Wszystko super ale...

18.10.07, 23:26
No wlasnie chcialam sie podzielic z Wami moimi obawami, Ola jest kochanym ale
bardzo placzliwym dzieciaczkiem, nie polezy sama dluzej niz 10 minut, bo jak
mamusi nie ma to w ryk, szybko sie nudzi karuzela, lezeniem w bujaczku, czesto
zamiast placzu jest krzyk, z zasypianiem tez mamy problemy, po kapieli jest
nakrecona i placzliwa, zastanawiam sie czy ona kiedys z tego wyrosnie :-(?
    • lilianak1 Re: Wszystko super ale... 19.10.07, 07:26
      Ja mam podobnie. Od początku Oliwia (na którą mówimy tez Ola)jest
      histerycznym dzieckiem, wszystkiego się boi tzn po większych
      emocjach (typu odwiedziny znajomych, zakupy, spacer)odreagowuje
      płaczem, krzykiem.
      Był moment kiedy się uspokoiła, ale teraz mam dokładnie to o czym
      piszesz. I do tego ciągle jęczy, marudzi a jak zaśnie w dzień to
      zazwyczaj na 20 do 40 minut.
      Ja naszą Olę sprawdzałam już u kilku lekarzy i wiem, że to podobno
      taki typ. Nie mamy więc się czym martwić, chociaż nie wiem jak Tobie
      ale mi cierpliwość się kończy tym bardziej że dla starszego dziecka
      czasu nie mam zupełnie i to mnie boli.
      • wilusiowa Re: Wszystko super ale... 19.10.07, 12:47
        cześć, mój kochany synuś też lubi sobie popłakać, szybko mu się
        wszystko nudzi i muszę na okrągło się nim zajmować, nie ukrywam, że
        bardzo się tym martwię, tymbardziej, że nie dociera do mnie, że "ten
        typ tak ma", ciągle się zamartwiam i zastanawiam czy coś go nie
        boli, rodzina nie może już mnie słuchać, że wymyślam, a dziecko
        zdrowe, fakt, że nie byłam nigdy u lekarza, z tego powodu, że jest
        płaczliwy, wspominałam tylko, ale wiadomo usłyszałam, że dzieci tak
        mają, piszesz, że byłaś u lekarzy w tej sparwie, miałaś robione
        jakieś badania? do kogo powinnam się udać? faktem jest, że prawie
        zawsze uda mi sie znaleźć przyczynę jego płaczu, ale czasami
        wieczorem płacze i nie wiem czemu,już nie wiem co mam robić? pomóżcie
        • lilianak1 Re: Wszystko super ale... 19.10.07, 13:11
          Obiektywnie to radzę Ci nigdzie nie chodzić. Na pewno mały jest
          zdrowy i z płaczu wyrośnie. Nie martw się więc i uzbrój w
          cierpliwość.

          A teraz szczerze. Dokładnie tak samo jak Ty ja się zachowuję, ciągle
          czegoś dociekam. I poprostu z troski o dziecko nie umię inaczej. Bo
          przeciez nikt bez powodu nie płacze.
          Moja mała najpierw miała kolkę potem doszły problemy z wypróżnianiem
          się i właściwie te problemy trwają do dziś, mała bardzo rzadko robi
          kupkę, ja nie wytrzymuję nerwowo jak jest 7 dzień bez kupki.
          Byłam na USG jamy brzusznej i tam się dowiedziałam że jest ok, ale
          jelitka słabo pracują, ma się to samo uregulować jak dziecko zacznie
          jeść normalne posiłki (czyli za jakieś 3-4 m-ce).
          Potem mała złapała katar i byłam u laryngologa bo może uszka ją
          bolą, ale uszka ok. Dziecko marudzi bo ma zapchany nosek i ciężko mu
          oddychać. Katarek trochę ustąpił a dziecko jęczy nadal, do tego w
          pionie trzyma główkę tylko na prawą stronę. W poziomie kręci na obie
          strony swobodnie. Poszłam do neurologa i tak ją pani doktor opukała,
          obstukała, poprzerzucała i stwierdziła że wszystko w porządku.
          W międzyczasie robiłam badanie moczu i też wyszło ok.
          Większość badań robiłam prywatnie. Wolałam wszystko skonsultować ze
          specjalistą, ale dużo pieniążków wydałam, jak mówi moja mama
          niepotrzebnie.
          Obecnie mała nadal marudzi, jęczy a ja nie wiem o co chodzi. I
          ciągle się doszukuję przyczyny, bezskutecznie niestety. Mam nadzieję
          że wyrośnie ale mi już sił czasem brak.
    • asia_zal81 Re: Wszystko super ale... 19.10.07, 07:53
      wszystko super, ale... :) wydaje mi się, że macie typ WRAŻLIWCA, tzn
      dziecko o delikatnej strukturze ukladu nerwowego- jak taki Maluch ma
      zaburzony schemat dnia, albo za dużo bodźców (maty, karuzelki etc)
      to tak właśnie odreagowuje. Spróbujcie, jak mogę poradzić,
      usystematyzować dzień- żeby był przewidywalny dla dziecka, a
      dodatkowo ograniczyć ilość bodżców
      życzę powodzenia i spokoju Maluchów, pozdrowienia
      • lilianak1 Re: Wszystko super ale... 19.10.07, 08:01
        Uwierz, że bardziej nudnego dnia ode mnie nie ma chyba nikt. Nie
        dość że prawie nie wychodzę z domu to jeszcze prawie nikt do nas nie
        przychodzi. Czuję się jak dzikus bo ciągle widze tylko męża i 6
        letniego synka. Można dostać na głowę. Mała oczywiście zawsze
        wyczuje jak wyskoczę do sklepu sama i po 5 min mam tel w stylu
        wracaj bo ryczy, zanosi się itd.
        Wiem, że jest to typ wrażliwca, ale uwierz że robię wszystko żeby
        było jak najbardziej spokojnie i harmonijnie.
        Dzięki za podpowiedź i trzymaj kciuki żeby szybko z tego wyrosły.
        • asia_zal81 Re: Wszystko super ale... 19.10.07, 13:39
          o kurcze!!! to faktycznie bardzo wrażliwa Osóbka Ci się trafiła:)
          trzymam kciuki z całego serca! i na prawdę mam nadieję, że szybko z
          tego wyrośnie!!
          • goldenba Re: Wszystko super ale... 19.10.07, 18:47
            Dzieki dziewczyny bo ja juz odchodze od zmyslow ze cos z nia nie tak
            ze jest chora, ale chyba macie racje ze to taki typ ....Wrazliwca :-)
            • ania_f1 Re: Wszystko super ale... 19.10.07, 21:56
              Mój starszak był właśnie takim typem i pocieszę Was, że NA PEWNO z
              tego wyrosną. Wiem, że teraz ciężko w to uwierzyc ale tak będzie. Z
              każdym tygodniem będzie lepiej. Jak dziecko zacznie siedziec, byc
              bardziej świadome, bawic się zabawkami, potem chodzic to będzie
              lepiej. A na teraz życzę dużo cierpliwości. A jak już nie będziecie
              dawac rady to piszcie, wysłuchamy, przytulimy:-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja