do mam Kubusiów

15.10.07, 19:20
kiedy wasi chłopcy obchodzą imieniny. Bo jak zobaczyłam ile jest możliwości to
do dziś się nie zdecydowałam.

"Jakub
trzymający za piętę (urodzony jako drugi z bliźniaków) (hebrajskie). Imię to
nosił biblijny syn Izaaka i Rebeki - urodził się jako drugi z bliźniaków,
trzymając brata Ezawa za piętę
Imieniny: 5 VII; 14 VII; 25 VII; 28 X; 14 III; 21 X; 6 VIII; 3 IV; 30
IV; 5 II; 1 VI; 6 V; 1 V; 17 IV; "
    • aurinko Re: do mam Kubusiów 15.10.07, 20:19
      Nie jestem mamą Kubusia, ale z tego co wiem, to imieniny zawsze obchodzi się
      tego dnia, którego one wypadają jako pierwsze po urodzinach.
      • o.matko Re: do mam Kubusiów 15.10.07, 22:28
        No właśnie . Ja też tak uważam. Ale ponieważ Kubusiowi wypadałyby dwa tyg. po
        urodzinach rodzinka stwierdziła ,że lepiej żeby były te dwie uroczystości
        rozłożone w czasie , żeby dziecko mogło się cieszyć z prezentów dwa razy w roku,
        bo tak to dostanie je prawie razem a potem cały rok posuchy:) Jakaś tam logika w
        tym jest:)
    • musia79 Re: do mam Kubusiów 15.10.07, 22:39
      Mój Kubuś urodził się 22 lipca, więc imieninki będzie obchodził 25 lipca :)
      • azbestowestringi Re: do mam Kubusiów 15.10.07, 22:48
        my sie tradycji (?) nie trzymamy i kuba ma imieniny 28 listopada -
        zeby nie musial urodzin z imieninami laczyc ;) a tak, to dwie
        imprezy bedzie mogl zrobic ;)
    • asia_zal81 Re: do mam Kubusiów 16.10.07, 09:52
      u nas (na Śląsku) nie ma tradycji obchodzenia imienin. Szczerze
      powiedziawszy, nawet nie wiem, która datę należałoby wybrać. Ale
      Kubuś i tak będzie miał mnóstwo okazji do świętowania, bo u nas
      prezenty to są dobre na każda okazję i święto:)
      • edzia.79 Re: do mam Kubusiów 16.10.07, 10:01
        u nas 21,10 imieniny obchodzimy mimo ze wiele osob sie dziwi.nam rodzice tez wyprawiali.
        a co to niech ma okazje dodatkowych prezentow.
        zreszta syn urodzil sie w sierpniu wiec imieniny sa jedyna okazja na cukierki w przeszkolu.
Pełna wersja