narttu
30.09.07, 11:38
jak to u was wyglada? Przyznam sie ze u mnie jak w ciagu dnia nie
uda mi sie zrobic nic oprocz ogarniecia domu, zarcia i gadania z
corka to dostaje dola pod wieczor ze niby dzien jest "zmarnowany". W
rezultacie troche sie wykanczam bo pracuje jakies 3 godz dziennie -
na szczescie z domu i jak Ida spi bo prace mam w IT wiec niewazne
skad siedze przy kompie(ale np jutro bedzie 10h :O). Wieczorem i w
weekendy staram sie popchnac doktorat (wlasnie postuje w przerwie w
pisaniu artykulu). Dodatkowo w soboty pilates na silowni i jeszcze
sie zastanawiam nad silownia we wtorki.. no i troche padam na ryj
ale wieczorem mam o wiele lepszy humor. No i jak mam cos w planach
to zawsze jest "wymowka" zeby mezowi dziecko podrzucic czy tesciowa
zaprosic na "bonusowy spacer ze steskniona wnuczka" ;)