dagi.ww
06.10.07, 17:18
Kiedyś pisałam w wątku, że nie wiem, jakbym sobie dała radę, jakbym
była sama. A teraz jestem od wtorku samiusieńka, bo moja mama w
szpitalu do przyszłego piątku, teściowa pojechała do drugiej synowej
do UK, moja siostra w Turcji na wyjeździe służbowym, więc jestem
pozostawiona bez żadnego wsparcia! Do tego mam totalny rozpi...el w
domu, bo hydraulicy robią mi centralne i mała troszkę podenerwowana,
bo latam z nią od pokoju do pokoju. No i okazało się, że - tak, jak
pisałyście - z dobrą organizacją i planem dnia wszystko się da -
hehe zrymowało mi się (o znowu!) No więc:
1. Gary cały czas pomyte
2. Obiad podawany codziennie dla robotników (co prawda naleśniki,
pierogi z torebki itp, ale jest!)
3. Ciuszki małej poprane i wyprasowane (to drugie po kąpieli, jak
pójdzie spać)
4. Rzeczy z Allegro powysyłane (dałam radę z małą śmignąć na pocztę)
5. Woda z wanienki wylana (niejednokrotnie zostawiamy z mamą)
6. Manicure zrobiony (choć nie wiem, po cholerę, bo jak panowie
skończą, to kurze, podłogi, okna, lustra itp mnie czekają, a za 2tyg
chrzciny!)
7. Forum podczytywane codziennie.
Dodam, że większość z tych rzeczy z małą na rękach, bo jak non stop
kują, wiercą, walą młotkiem, to ona mało śpi i prawie non stop się
drze, bo dla niej jest za głośno.
Ja wiem, że dla wielu z Was to normalka, niektóre mają więcej
dzieciaczków, ale ja jestem z siebie dumna (a cholernie się bałam),
zmęczona troszkę, ale dumna. Więc tak tylko chciałam się pochwalić
no...