Mamą być i nie narzekać!

23.10.07, 09:48
do takiego wniosku doszłam, pare dni temu. Odwiedziła mnie moja ukochana
przyjaciółka starają sie od 3 lat o dzidzię, niby wszystko ok, ale jakoś nic
nie wychodzi. I ona powiedziała, że tak pragnie i że zdaje sobie sprawe że
będzie cieżko ale z drugiej strony to to maleństwo ma tylko mamusię i chche z
nią byc cały czas, i musi mu być cieżko gdy czegoś chce a my nie wiemy o co mu
chodzi i płacze bo inaczej nie potrafi, i tak sobie w duhu pomyślałm, że
czasami zapominam jakie mam szczęście! ale i ponarzekać mam prawo, jasne,
tylko zeby nie zapomnieć, jak bardzo jestem wyróżniona i jakie mam wspaniałe
dziecko. I ze jestem dla niego jedyną Mamusią i najbliższa istotą na tym
świecie. Ale mi sie zebrało od rana...
    • moni_30 Re: Mamą być i nie narzekać! 23.10.07, 09:56
      Ja też się przekonałam, że nie należy narzekać, tylko być szczęśliwą, że ma się
      taki kochany skarbek. Jak mój Julianek miał ok miesiąca to dopadły go kolki.
      Byliśmy z mężem wykończeni i ciągle użalaliśmy się nad sobą, jaki ciężki los nas
      spotkał, bo nasze dziecko ma kolki. Mniej więcej w tym samym czasie naszej
      koleżance urodził się synuś i okazało się, że ma straszną wadę serca, dalsze
      diagnozy potwierdziły jeszcze Zespół Downa. Wtedy zobaczyłam, że moje problemy
      są niczym w porównaniu do bólu, żalu i troski dzieciątko mojej koleżanki. Także
      dziewczyny nie narzekajmy na bzdury (kolki, ząbki, kupki, marudzenie) tylko
      cieszmy się naszym szczęściem!!!
    • joaska_29 Re: jestem szczęśliwa! 23.10.07, 10:03

      Ja zawsze od rana ma świetny humor, tryskam energią, spoglądam na
      moja Olę i nieposiadam się ze szczęścia jakie nas spotkało.
      Naprawdę jestem szczęliwa że w naszym domu jest nas troje.

      Fakt, wieczorami bywam zmęczona po całym dniu, narzekam jak to jest
      mi ciężko, naskakuję czasami na M, ale kładąc się do łóżka,
      spoglądamy z M na naszego "Króliczka" i znowu nie posiadamy się ze
      szczęścia.

      Suma sumarum jestem wiecej razy szczęśliwa niż "nieszczęśliwa" :-)

