agusiajasia
28.09.07, 20:53
..... tak szybko leci czas?
Mi normalnie zaiwania tydzień za tygodniem, nawet się nie obejrzę!!
Ledwo się obudzimy, zaraz jest wieczór i trzeba się kłaść i potem znou ranek i
tak w koło macieju.... :)
Nie mam czasu dla siebie kompletnie. Padam na przysłowiowy pysk. Dzisiaj moja
córa zrobiła mi pobudkę o 4.30 rano i cieszyła się do ok 7. Zdążyła zasnąć,
myślę sobie: chociaż pół godziny pośpię, a tu z pokoj obok słyszę: dryp, dryp,
dryp.... cześć mamo, już wstałem. No i nie śpię tak sobie od tej 4.30 i
podpieram się nosem.
Cud, że miałam siłę usiąść przed kompterem na chwilę. Zaraz idę spać.
A więc dobranoc forumowe koleżanki :)