A moja Mała miłością do ciach nie pała...

27.09.07, 12:14
...i w taki oto sposób dba o wskazania domowej wagi łazienkowej ;-))
A tak na serio to jak mama sobe pozwoli na więcej niż 1 mały
kawałeczek ciasta, niezależnie czy domowego czy kupnego, albo zje za
dużo biszkopcików czy innych ciasteczek to potem się nabuja Małą
nabuja... :-) więc żegnaj na razie piekarniku, nie zrobię na razie
żadnej słodkości... no chyba że na mężowe urodziny (a to już
niedlugo ;-))) ) bo wtedy więcej ludzi do jednej blachy i jeden
kawałeczek dla mnie ;-) inaczej to za duża pokusa taka blacha ciacha
w piekarniku :-)
Na szczęście lubiana przeze mnie bardzo gorzka czekolada odpowiada
córeczce :-)
Pełna wersja