pytanie do mam karmiących butelką

28.09.07, 10:40
witajcie babeczki

mam pytanie dotyczące przygotowania mieszanki na czas wyjścia
dłuższego- np. jeśli wybieracie się w miejsce, w którym nie będzie
możliwości przygotowania świeżego mleka modyfikowanego to bierzecie
w butelce już przygotowaną mieszankę czy gorącą wodę do termosu i
proszek?
jak sobie radzicie w praktyce z karmieniem poza domem?
    • agasar79 Re: pytanie do mam karmiących butelką 28.09.07, 11:09
      Ja zabieram gorącą przegotowaną wodę (do termosu) i proszek :)
    • musia79 Re: pytanie do mam karmiących butelką 28.09.07, 11:09
      Witaj, ja zabieram czystą butelkę, wodę w termosie i mieszankę, jest troszkę
      tego bagażu, ale niestety takie uroki karmienia butelką :(( Jak wybieram się
      gdzieś na dłużej (np. jutro trasa ok. 350 km) to biorę kilka czystych butelek
      tak żebym nie musiała ich myć.
    • jutka7 Re: pytanie do mam karmiących butelką 28.09.07, 14:35
      a czy mogłybyście podpowiedziec jak radzicie sobie na codzień z
      karmieniem? chciałabym ograniczyć do minimum zabawę z
      przygotowywaniem mieszanki, studzeniem, podgrzewaniem itp. i będę
      wdzięczna za każdy patent :) a pytania mam takie: czy za każdym
      razem gotujecie wodę czy może raz zagotowaną później podgrzewacie?
      ile macie butelek, czy przydaje się podgrzewacz do butelek? czy
      gotujecie wodę całe 5 minut (w garnku??), czym myjecie butelki?

      • musia79 Re: pytanie do mam karmiących butelką 28.09.07, 20:11
        - wody na jeden raz gotuję tyle żeby starczyło na ok. 3-4 karmienia i przelewam
        do zamykanego szklanego dzbanka
        - mam obecnie trzy butelki - dwie 120 ml i jedną 160 ml
        - podgrzewacz do butelek no mój niezbędnik ;) - Jakub je co trzy godziny, gdy
        zbliża się pora karmienia - wlewam wodę do buteleczki i wstawiam do
        podgrzewacza, żeby "trzymała" temperaturę i gdy mały krzyczy "jeść" wsypuję
        tylko mieszankę - to jest wygodne zwłaszcza w nocy, wtedy po jednym karmieniu
        natychmiast wstawiam drugą butelkę z wodą do podgrzewacza i idę spać :)
        - wodę gotuję w czajniku elektrycznym, ale używam butelkowej, bo w moim mieście
        chlor z wody odrzuca na odległość :((
        - butelki myję pod bieżącą gorącą wodą z odrobiną płynu, sparzam wrzątkiem
        • jutka7 Musia 28.09.07, 20:20
          Musia bardzo Ci dziękuję za informacje :) mam jeszcze jedno pytanie-
          czy woda podgrzana w podgrzewaczu jest dostatecznie ciepła, zeby
          mieszanka dobrze się rozpuściła? a jeśli tak to w takim razie czy
          nie trzeba jej później studzić żeby dziecko mogło wypić?

          • musia79 Re: Musia 28.09.07, 21:31
            cieszę się że mogę Ci pomóc :)

