o neurologach- rozmyślania:)

05.10.07, 13:55
tak czytam sobie różne wątki i co rusz jest wzmianka o wizycie u
neurologa, my oczywiście też idziemy, bo mały w siudmym tygodniu
siadać nie chciał:)
nie macie czasem wrażenia, że lekarze tak sobie ruch w interesie
zapewniają?
no bo przecież, ile z nas było badanych przez neurologów, ortopedów
etc etc, a przecież jest z nami wsjo w pariadkie:), no a nie
wierzę, że każda
- unosiła główkę w 4 tyg
- siadała w 7
- kręciła się w 8 itd

co o tym sądzicie???
    • a.hysa Re: o neurologach- rozmyślania:) 05.10.07, 13:57
      a w ktorym tygodniu miesiacu dzieci powinny siadac ???
      • asia_zal81 Re: o neurologach- rozmyślania:) 05.10.07, 14:12
        eee to taki przykład z tymi tygodniami, u nas chodziło o to, że jak
        Kuba miał 7tyg to pociagniety za rączki nie ciągnął główki, teraz ma
        11 tyg i ciągnie, a tak na serio to dzieci maja spokojnie czas na
        ciągnięcie głowy do czterech miesięcy. Stąd uważam, że lekarze sa
        przewrażliwienie/ nakręcaja sobie ruch w interesie
        Natomiast samodzielne siadanie dzieci to ok 6 miesiąca, ale znowu
        bardzo indywidualnie:)
    • anja-2 Re: o neurologach- rozmyślania:) 05.10.07, 14:48
      Tez mi sie tak wydaje. Kiedy bylismy na szczepieniu jak maly nie chcial ciagnac
      glowki to pani doktor powiedziala ze nic sie nie dzieje, zeby sie nie przejmowac
      ze ma na to czas, nie bylo mowy o zadnej wizycie u neurologa, raczej pani doktor
      nas uspokoila. No i teraz pieknie ciagnie glowke. Niestety dziecka nie uda sie
      ustawic tak zeby rozwijal sie ksiazkowo, tak wiec jedno zaczyna wykonywac pewne
      rzeczy wczesniej inne pozniej
      • zorkaa Re: o neurologach- rozmyślania:) 05.10.07, 15:15
        no mi też sie wydawało że mały jest zdrowy do czasu wizyty u lekarza
        przed szczepieniem. okazało się że główki nie dźwiga jak trzeba, że
        coś z napięciem mięśniowym, że jedna strona gorzej rozwinięta, czy
        cuś, mąż słuchał, ja dziecko próbowałam uspokoic. no i oczywiście
        idziemy do neurologa.
    • gdynianka_11 Re: o neurologach- rozmyślania:) 05.10.07, 21:22
      Przecież dzieci rozwijają się w różnym tempie, nie rozumiem po co
      stresować rodziców, oczywiście nie chodzi mi o sytuacje, gdy
      naprawde coś się dzieje. Moja córka też dość późno zaczęła podnosić
      głowkę - dopiero kilka dni temu czyli pod koniec 11 tygodnia. Też
      się martwiłam, ale potem wyczytałam w jakiejś mądrej książce, że
      niepokojące jest gdy dziecko w 16 tygodniu jeszcze nie unosi główki.
      Przestałam się tym przejmować, tym bardziej, że poza tym świetnie
      się rozwijała. I w końcu podniosła główkę jak przyszedł jej czas.
    • lucy_cu Re: o neurologach- rozmyślania:) 06.10.07, 09:30
      Tez się nad tym zastanawiam- taki trend, rutyna, nie wiem, a może
      faktycznie nakręcanie interesu? Moje dzieci były rehabilitowane, ale
      one akurat miały naprawde solidne problemy- opóznienia motoryczne
      wielomiesięczne plus ewidentna asymetria, drżenia kończyn i różne
      cuda.
      A może to dobrze, że się dmucha na zimne...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja