie dzieje.
    • klawel Re: drugie dziecko spokojniejsze czy mama cierpli 23.09.07, 09:51
      U mnie jest odwrotnie, satrsza przy małej to była aniołkiem, młoda
      przez pierwszy miesiąc cały czas beczała, gdyby to było pierwsze
      moje dzieckoto też padłabym z nerwów. Na spacery nigdzie daleko nie
      wychodzę bo bez jedzenia wytrzyam zaledwie dwie 1,5 godziny, a
      starsza na poddwórku to spała trzy i dłuzej. Także nie ma reguły.
      Jest coraz lepiej bo mała zaczyna sięświatem interesować i tak
      często nie wyje. Pozdrawiam.
    • aga_n20 Re: drugie dziecko spokojniejsze czy mama cierpli 23.09.07, 20:40
      moje drugie dziecko to aniołek w porównaniu do starszaka, Michał miał cały czas
      kolki, zanosił mi się , musiałam go cały czas nosić na rękach, teraz z Krzysiem
      nie mam takich problemów odpukać w niemalowane :) już nie jestem taką panikarą
      jak przy pierwszym dziecku teraz inaczej podchodzę do niektórych rzeczy
      • aurinko Re: drugie dziecko spokojniejsze czy mama cierpli 24.09.07, 00:25
        I jedno i drugie, Starszak był Aniołkiem, Mała jest Mega-Aniołkiem, ale i ja
        jestem starsza, bardziej dojrzała, mam zupełnie inną sytuację rodzinną niż przy
        pierwszym dziecku, stabilizację i poczucie bezpieczeństwa - to dużo dobrego daje
        dla obojga dzieci.
    • lilianak1 U mnie odwrotnie 24.09.07, 08:28
      Mój pierwszy synek był idealnym dzieckiem i jest z resztą do tej
      pory. Za to mała - hmmm..., ciężki orzech do zgryzienia. Fakt że
      przyczyną mogą być ciągłe problemy z brzuszkiem, ale jednak przy
      starszaku tego nie było.
      Co do mojej cierpliwości to teraz uczę się jej ciągle, ale wiem że
      przy pierwszym dziecku byłam pewniejsza siebie i nie "bałam się"
      dziecka tak jak teraz.
      Nie ma reguły na dzieci.
    • ja-goda1 Re: drugie dziecko spokojniejsze czy mama cierpli 24.09.07, 08:49
      Musia u mnie identycznie.
      Ja myślę, ze to że mama jest spokojniejsza ma duży wpływ, chociaż u mnie powodem
      kłopotów przy Mikołaju były problemy laktacyjne - nie najadał się, stad płacze i
      nerwowośc. Jak się wszystko ustabilizowało Miś się uspokoił. I tak ostatnie
      4ipoł roku wspominam jak sielankę.
      • astarza78p Re: drugie dziecko spokojniejsze czy mama cierpli 24.09.07, 13:40
        U nas niestety na odwrót, pierwszy był anoiłkiem, drugi no cóż,
        samke atrakcje nas spotykają: już wiem co to jest krzyczące dziecko,
        wiem że czasem bez smoczka to ani rusz, karmienie butelką nie
        jest "zbrodnią przeciwko ludzkości", karmienie do 3-4 razy na
        spacerze to norma, i że huśtawka na baterie jest wynalazkiem tak
        trafionym, że wynalazca powinien nobla dostać;-)
        pozdr
Inne wątki na temat:
Pełna wersja