kami-danielito
15.10.07, 02:32
Bralam prysznic, tata zajmowal sie swoimi synkami, gole nogi...i nie tylko, az
tu nagle wrzask. Wyskoczylam jak oparzona, patrze a NM podnosi Filipa z
podlogi, na szczescie nie spadl na dechy ale na wykladzine, kanapa tez niezbyt
wysoka, troszke pokwilil i zaczal sie smiac. Mam wiec nadzieje ze wszystko
jest Ok, obserwuje go. Godzine pozniej , kladlismy go spac, NM polozyl go w
poprzek lozeczka, ja za chwile wchodze a on wzdluz, na drugim koncu, az mi sie
wierzyc nie chcialo. Uwazajcie na swoje maluchy!!! Kurcze Filip chyba zacznie
wkrotce chodzic ;))))))