weekendy są smutne

06.10.07, 22:38
Jakoś w weekendy jest najgorzej. Siedzę przed komputerem, bo dziec
spia wreszcie i jest mi strasznie, strasznie smutno. I wcale nie
jestem taka dzielna i wcale dobrze sobie nie radzę i nie wierze, że
kiedykolwiek się po tym podniosę. To po prostu za trudne, nie umiem
nie myślec. Nie umiem...
    • ja.jagna Re: weekendy są smutne 06.10.07, 22:57
      nie wiem, czy to ci sie spodoba, ale ten facet zawsze rozsmiesza
      mnie do lez :) moze przez chwile pomyslisz o czyms innym
      pl.youtube.com/watch?v=0jGM_fz90JM
    • dagi.ww Re: weekendy są smutne 06.10.07, 23:06
      Jejku, Kama, 3maj się kofana, jeszcze będą w Twoim życiu takie
      weekendy, że nigdy ich nie zapomnisz! Wiem, że łatwo się mówi, ale
      naprawdę będzie ok. Jesteś cudowną kobietą, wzorem dla każdej z nas
      tutaj, więc w końcu będziesz szczęśliwa! Ja to powtarzam codziennie
      mojej mamie, którą zostawił ojciec dla jej przyjaciółki i do tego w
      domu, który kupili 5 lat temu, bo był jej marzeniem. Niedawno zmarł
      jej ojciec, poza tym okazało się, że ma tarczycę (mama), przeszła
      depresję, teraz ma wycinaną macicę (co dla kobiety jest
      okropieństwem!) i gdyby nie Wikusia, to nie wiem, co by było...
      Teraz twierdzi, że żyje dzięki wnusi i z dnia na dzień jest coraz
      lepiej. Masz cudowny skarb - dzieci - i żyj dla nich. A samotne
      weekendy jeszcze nadrobisz, jestem tego pewna! A poza tym nie jesteś
      sama, bo MASZ NAS!!!!!!!! Psytulam!!!
      • modeko Re: weekendy są smutne 07.10.07, 09:18
        Ja sobie zawsze i innym powtarzam: Zawsze musi byc coś źle, by później było
        lepiej. I to się sprawdza :)
        Głowa do góry :)
    • modeko Re: weekendy są smutne 07.10.07, 09:32
      cos ci jeszcze napisze..
      Moja kuzynka związała się z rozwodnikiem ( miał dwoje dzieci),
      mieszkanie kupiła jej mama, ale wspólnie go urządzali.
      Majac 32 lata zaszła z nim w ciąże, zresztą już chciała dzidziusia.
      Jej brat w tym czasie mieszkał w Holandii, rodzice bliżej.
      Ale jej ojciec to okropny palant, zresztą przez niego brat się wyprowadził z
      domu i wyjechał.
      Jej mama mogła ją tylko ukradkiem odwiedzac, bo ojciec nie pozwalał ( zresztą
      tak jest do tej pory)
      Brat miał byc chrzestnym Emilki.
      Miał przyjechac w lipcu i ja pierwszy raz zobaczyc.
      I tu wydarzyła się tragedia, dziewczyna z którą mieszkał zabiła go bo chciał się
      od niej wyprowadzic.
      Po pogrzebie okazało się że jej nie mąż ma jeszcze jedną dziewczynę i ta
      dziewczyna jest z nim w ciązy. Wyrzuciła go szybko z domu.

      Oparcia nie miała juz w nikim bo najważniejszy był brat.
      Została sama, no i ma kilku przyjaciół, to oni jej pomagają.
      Jakoś żyje i cieszy się z życia.

