burda3
04.10.07, 11:32
Takie smuteczki od rana mnie nachodzą. Trzymam w ramionach mojego
Synka i codziennie kocham go bardziej. Nie wyobrażam sobie go
stracić.
Wczoraj w zamachu bombowym w Iraku, zginąl brat mojej przyjaciółki,
oficer BOR-u Bartosz. Młody 29 letni mezczyzna, zostawił żone i
malutkie dziecko, Zostawił siostrę i Matke, która z rozpaczy chciała
odebrać sobie wczoraj życie...Strata dziecka ponoć jest okropna- oby
nam nigdy nie przyszło się z nią zmierzyć...
pieprzona woja- ja nigdy nie przeklinam...