rehabilitacja-ktoś jeszcze?

13.10.07, 14:58
Czy tylko ja z lipcowych mam rehabilituje swoje dziecko?
    • kasiakaszuba Re: rehabilitacja-ktoś jeszcze? 13.10.07, 15:09
      ja też, z powodu nieznacznie wzmozonego napięcia mięśniowego, to
      raczej zabawa i pielegnacja, ale poród miałam straszny i
      prawdopodobnie stąd ten kłopot...
    • a.l.a.s.k.a77 Re: rehabilitacja-ktoś jeszcze? 13.10.07, 16:11
      ja dostałam skierowanie do poradni rehabilitacyjnej z powodu nieprawidłowego
      ułożenia dziecka,czasami układa się w rogalik ale jeszcze nie byłam bo
      kolejka....a co u Was było nie tak???
      • apolka73 pytanie o rogalik 13.10.07, 21:44
        Tez mamy skierowanie na rehabilitacje. Zaczynamy za tydzien.
        Skierowanie dostalismy od neurologa. Ale nie wyjasnila co oznacza to
        wyginanie w rogalik?
    • asia_zal81 Re: rehabilitacja-ktoś jeszcze? 13.10.07, 16:18
      my się rahabilitujemy- ogólnie z powodu przykurczu achillesa, ale
      przy okazji ćwiczymy symetrię, napięcie mięśni- wszystko w formie
      zabawy. Na rehabilitcję trafiliśmy od ortopedy, byliśmy też u
      neurologa i wszystko w porządku
    • mareszka Re: rehabilitacja-ktoś jeszcze? 13.10.07, 16:32
      Ja lipcówką to jestem bardziej duchowo, bo synuś w sierpniu się urodził. Był
      dłuuugi (61cm) więc się nieco "pogniótł".Stopki ma trochę odpowiednio lewą na
      zewnątrz prawą do wewnątrz. Zasadniczo wady ułożeniowe korygują się same i
      faktycznie zanim podjęliśmy rehabilitacje już bardzo dużo się zmieniło.
      Rehabilitacja to gilganie i masaże ;)
      • jutka7 Re: rehabilitacja-ktoś jeszcze? 13.10.07, 18:11
        na czym polega Wasza "zabawowa" rehabilitacja? bo ja niestety muszę
        moją małą katować metodą Vojty, a wcale nie ma strasznych
        nieprawidłowości, jest trochę asymetryczna plus drobne problemy z
        napięciem mięśniowym. Ale tę metodę dzieci znoszą strasznie, przez
        całe ćwiczenia jest po prostu wrzask, a mi serce peka. We Wrocławiu
        niestety rehabilitują chyba tylko tą metodą :( Napiszcie proszę
        kilka słów o Waszej?
        • e-millie Re: rehabilitacja-ktoś jeszcze? 13.10.07, 20:21
          ja też rehabilituję córeczkę i to już drugą i zawsze jest to gimnastyka
          połączona z zabawą, koniecznie z rzeczami, które dziecko lubi, płakałabym z nią,
          gdyby całe zajęcia leciały jej łzy. nie znam metody Vojty, choć trochę o niej
          kiedyś czytałam, ale zrozumiałam z artykułu, że odnosi się do dzieci z dużymi
          problemami. moja pierwsza córeczka miała dokładnie takie problemy, jak Twoje
          maleństwo: asymetria, problemy z napięciem mięśniowym i do tego jeszcze długa,
          co podobno komplikuje sprawę. z uśmiechem w ciągu kilkunastu tygodni z tego
          wyszłyśmy. teraz córcia też długa i ma słabe barki i rączki, więc sporo mniej
          ćwiczeń, ale też z uśmiechem. szkoda mi maluszka i Ciebie, niestety jestem z
          Warszawy, więc naszej rehabilitantki polecić nie mogę. ale trzymam za Was kciuki!
          ściskam i pozdrawiam gorąco,
          e-millie
          • malenkie7 Re: rehabilitacja-ktoś jeszcze? 13.10.07, 21:33
            Metode Vojty wykorzystuje sie w wielu przypadkach - nie tylko w
            ciezkich... My korygujemy asymetrie oraz oslabione napiecie
            miesniowe w czesci brzuszno-piersiowej. Metoda jest drastyczna, bo
            dzieci wrzeszczą, fakt, ja nie cierpie tych cwiczen, ale nie mam
            wyjscia, chce, zeby Piotrus jak najszybciej zapomnial o ciezkim
            porodzie (niedotlenienie, owiniecie pepowinką, no i tony nospy
            podczas ciazy...) i rozwijal sie jak inni rowiesnicy.
            Na temat tej metody nie kazdy lekarz ma pojecie... Podczas wizyty o