      Bardzo smutna historia:)
      Moj kuzyn miał 28 lat :(
    • m_k8 Re: weekendy są smutne 07.10.07, 09:41
      wysyłam mnóstwo pozytywnej energii. I usmiechów. Otwórz na chwilę
      okno zaraz będą u Ciebie.
    • kamamama2 Re: weekendy są smutne 07.10.07, 19:38
      ja nie wiem czemu zdarzają się takie historie jak dagi.ww i modeko.
      Dlaczego ludzie robią takie rzeczy, jak potem mogą z tym żyć i
      jeszcze być szczęśliwi? Jak? Dlaczego sprawiamy sobie ból, dlaczego
      sprawiamy go dzieciom i jeszcze mówimy przy tym, że "tak będzie
      lepiej dla wszystkich" Jakich wszystkich do cholery? I jak wygląda
      teraz to lepiej? Ja jestem krańcowo zmeczona, mam wyrzuty sumienia,
      ze nie poświęcam należytej ilości czasu synowi, tracę cierpliwość do
      dzieci, nie mogę się pozbierać...
      a lepiej w tamtych historiach? Jak tak można????
    • magda7717 Re: weekendy są smutne 07.10.07, 19:57
      kama ciezko wiem.. bo to weekend to czas kiedy najwieksza czesc dnia
      spedza sie z rodzina..
      nie wiem czy kochasz jeszcze swojego meza.. pewnie po trochu tak bo
      to ciagle boli prawda ? ale pomysl czy chcialabys dalej z nim byc ?
      zostawil WAs nie ciebie Was Ty bylas w ciazy to zwykly frajer..
      i wiesz co poszukaj w sobie zlosci poszukaj nienawisci a potem
      usiadz zalej to wszystko sokiem jablkowym* no troche moze byc
      sfrmentowany ;-) i powiedz sobie jestem silna bo jestes, jestem
      samodzielna bo jestes, jestem wolna bo jestes, jestem wielka bo
      jestes jestem zajebista bo jestes jestem otwarta na nowe
      doswiadczenia!!! masz dzieci masz nas masz aniola stroza i juz na
      pewno cos w zanadrzu dla ciebie ma wiec poczekaj. boli boli ale z
      dnia na dzien bedzie lepiej.
      calujemy cie z moja blanią
      usmiechnij sie do siebie w lustrza i odszukaj siebie w sobie ;-) bo
      pewnie lzy i gorycz.. troche cie gryza od srodka,
      od dzis nie placzemy!!
      • kamamama2 Re: weekendy są smutne 08.10.07, 16:43
        chyba to sobie wydrukuję i będę nosić przy sobie, jak znów mi będzie
        tak źle, że nie bedę mogła wstać z łóżka, to sobie przeczytam. Dzięki
      • sylpal13 Re: weekendy są smutne 08.10.07, 17:28
        trzymam za ciebie kciuki, bardzo mocno!!!!!!
        • lopez32 Re: kamamama tak bywa w zyciu 08.10.07, 18:06
          mnie były mąż zostawił jak nasza córeczka miala 6 lat a syn, z
          ktorego sie tak bardzo cieszył, mial niecale 2 latka. Syn do tej
          pory nie moze sie podniesc z tego, zatrzymala mu sie mowa, ma
          problemy psychologiczne, jest bardzo wrażliwy. I pewnie do tej pory
          nie moze zrozumiec, dlaczego tatus poszedl sobie od nas, do pani o
          18 lat starszej od mamy, ktora miala 3 prawie doroslych synów.
          Cieżko to pojac, od tamtej pory wiele sie zmienilo w moim zyciu. 1,5
          roku później poznalam mojego męża mamy córweczke, on wcale nie jest
          po przejsciach a pokochał moje dzieci jak swoje. Teraz jak patrze do
          tyłu, myśle ze mam szczeście, ze dobrze sie stało. Mąż jest dla mnie
          taki wspanialy ze ciezko to opisac, jest najlepszym ojcem dla
          dzieci, zamazuje wspomnienia po pierwszym małżeństwie, straszne
          wspomnienia z okropnym finalem. Czas leczy rany, zmienia zycie i
          stawia przed nami kolejne wyzwania. mi tez sie wydawalo ze juz nigdy
          nie poukładam sobie zycia, a stało sie to szybciej nizmyślałam.
          Pozdrawiam cie cieplutko, i pamietaj ze dzieci przezywaja to gorzej
          niz ty, mimo ze sa malutkie. Mój synek nie umial mowic, nie znal sie
          na kalendarzu ani zegarku, a co niedziela jak tatus mial przyjechac
          go odwiedzic, majac 2 latka stawał pod drzwiami koło 9.00 rano i
          czekał. NIc nie mówił, tylko patrzyłna drzwi...
          • kamamama2 Re: kamamama tak bywa w zyciu 08.10.07, 21:10
            Lopez dzielna z Ciebie dziewczyna. Bardzo, bardzo się cieszę, że Ci
            się ułożyło, że jesteś szczęśliwa.
            Ja też sobie poradzę, mam nadzieję.
            Nie wyobrażam sobie, żebym mogła się z kimś związać, przysięgałam
            jemu i chyba jestem monogamiczna, ale nie wyobrażam sobie tez życia
            z nim. Więc teraz będzie tylko lepiej.
            ściskam i podziwiam
Pełna wersja