boazeria
06.10.07, 08:44
Zostal mi miesiac macierzynskiego. Chcialam pozniej wykorzystac
urlopy az maly skonczy 6 miesiecy, bedzie siedzial, zje cos wiecej
niz mleczko, przyzwyczaje go do zostawania u babci... A tu nagle
zadzwonil prezes ze jestem potrzebna w pracy i czy moge JUZ
wrocic....
1. zalezy mi na pracy i realizuje sie tam, lubie szefow, teraz
otwieraja nowe inwestycje i zalezy mi zeby nic mnie nie ominelo
2. mam niezle zarobki i byc moze dostane auto i podwyzke
3. jak nie wroce to zatrudnia na moje miejsce kogos nowego bo pilnie
potrzebuja "rak do pracy" a za pol roku moge juz nie byc "niezbedna"
4. w moim miescie raczej nie ma perspektyw na znalezienie pracy
5. za wyplate mojego meza to najwyzej oplaty porobie...
ale:
1. kocham synka najbardziej na swiecie i nie wyobrazam sobie go
zostawic teraz....
2. miala z nim siedziec moja mama ale moj tata mial wypadek
samochodowy i bedzie lezal kilka miesiecy w szpitalu i wymaga opieki
(trzeba go myc, karmic itd) wiec oczywiscie juz moja mama odpada...
nie wiem czy znajde jakakolwiek opiekunke do malenstwa ktore jeszcze
glowki nie trzyma... jak ja przezyje zostawienie malego obcej
osobie???
3. kto bedzie z nim gugal co rano? kto bedzie mu czytal? bawil sie z
nim? przytulal jak bedzie plakal???? obcej osobie nie zaufam a poza
tym nie pachnie jak ja :-(
tak sie troche chcialam pozalic.... ech zawsze trzeba wybierac...
wiem ze kiedys i tak nastapilby powrot do pracy ale jakos
psychicznie nastawialam sie na to za kilka miesiecy... z drugiej
strony chcialabym miec cos do powiedzenia wiecej niz ile kupek dzis
zrobil i praca zmoblilizuje mnie do powrotu do formy...
hmmmm
teraz najwiekszy problem to CO Z MLEKIEM????
i tutaj mam pytanko do mam:
to moje pierwsze dziecko wiec kompletnie nie wiem co robic z
piersiami? chcialabym malemu dalej dawac piers... ale w pracy nie
bede miala mozliwoscie przez 8 godzin sciagac pokarmu......
boje sie ze przez te 8 godzin piersi bede miala jak kamienie z
guzami- co mozna z tym zrobic? latac z laktatorem do kibla zeby ciut
sciagnac?
czy jak przez 8 godzin nie bede karmic to pokarm mi nie zaniknie? po
powrocie z pracy beed mogla wykarmic mlodego???
kiedy sciagac pokarm zeby zostawic malenstwu? wieczorem? boje sie ze
nie sciagne az tyle zeby napelnic mu 2-3 butelki....
a moze w ciagu dnia podawac mleko modyfikowane a po pracy piers? da
tak rade?
POMOZCIE!!!!!!!