enya81
05.10.07, 10:32
Też sie pochwalę, a co! Mój Szymus wczoraj poszedł spać o godzinie 19.30 i spał nieprzerwanie do 5.00, czyli wychodzi 9,5 godziny!! Jestem w szoku i na dodatek jak sie obudził, zjadł, pomarudził ale wsadziłam do łóżeczka puściłam karuzelkę i sam sie uśpił (kolejny szok!). Obudził się przed 8 znowu cycus i zasnął ze mną w łóżku i obudzilismy sie razem o 10.00 :) Cudowne uczucie...juz nie pamiętam kiedy tak pospałam, aż jakos tak dziwnie tyle godzin snu. Kocham go za to jeszcze bardziej (o ile w ogóle mozna bardziej).