            mam taki podgrzewacz

            www.allegro.pl/item246567009_podgrzewacz_do_butelek_severin_bk3176_najtaniej_.html
            najtańszy, ale jestem z niego zadowolona...
            na moim podgrzewaczu, na pokrętle do regulacji temperatury jest namalowana
            buteleczka i dalej słoiczek - ustawiam na butelkę i woda jest w sam raz do
            podania,mleczko rozpuszcza się bez problemu (ja podaję synkowi bebiko omneo) gdy
            chcę szybciej podgrzać wodę to ustawiam pokrętło na słoik, wtedy temperatura
            jest wyższa, tak żeby podgrzać np. zupkę w słoiczku
        • bubunia1 Re: pytanie do mam karmiących butelką 28.09.07, 22:02
          Ja robie podobnie jak Musia tyle, że:
          - wode gotuję normalną z kranu w czajniku elektrycznym
          - mam trzy butelki - dwie 250 ml (do mleka) i jedną 125 ml (do herbatek)
          - podgrzewacz do butelek AVENT - podłączony do prądu non stop ;)tak samo wlewam
          wodę do butelki i wstawiam do podgrzewacza i parę minut przed karmieniem wsypuję
          mieszankę
          - butelki myję pod bieżącą gorącą wodą bez płynu i sparzam wrzątkiem
          Ja jestem super zadowolona z karmienia butelką - nie mam problemów z wyjściem z
          domu no i ku radości moich rodziców mogę "podrzucać" im śmiało Małą z całym
          bagażem ;)
          • jutka7 Re: pytanie do mam karmiących butelką 28.09.07, 23:09
            dzięki dziewczyny
            ruszam zatem jutro po podgrzewacz no i butelki większe
            niestety ciężko mi przeboleć, ze z karmieniem piersią koniec :(
            • sylpal13 ja mam podgrzewacz baby ono, polecam 29.09.07, 08:23
              jest energooszczedny i podgrzewa też butelki kosztował ok. 100 zł,
              mam trzy butelki 250 i trzy 125, te mniejsze głównie do herbatek,
              butelki myję z odrobiną płynu i zalewam wrzatkiem, podgrzewacz to
              super sprawa, na moim też są buteleczki, słoiczki także woda nie
              jest ani za ciepła ani za zimna!
            • bubunia1 Re: Jutka 30.09.07, 11:58
              Nie martw się! Dziecko karmione mieszanką jest tak samo szczęśliwe i zdrowe jak
              te karmione piersią. Jeżeli jesteś pod wpływem "nagonki" - "KARMIć PIERSIą DO 2
              ROKU żYCIA" bo dziecko nie będzie chorowało, bo rezygnując z piersi jesteś "złą
              matką" itp. według mnie farmazony to powiem Ci z doświadczenia że dzieci chorują
              tak samo i tak samo kochają Mamusię ;) Ja karmiłam 3 tyg - większość mówi
              "krótko" a ja i Jula jesteśmy zadowolone - Mała świetnie rośnie, rozwija się
              szybciutko a ja nie jestem niczym ograniczona i też jestem w lepszej formie
              także psychicznej. Głowa do góry.
    • gdynianka_11 Re: pytanie do mam karmiących butelką 29.09.07, 22:11
      Ja przegotowuję wodę mineralną w garnuszku, którego używam tylko w
      tym celu. Potem podgrzewam wodę w mikrofali tuż przed przygotowaniem
      mleka. Mam tylko dwie butelki dużą i małą, myję je dodając trochę
      płynu i wyparzam po każdym użyciu.
      Mam pytanie, dlaczego nie zabieracie ze sobą gotowych mieszanek w
      butelkach? Ja na razie wychodziłam z małą tylko między karmieniami,
      albo do mojej mamy, więc nie miałam jeszcze tego problemu, ale czeka
      mnie to. Raz gdy byliśmy na obiedzie miałam dla malutkiej
      przygotowaną herbatkę w butli, poprosiłam kelnera o podgrzanie i
      było ok. Jak myślicie czy z mieszanką też tak można zrobić?
    • shemreolin Re: pytanie do mam karmiących butelką 29.09.07, 22:32
      Ja robie tak, że świeżo przegotowaną i odmierzoną wodę wlewam do butelki i
      wsadzam do termosu, do do drugiej butelki wsypuję odpowiednią dawkę mleka w
      proszku. Potem tylko przelewam jeszcze ciepłą wodę do butelki z proszkiem i
      voila! :)

