Pośmiejmy sie!

09.10.07, 23:01
Matka też człowiek! A nic nie robi lepiej jak relaksujący rechot ;), no i
śmiech to zdrowie. Proponuję zabawę dowcipową: zamawiam dowcip, następna osoba
w odpowiedzi go opowiada i zamawia swój dowcip. W zamówieniach sugeruję
napisać temat, może występujące słowo, może miejsce akcji?
No to ja zaczynam. Opowiem dowcip, który z pewnych powodów bardzo lubię:
Jaskółka mówi do jaskółki:
-zaraz będzie lało, bo wszyscy ludzie się na nas gapią
I poproszę o dowcip o króliczku.
Tylko z politycznymi dowcipami uważajcie, żeby Wam ABW po nocach dzieciaczków
nie budziło :P
    • asia19813 Re: Pośmiejmy sie! 10.10.07, 13:30
      prosze bardzo o króliku
      Przychodzi królik do sklepu i pyta:
      - Czy są zgniłe marchewki?
      Sprzedawca odpowiada:
      - Nie ma.
      Następnego dnia przychodzi królik do sklepu i pyta:
      - Czy są zgniłe marchewki?
      Sprzedawca odpowiada:
      - Nie ma.
      Trzeciego dnia sprzedawca myśli sobie: "pewnie dzisiaj też
      przyjdzie" i przyszykował dla królika trochę zgniłych marchewek.
      Przychodzi królik do sklepu i pyta:
      - Czy są zgniłe marchewki?
      Sprzedawca odpowiada:
      - Są.
      Na to królik:
      - SANEPID!


      ja prosze obojętnie jaki dowcip
      • zorkaa Re: Pośmiejmy sie! 10.10.07, 13:35
        to ja pójdę dalej w zwierzątka:) dowcip, który mnie rozbraja, sama
        nie wiem czemu:
        -co robi wróbelek na gałęzi?
        -siedzi
        -jakby siedział to by mu nóżki zwisały!
      • asia19813 Re: Pośmiejmy sie! 12.10.07, 16:08
        rozbawiło mnie:
        Młody agronom kazał na swoje urodziny zabić świnię. Chłop tłumaczy
        mu:
        - Niestety, nie możemy zabić, bo się prosi.
        - Choćby się i na kolanach prosiła - macie ją zabić!
    • kurdkowa Re: Pośmiejmy sie! 10.10.07, 15:31
      Lord siedzi w wannie i puścił dłuuuuuuuuuuuuugiego, bardzo
      głoooośnego bąka. Po chwili przychodzi lokaj z kieliszkiem koniaku.
      Lord: przecież cię nie wzywałem Bob...
      Lokaj:jak to!? wyrażnie słyszałem te słowa: Bob bring a bottle of
      bourbon...........

      Przychodzi żaba do lekarza z czapką na głowie.
      Lekarz: Co pani dolega?
      Żaba: Nic k... to jest NAPAD.

      • izoola Re: Pośmiejmy sie! 12.10.07, 16:12
        ostatnio zaslyszalam...
        dzwoni domofon, odbiera facet:
        - kto tam?
        -ja do jarka
        -taa...a ja kombajn
        ;)
        poprsze o kawal z baba u lekarza...to chyba bedzie proste;)
        • gdynianka_11 Re: Pośmiejmy sie! 12.10.07, 20:32
          A może być facet?

          Przychodzi facet do lekarza i skarży się, że ma sine jądro. Lekarz
          oglada, ogłada i mówi "trzeba amputować". Po jakimś czasie znowu
          przychodzi do lekarza i znowu ma sine drugie jądro. Lekarz bada i
          niestety orzeka, że trzeba amputować. Mija kilka tygodni i znów ten
          sam facet przychodzi i mówi: "Panie doktorze jądra amputowane, a
          teraz cały tyłek mam siny. Chyba choroba bardzo szybko postępuje".
          Lekarz obejrzał tyłek pacjenta, uśmiechnął się i mówi "Eee nie, to
          tylko spodnie panu farbują"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja