sylpal13
23.10.07, 09:48
do takiego wniosku doszłam, pare dni temu. Odwiedziła mnie moja ukochana
przyjaciółka starają sie od 3 lat o dzidzię, niby wszystko ok, ale jakoś nic
nie wychodzi. I ona powiedziała, że tak pragnie i że zdaje sobie sprawe że
będzie cieżko ale z drugiej strony to to maleństwo ma tylko mamusię i chche z
nią byc cały czas, i musi mu być cieżko gdy czegoś chce a my nie wiemy o co mu
chodzi i płacze bo inaczej nie potrafi, i tak sobie w duhu pomyślałm, że
czasami zapominam jakie mam szczęście! ale i ponarzekać mam prawo, jasne,
tylko zeby nie zapomnieć, jak bardzo jestem wyróżniona i jakie mam wspaniałe
dziecko. I ze jestem dla niego jedyną Mamusią i najbliższa istotą na tym
świecie. Ale mi sie zebrało od rana...