            ortopedy, gdy wspoamnialam o tym, ze rehabilituje synka metodą
            Vojty, ortopeda zrobila wielkie oczy i powiedziala "a po co,
            przeciez on nie ma porazenia mózgowego... " i dodala cos w stylu ze
            teraz to jest taka moda na Vojte... Ech...
            • burda3 Re: rehabilitacja-ktoś jeszcze? 13.10.07, 22:30
              Wspołczuje Ci,ze musisz stykac sie z taki lekarzami co pojęcia nie
              mają...moja przyjaciółka rehabilituje dzieci i pracuje w osrodku
              gdzie jest mnostwo fachowców od Vojty- gdybys czegos potrzebowala,
              konsultacji itp- to pisz- osrodek "Promyk Słońca"we Wrocławiu.
        • mareszka dot. pytania o zababwową rehabilitację 14.10.07, 11:34
          Mój maluszek, tak jak pisałam wyżej ma wadę ułożeni ową. To znaczy, ze kosteczki
          są prawidłowe, tylko pod koniec ciąży poprzesuwały się względem siebie. Dodam
          jeszcze, że chodzi tylko o stopki. Kiedy łaskocze się nóżkę zaraz za kostką
          wywołuje to skurcz, który wygląda jakby Mały chciał chwycić coś stopką (paluszki
          się zwijają i podkurczają w kierunku piętki). W ten sposób spowodowany ruch
          mięśni "wciska" kosteczki tam gdzie być powinny. Poza tym masaż z leciutkim
          naciąganiem stawu w kierunku odwrotnym niż jest przygięty - nic na siłę po
          prostu leciutki obrót do oporu. No i masaż od paluszków do kosteczki górą i
          bokami i kółeczka na podeszwie, cały czas utrzymując stopkę w linii pięty. To
          robimy w domciu. Prócz tego chodzimy na masaże.
          Ale nie przejmuj sie zbytnio tym, że dzidzia to ciężko znosi. Jak po
          "cierpieniu" się ją utuli to nawet nie będzie pamiętać. Za to jeżeli teraz sie
          nad nią będziesz zbytnio litować, potem będzie tylko gorzej. Im wcześniejsza
          korekcja wad, tym lepsze efekty i mniejsze szkody.
          • jutka7 Re: dot. pytania o zababwową rehabilitację 14.10.07, 16:05
            dziękuję dziewczyny za odpowiedź. ja wiem, ze Vojta jest do różnych
            schorzeń i że dzieci to nie boli, ale brak mi motywacji gdy mała tak
            żałośnie na mnie patrzy i tak bardzo płacze, a jestem odporna na
            jej "normalny" płacz. obawiam się chyba przede wszystkim, z,e
            niewłaściwie wykonuję te ćwiczenia, bo np. nie wiem czy uciskając
            jej klatkę piersiową na wysokości mostka ale pod cycuszkiem nie
            robię przez przypadek masażu serduszka! na razie mnie to przerasta :
            ( może skonsultuję małą z innym neurologiem?
            • asia_zal81 Re: dot. pytania o zababwową rehabilitację 14.10.07, 21:55
              my ze stópką się bawimy- Mały mój ma problem z jej prawidłowym
              ułożeniem- masujemy, ustawiamy, łaskoczemy- ja mu przy tym coś
              śpiewam albo opowiadam
              natomiast symetrię, jak sie okazało po doczytaniu w necie:), też
              ćwiczymy metoda Vojty, z tym że Kuba nawet nie jęknie, ale
              prześlicznie guga. Ćwiczymy tak już miesiąc i w tym tygodniu koniec:)

              Jeśli moge poradzić- dokładnie "wypatrz odpowiedni punkt, na sobie
              powicz sile ucisku i do dziela, na pewno Dzdzi krzywdy tak nie
              zobisz! Poza tym staraj sie czyms Mala zajac, zeby nie plakala

              sorry za pismo, cos z klawiatura
    • lilianak1 Re: rehabilitacja-ktoś jeszcze? 13.10.07, 23:50
      No i ja też. A wszystko przez to, że nie urosłam większa :) Podobno
      moje duże dzieci miały za mało miejsca w brzuchu i stąd te ich
      kręcze i napięcia. Ale co tam, raz już to przerabiałam więc i teraz
      dam radę. Pozdrawiam :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja