Rozsądek i obowiązkowość przegrały ze słońcem

01.10.07, 12:20
Stała się rzecz niespotykana młody zasnął w naszym łóżku i śpi
sam,pewnie to nie potrwadługo ale może jakieś pół godziny się
zrobiło "okienka", stanęłam więc przed wyborem prasowanie,
upożądkowanie stosu papierów firmowych czekającego od dawna i
łypiącego złym okiem, przygotowanie obiadu na dziś i jutro a z
drugiej strony nowa książka lub laptop na tarasie gdzie w słońcu
jest ok 30 stopni.
Cóż wyrzuty sumienia mnie zeżrą ale dopuki się mały nie obudzi będę
tu siedzieć klikać na forum, cvzytać i łapać ostatnie promienie
słońca, a co mi tam.
    • babajagaa Re: Rozsądek i obowiązkowość przegrały ze słońcem 01.10.07, 12:28
      ja robie to samo tzn juz skonczylam bo maly wstal i traz siedze z
      nim hehe
    • zorkaa Re: Rozsądek i obowiązkowość przegrały ze słońcem 01.10.07, 13:19
      moja mama przekazała mi kiedyś taką mądrośc: w życiu są ciekawsze
      rzeczy niż sprzątanie/prasowanie. a do kuchni zawsze chciała wrzucic
      granat;) ważne żeby robaki się nie zalęgły i żeby nie śmierdziało;)
      a "wyrzuty sumienia są nieprzyzwoitością" (nietzsche bodajże). więc
      łap słońce póki jest:))
      pozdrawiam
Pełna wersja