      Pozdrawiam w dobrym humorze!
      • storczyk79 Re: jestem szczęśliwa! 23.10.07, 11:30
        ja zostalam mamusia po przejsciach, wiec tak bardzo doceniam to ze urodzilam
        zdrowa sliczna coreczke, ze czasami az mi sie plakac chce ze wzruszenia,z
        radosci :-)
        wiadomo sa lepsze i gorsze chwile, ale powiedzcie same, czy usmiech tej malej
        istotki wpatrzonej w nas nie wynagradza wszystkiego?
        • zorkaa Re: jestem szczęśliwa! 23.10.07, 12:28
          a ja wczoraj oglądałam jakiś reportaż o matkach pijaczkach którym
          odbierają dzieci, i jak zobaczyłam takiego małego dzidziusia który
          leżał sam w łóżeczku w szpitalu i patrzyłw sufit to się popłakałam.
          przecież takie maleństwo ne potrzebuje wiele, tylko żeby je kochac i
          przytulac i jak tego nie ma to jest takie bezgranicznie
          nieszczęśliwe:( a jak płacze to przecież nie nam na złośc, nie wie,
          że jesteśmy zmęczone, niewyspane, albo głodne.
    • magda7717 Re: Mamą być i nie narzekać! 23.10.07, 13:44
      ehhh ja tez czasem narzekam ale kurcze ile to szczescia nas
      spotkalo...
      nawet jak sie o cos popstrykam z M to kiedy mala z nami jest wsz
      mija.ostatnio bylismy na kawce i zakupach i mala jak zwykle z nami.
      polozylam mala na brzuszku na sofie kawiarnianej a tak usmiechala
      sie szeroko.a my ze wzruszenia oboje z mezem mielismy lzy w oczach.
      nic nie mowiac.. poczulismy jak kazdego dnia na nowo cud naszej
      coreczki...a uwielbiam jak Mala lezy w srodku a moj maz przytula ja
      i zawsze zlapie mnie za reke ponad Małą..kocham moje skarby oba.
      a innym mamo zycze zdrowych dzieciatek !!i serdecznie trzymam kciuki
      za tych ktorym sie nie od razu udaje
    • malenkie7 Re: Mamą być i nie narzekać! 23.10.07, 13:45
      Urodzic dziecko bez zadnych problemów to ogromne szczescie.
      Dlatego "drażnią" mnie uzalające sie nad soba mamusie, rozpaczające
      nad krostką na buzi czy nawet kolką swojejgo dziecka. Ja niestety
      nie mialam tego szczescia, po ciezkim porodzie borykalismy sie z
      problemami i choc wszystko jest juz na dobrej drodze, to ten
      potworny strach pozostanie mi do konca zycia. Faktycznie, cudze
      nieszczescie uswiadamia nam nasze szczescie i pozwala docenic to co
      mamy. Ja tak mialam po przeczytaniu i obejrzeniu zdjec Wiktorka
      (przyklejony watek) - pomyslalm wtedy, ze mama Wiktorka przezywa
      ogromny dramat i oddalaby wszystko, aby borykac sie z takimi
      problemami jak ja...
    • lajla84 Re: Mamą być i nie narzekać! 23.10.07, 15:37
      Ja też codzień dziękuję za moje szczęście. W pierwszy dzień jak
      wrócicłam ze szpitala to się popłakałam ze szczęścia patrząc na
      małą. Nie mogłam uwierzyć, że to wszystko poszło tak wspaniale.
      Dziecko to naprawdę cud, a jeszcze zdrowe to podwójny!
    • katx1 Re: Mamą być i nie narzekać! 23.10.07, 15:43
      Pewnie że czasem się żalę ale częściej śmieję się do siebie i do
      mojego skarba tak wyczekanego i radoś rozrywa mnie od środka, jedyne
      czego chcialabym się pozbyć to ten ciągły strach o niego i jego
      przyszłość ale coś mi się zdaje że Wiktor będzie miał 30 i 40 lat a
      ja ten lęk ciągle będę czuć.
    • asia19813 Re: Mamą być i nie narzekać! 23.10.07, 15:54
      ja czasem nawet płaczę ze szczęścia że mam taką śliczna zdrową
      córeczkę, że urodziła się zdrowa i poród nie był ciężki, (chociaż do
      momentu urodzenia Zuzi potem troche było komplikacji, ale
      zapomniałam już o tym). Jak słyszę że poronieniu, o problemach z
      zajściem w ciążę, o chorych dzieciach, to mnie serce boli... nie
      wsomnę o matkach pijących alkohol, zapominających o swoich
      dzieciach, które są głodne, zmarznięte czy bite....
    • asia_zal81 Re: Mamą być i nie narzekać! 23.10.07, 16:44
      Ja uwielbiam być mamą! To moje ulubione zajęcie:) I jeśli czasem
      narzekam to na niewyspanie, nigdy na Młodego!!
    • gdynianka_11 Re: Mamą być i nie narzekać! 23.10.07, 21:20
      Nigdy nie myslałam, że będę tak szczęśliwa!!! My też jesteśmy po
      przejściach i naprawdę doceniam to, że córcia po pierwsze w ogóle
      jest, a po drugie, że jest zdrowa. Dzisiaj byłyśmy na spacerze,
      Lenka oglądała kolorowe, jesienne drzewa, nasz pies biegał po parku
      i pomyślałam, że już nic więcej do szczęścia mi nie potrzeba.
    • ridibunda Re: Mamą być i nie narzekać! 24.10.07, 11:52
      Ja sie czasem wkurzam gdy mała budzi się o wpół do 6 i chce wstawać, a mi jest
      błogo i ciepło w łóżku, ale tak naprawdę nigdy nie zapominam jakim ona jest dla
      mnie cudem. Tak długo na nią czekałam że teraz cały czas kołacze mi się po
      głowie jakie ja mam szczęście że ona jest, moja córeńka wyczekana, wytęskniona i
      wymarzona.
      • blanka0 Re: Mamą być i nie narzekać! 24.10.07, 12:15
        staralismy sie 8 długich lat
        wg lekarzy nigdy nie powinnam zajść w ciąze
        a to moje "nigdy" teraz śpi obok w łóżeczku
        • jutka7 a jakie szczęście mnie rozpiera :) 24.10.07, 16:26
          bo nie dość, ze się udało, a też miałam przejścia- ciąża
          pozamaciczna, usunięty jajowód i ledwo uszłam z życiem po tym
          zdarzeniu, to jeszcze córeczka trafiła mi się naprawdę wyjątkowa. Za
          kilka dni skończy 3 miesiące, a zajmuje się sama sobą praktycznie
          całymi godzinami. Bawi się na macie, w leżaczku, sama zasypia w
          łóżeczku, w ogóle jej nie nosimy (chyba, ze to my mamy taką
          potrzebę), nie bujamy, na spacerach śpi jak aniołek, samochodem lubi
          jeździć. Obiektywnie jest naprawdę slicznym dzieckiem, ładnie je,
          nie ma kolek i żadnych dziecięcych dolegliwości. Musze ją
          rehabilitować, ale szybko robi postępy. Na początku miałam problemy
          z karmieniem i w sumie karmiłam ją piersią tylko 2 miesiące. Ale to
          były 2 miesiące walki z laktatorem o pokarm i walki ze sobą, bo
          musiałam się zacząć leczyć antybiotykami zabronionymi podczas
          karmienia. Ja byłam nieszczęśliwa, a moja mała się nie najadała. Gdy
          podjęliśmy decyzję o przejściu na butelkę, to choć ciężko to
          przeżyłam, to nagle wszystkie problemy się skończyły. Lenka pięknie
          je, dlugo śpi, od tygodnia przesypia całą noc. Non stop się
          uśmiecha, a właściwie cieszy całą buzią, gaworzy, jest tak radosna i
          szczęsliwa, że po prostu rozświetla nam każdy dzień.
          Po raz pierwszy w życiu jestem szczęsliwa takim zwykłym codziennym
          szczęściem. Musiałam się podzielić. Córeczkę też bym Wam chętnie
          pokazała, ale mało się udzielam i nie wiem, czy znajdzie się ktoś,
          kto chciałby ją zobaczyć :)
          Uściski dla Was babeczki i takiego szczęscia codziennie :)
    • modeko Re: Mamą być i nie narzekać! 24.10.07, 16:52
      Ja codziennie dziękuję Bogu za moje pociechy i mojego kochanego mężusia.

      :)
Pełna wersja