Skaza białkowa, a może nie??

05.10.07, 15:22
Jak Filip miał tygodni zaczęła mu się wysypka na policzkach, nie jakaś duża,
ale zauważalna. Ponieważ Mikołaj miał podobnie odstawiłam nabiał i powoli
powoli buźka zrobiła się gładka.
Dwa tygodnie temu a przyjęciu jadłam mięso z serem i sosem serowym i nie
zauważylam żadnej zmiany na policzkach i teraz się zastanawiam czy niezbyt
pochopnie przeszłam na dietę.
Mikołaj był ponad dwa lata na diecie, ostatnio miał robione testy, które nie
wykazały żadnego uczulenia, a policzki dalej brzydkie. Alergolog podejrzewa
rogowacenie przymieszkowe, zupełnie nie zależne od diety i alergii.
Tak sobie myślę, może zrobię prowokację - troszkę twarogu i zobaczę co się
dzieje. Bo może bez sensu zubażam swoją i małego dietę.
Jak myślicie??
    • becik_l79 Re: Skaza białkowa, a może nie?? 05.10.07, 15:34
      ja bym próbowała, bo mam podobnie, choć skaza białkowa to to nie jest na bank. Jem bardzo mało i na razie miałam odwagę spróbować tylko jogurtów i kefirów. Myślę, że problem z bąkami jaki ma w tej chwili moja Mała, nie jest spowodowany mlekiem, a wysypki nie ma więc tak jak Ty będę próbować. Do odważnych świat należy. Pozytywnych rezultatów:)
Pełna wersja