      A mam pytanie do jednej z dziewczyn, która piosała, że ma non stop podgrzewacz
      właczony. Ja mam podgrzewacz Aventu i zawsze go wyłaczam, bo przeciez ta woda
      wyparowuje i po jakimś czasie podgrzewacz może sie spalić. A podgrzanie wody w
      butelce po właczeniu podgrzewacza zajmuje jakieś 3-4 minuty. Jak to możliwe
      trzymać ten podgrzewacz cały czas włączony? O.o'
      • bubunia1 Re: shemreolin 30.09.07, 11:50
        Mam cały czas włączony jak jestem w domu, Małą karmię co 4 h a pomiędzy daję
        herbatki więc albo w podgrzewaczu stoi woda czekająca na mleko albo herbatka by
        była ciepła. To tak dla wygody - zje jedzonko - wstawiam herbatkę - potem wodę
        do mleka. Jak wychodzę lub nie mam Małej w domu to wyłączam. Pozdr.
    • beetaa Re: pytanie do mam karmiących butelką 30.09.07, 11:30
      my podrozujemy od samego poczatku dosyc duzo, najczesciej
      przygotowuje mleko w domu (proszek mieszam z woda z termosu), w
      styropianowym pojemniku trzyma temperature do 3godzin. W razie
      mozliwosci prosze o podgrzanie mleka w restauracji lub jakims barku.
      Prawie wszyscy maja mikrofalowke. Jak jedziemy do dziadkow bierzemy
      butelki z odmierzonym proszkiem, a wode gotujemy na miejscu ;)
      Hmm, mam jakas ogromna ilosc butelek (spadek po znajomych)- 10
      duzych (250ml) i okolo 12 malych (125ml) , ktore napelniam mieszanka
      i zakrecam korkami, w razie potrzeby nalewam tylko wody z termosu,
      ale i ta metoda jest zbyt czasochlonna... Mlody, gdy glodny drze sie
      niemilosiernie ;(
      • jutka7 Re: pytanie do mam karmiących butelką 30.09.07, 20:16
        jeszcze raz dziękuję za wszystkie porady :)
        Bubunia ja wiem, ze dziecko i na butelce jest szczęśliwe, a chorują
        chyba tak samo jak wynika z obserwacji mojego otoczenia, ale jednak
        mi żal, bo czuję że trace coś ważnego, niepowtarzalnego. Karmiłam 2
        miesiące, choć pod koniec pół na pół z butelką. Trudno, damy radę :)

        Co do podgrzewacza- zrobiłam rozeznanie i chyba kupić taki z
        możliwością podłączenia w samochodzie.

        A i mam jeszcze pytanie- czy oprócz mleka modyfikowanego podajecie
        maluchom coś jeszcze? Piszecie o herbatkach- czy są konieczne??
        • matizka Re: pytanie do mam karmiących butelką 30.09.07, 21:18
          Jutka,

          a jeśli mogę zapytać - dlaczego rozstajesz się z piersią. bo ja
          karmię b. dużo butelką ale dopóki mały też zasysa pierś to niech
          ma :0 No i wogóle nie wiem jak bym miała go "odstawić" - jak płacze
          nie z tragicznego głodu to tylko pierś go uspokaja. choć jak
          porządnie wygłodnieje to nie chce chwycić cycka.

          Pozdrawiam

          M.
        • bubunia1 Re: pytanie do mam karmiących butelką 30.09.07, 22:13
          Przy butki trzeba przepajać bo mleko jest bardziej gęste - tak mi się wydaje; ja
          kupiłam herbatki hipp: rumiankową i polepszającą trawienie (rumianek, koper i
          anyż), daję też glukozę...gdy zależy mi na czystym ubranku ;) (bo odbicie i
          ulanie "serka" z herbatką brudzi ubranko na brązowo ;)). Samej wody Mała nie
          chce pić. pozdr.
          • agasar79 Re: pytanie do mam karmiących butelką 30.09.07, 22:46
            Ja tak samo jak Bubunia1 przepajam herbatką, mam narazie rumiankową
            i z kopru włoskiego. Mała po prostu herbatki uwielbia :)
            Jak jakiś czas po jedzeniu zaczyna płakać, wystarczy jej pare łyków
            herbatki i już jest szczęśliwa. Podobno dzieci po mleku
            proszkowanym mają większe pragnienie, u mojej to się zgadza w 100%
            • jutka7 Re: pytanie do mam karmiących butelką 30.09.07, 22:55
              hmmm a jak często i w jakiej ilości podajecie te herbatki? kurcze,
              ale laik jestem :)

              Matizka niestety musiałam zacząć dość długotrwałą kurację
              antybiotykami zabronionymi podczas karmienia :( a do tego doszły
              problemy z laktacją, o którą i tak długo walczyłam różnymi sposobami
              doradzonymi przez poradnię laktacyjną. I gdyby ta laktacja się
              rozhulała to pewnie przeciągnęłabym jeszcze to karmienie piersią,
              ale córcia ssała dopóki jej mocno mleko leciało, potem zaczynał się
              cyrk, bo generalnie pokarmu miałam mało. A do dalszej walki
              brakowało mi motywacji wobec problemów zdrowotnych. Ty karm
              najdłużej jak się da! Ja ogromnie żałuję :(
              • astarza78p Re: pytanie do mam karmiących butelką 03.10.07, 23:15
                Ja podaje małemu do 3 butelek po 100ml, daje mu vibovit bobas oprócz
                tego co podają dziewczyny i hipp-a na uspokojenie oraz na
                przeziębienie, oczywiście te dwie ostatnie w razie potrzeby...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja