nie cierpi kąpieli

02.10.07, 22:24
czy któraś tak jeszcze ma? Moja dziecko nie lubi się kąpać, zwykle
chwilkę wytrzymuje ale jak już dochodzę do połowy to jest ryk, pisk
i wrzask, nie nie pomaga nawet pieluszka którą przykrywamy wystające
z wody miejsca żeby było cieplej. A czasami tak jak dziś jest wrzask
i pisk od początku....zawsze myślałam że dzieci się lubią kąpać...
    • ridibunda Re: nie cierpi kąpieli 02.10.07, 22:33
      A może jest głodne? Nasza tak płakała z głodu na początku, w końcu zaczęłam ją
      karmić przed kapielą i zaczęło się jej podobać, teraz już nawet czasem kąpię ją
      na głodno i tez sie jej już podoba.
    • olcia.kaktus Re: nie cierpi kąpieli 03.10.07, 09:16
      U nas jest kilka czynników, które muszą być spełnione, zeby była
      zadowolona w kąpieli. Po pierwsze - musi być najedzona, nie jakieś
      pół godziny po jedzeniu, tylko bezpośrednio po "beku".
      Po drugie temperatura powietrza - musi być ciepło, nie jakieś 25
      stopni jak piszą w książkach, tylko musi być naprawde bardzo ciepło -
      inaczej jest wrzask. No i temperatura wody - jej potrzebne jest
      jakieś 40 stopni a nie 36, poza tym woda w wanience szybciutko
      stygnie.
      Przy spełnieniu tych warunków, jest uśmiech i radocha, jak jest
      inaczej - jest płacz.
      A po kąpieli jeszcze dokarmienie i zasypia jak aniołek.
      • disno Re: nie cierpi kąpieli 03.10.07, 10:32
        dzięki olcia.katktus - spróbujemy warunków twojej dzidzi - może
        zadziała. Co do temperatury wody to u nas też zawsze jest w górnej
        granicy czyli około 40, natomiast w pokoju około24-25. No i zawsze
        karmiłam ją około godziny po jedzeniu - tak radziła zaprzyjaźiona
        położna - że zaraz po jedzeniu i na głodniaka źle - więc godzina to
        taki złoty środek
    • mareszka Re: nie cierpi kąpieli 03.10.07, 11:43
      Też mieliśmy z tym problem. Naszemu Skarbowi, podobnie jak Olci, było po prostu
      za zimno. Żeby zniwelować niechęć do wody przez "pilotażowy" tydzień mały kąpał
      się w dużej wannie na tatusiu :). Jak coś się trochę przestaje podobać tatuś
      szybciutko przytula - i już jest dobrze. Poza tym do naszego malca trzeba non
      stop nawijać, a najlepiej śpiewać, no i cały czas się uśmiechać. Kiedy zaczynamy
      wykonywać nerwowe ruchy, mały momentalnie wpada w histerię. Niektóre dzieci też
      czują się niepewnie kiedy są trzymane mało stabilnie. Można wiec też spróbować
      przez jakiś czas, że jedna osoba trzyma obiema rękoma, a druga myje. Powodzenia!
      Nam się udało :D
Pełna wersja