Szwagierka :(

02.10.07, 18:18
Hej Lipcóweczki:) Jestem mamą lipcowej Zosi. Podczytuje was od dawna, ale
piszę tu pierwszy raz. Mam nadzieję, że mi pomożecie radą albo przynajmniej
wesprzecie dobrym słowem, a może tylko zmyjecie głowę. Wszystkie wpisy mile
widziane. Tyle tytułem wstępu.
Odkąd urodziłam Zosię, moje kontakty z żoną brata stały się co najmniej
dziwne. Nie mieszkamy razem, ale dzieli nas nieduża w sumie odległość,
widujemy się średnio co 2-3 tygodnie: u nas, u brata albo u rodziców. Do tej
pory złego słowa nie mogłam powiedzieć na szwagierkę, fajna dziewczyna, trochę
zakręcona, asertywna, co zawsze u niej podziwiałam, ogólnie raczej nie miałam
problemu z dogadywaniem się, mogę śmiało powiedzieć, ze bardzo się lubiłyśmy.
Kiedy jednak zaczął się urlop macierzyński, moja szwagierka zmieniła się o 180
stopni. Nie wiem, czy jest zazdrosna o dziecko (dziwne, bo nigdy niemiała
jakiejś szalonej ochoty na dziecko, ma zresztą 26 lat, czyli teoretycznie dużo
czasu, sama mam 33), czy coś innego leży jej na wątrobie. Usłyszałam juz o
niej m.in., że teraz to ze mną mozna wyłacznie o kaszkach i kupkach, że nadal
zostało mi 5 kg nadwagi, że jak mozna się tak w ciązy zapuścić i przytyć 30
kilogramów, że na pewno nie przyjmą mnie z powrotem do pracy, bo po co komu
matka z małym dzieckiem i kilka innych miłych szczegółów.
Szczerze mówiąc, raczej po mnie spływają jej uwagi (choć pisanie o tym na
forum może sprawiać przeciwne wrażenie), nie poruszam tematu na forum
rodzinnym, bo uważam, że nie ma sensu z tego powodu wywoływać afery, ale
powoli mam ochotę ją trzepnąć. Delikatne działania, jak zmiana tematu,
zwracanie uwagi, że to w sumie nie jej problem, więc nie musi się tym
przejmować, nie pomagają. Kaszki i kupki to przenośnia - równie prawdziwe o
mnie jak o Polakach, że wszyscy piją i kradną.

Może macie jakąś dobrą radę? A może opiszecie, jak wyglądają wasze relacje ze
szwaguerkami, siostrami, kuzynkami? Normalne czy cos im się stało, odkąd
jesteście mamami?
Pozdrawiam
Anulka
    • agasar79 Re: Szwagierka :( 02.10.07, 19:41
      Dziwna osoba, ja z szwagierką też nie miałam nigdy problemów i w
      sumie nie mam, ale też nie raz wkurzają mnie i mojego męża, jakieś
      dziwne hasła, od kiedy zaszłam w ciąże.Typu: jak będzie dziecko to
      się wam skróci, żadnych wakacji, nieprzespane noce, kupe kasy
      wydacie na dziecko, a ile wydacie na książki jak pójdzie do szkoły,
      długo by pisać, same takie śmieszne rzeczy. Jak przyjdzie i akurat
      mała płacze bo jest głodna to mysli że ona tak cały dzień się
      zachowuje. Normalnie jaja z nią. A mam dziecko naprawdę grzeczne,
      wiadomo że ma takie chwile gdzie sobie marudzi, zwłaszcza
      wieczorami, ale jeszcze nie zaliczyłam od jej urodzenia tzw.
      nieprzespanej nocy :)
      Jest od męża 11 lat starsza i ma 13 letniego syna i ogólnie jest
      kochana, a na jej gadanie odpowiadam że za rok będzie drugie
      dziecko :)))
      Szwagierka jest od ciebie kilka lat młodsza, też zachowaj się
      któregoś dnia asertywnie i powiedz jej że nie podoba ci się jej
      niemiłe i przykre zachowanie, albo rzuć jej taką aluzję żeby zrobiło
      jej się głupio, najlepiej na głupie słowa też jej "złośliwie"
      odpowiadaj, może wkońcu zoorietuje się jaka jest :)
      A może jest zazdrosna o ciebie, że teraz masz dla niej mniej czasu?
      A jak już nie wytrzymasz to ją tak jak napisałaś "trzepnij" hihi
      (oczywiście żartuję ;)
    • o.matko Re: Szwagierka :( 02.10.07, 19:49
      Super, że nie przejmujesz się jej komentarzami. Choć na pewno są wkurzające.
      Pamiętaj, że wszystkie złośliwości i kąśliwe uwagi biorą się z zazdrości (
      szwagierka nawet może nie być świadoma tego, że ci zazdrości).
      A co do rady, mam taki jeden sprawdzony sposób ( od mojej 80-letniej
      cioci-babci). Kiedy powie ci coś przykrego lub zada kłopotliwe pytanie spytaj
      się wprost: ""a dlaczego mi to mówisz? ewentualnie "dlaczego o to pytasz?"
      Skutkuje w 100% Nawet najwięksi złośliwcy-wyjadacze są zakłopotani.
      • zorkaa Re: Szwagierka :( 02.10.07, 20:30
        ja mam taką kuzynkę, którą już nosiło jak się zaręczyłam. potem jej
        stres się powiększył kiedy JEDNAK
        • zorkaa ups za szybko wysłałam:) 02.10.07, 20:36
          wyszłam za mąż. oczywiście olała zaproszenie na ślub. a dziecko to
          ją normalnie wqrwiło, za przeproszeniem. zachowuje się tak jakbym to
          wszystko robiła jej na złośc. no ale cóż, rodziny się nie wybiera. a
          szwagierce przyznawaj rację, to strasznie wnerwia, bo nie da sie już
          nic powiedziec;) gruba? no tak, ale za to wesoła:))
          powodzenia
    • anulkkaa :) 03.10.07, 11:05
      Dziękuję za wszystkie rady.
    • asia19813 Re: Szwagierka :( 03.10.07, 11:43
      Witam, mam podobnie, wszystko popsuło się przed moim ślubem,
      postanowiliśmy na jakiś czass zamieszkac u tesciów, czyli razem z
      nią, każdy ma swoje piętro. Ona była w ciąży, więc zwalaliśmy to na
      ciążę, po porodzie jakoś się poprawiły relacje, potem znowu się
      popsuło, jak zaszłam w ciążę poprawiło się po porodzie też było OK>,
      ale teraz znowu się psuje. Ja sie staram wyciągam rękę, rozawiam
      zagaduje, pomagam jak się da, Jak byłam w ciązy to pilnowałam jej
      dziecka, zero wdzięczność, nie mówię żema mi się kłaniać czy coś,
      ale mogła by być miła a nie kąsac i mijac bokiem. Ostatnio pilnowała
      Zuzi, wróciłam, patrzę pieluszka spod główki wyciągnięta, puytam co
      się stało a ona że jej córka wyciągnęła skąś, zbladłam, poszłam na
      górę i się rozpłakałam, przeciez mogła zrobić Zuzi krzywde, jej
      córka ma praiwe 2 latka. Potem mężowi powiedziała co innego, i że
      moje słowa to kłamstwo. Od tamtej pory jej unikam, ale wraz często
      siedze z jej dzieckiem i o. Tak mi sie układa ze szwagierka, czekam
      az się przeprowadzimy... skoda gadac.
      Chyba coś jest nie tak ze szwagierkami co?
Pełna wersja