batuni
13.10.07, 19:23
Pwoedzcie ,czy tylko ja taka nawiedzona... Otóż mój synek zasypia tak : Kiedy widzę ,ze jest zmęzony to idzie do łóżeczka. Ale zaczyna popłakiwać to polulam go w nim ( łóżeczko ma kółka), ale zazwyczaj sierozbeczy to biorę na ęce i uspokajam i znów do łóżeczka i bujam i jak jeszcze raz sie rozbeczy to znów na ręce i tak w kółko ( zazwyczaj ze 3-4 razy) i dopiero na końcu jak już jest cicho i odkladam i jest cicho to polulam i zasypia. Trwa to jakieś 10-20 min.
Byloby pięknie zeby po odłożeniu sam usnął, ale czy to jest mozliwe? Jak sieurodził to tak zasypiał własnie ,ale odkad poznał smak spacerkow i usypiania w wózku to i w domu domagała sie bujania...
powiedzcie, jak jest u was, czy robić jak robię czy jakoś nauczyć, zeby sam????