pomóźcie proszę

31.10.07, 12:53
witam, jestem tegoroczną wrzesniówką, która przyznaje się do
podczytywania Waszego forum (jest bardzo ciekawe). dziś zwracam się
do Was z prośbą o pomoc, bo myślę, że z perspektywy czasu Wasze rady
mogą okazać się nieocenione :)
Mój synek (miesięczny) jest poowiedziałabym nadpobudliwy - w dzień
jak nie siedzi przy cycu przez cały czas płacze, właściwie wogóle
nie śpi (wyjątkiem jest spacer i cyc), nie ma u niego czegoś takiego
jak czuwanie - albo cyc albo ryk. Noce, odpukać, póki co mijają nam
nienajgorzej - budzi się 4 razy na karmienie, naczęściej na śpiocha
da się odłożyć do łóżeczka, oczywiście poza momentami gdy próbuje
zrobić kupkę...
czy macie jakąś radę na tak absorbujące dziecko? wszyscy mi mówią,
że on nie może tyle płakać bo dostanie przepukliny, tylko że ja nie
potrafię go uspokoić. Nie działa: suszarka, szuszanie do ucha (już
się uodpornił), zawijanie w kocyk (jeszcze większy ryk), smoczek
(którego zresztą kazano nam się pozbyć bo mały przestał łapać
pierś), czasem pomaga noszenie na rękach, ale jak tylko próbuję go
odłożyć to od razu zaczyna koncert. już nawet nie chodzi mi o to
żeby spał w ciągu dnia tylko żeby tak nie ryczał. Oczywiście dziecko
nie jest głodne, ma sucho itp. Poradźcie coś, please.
    • m_k8 Re: pomóźcie proszę 31.10.07, 13:34
      melka133
      trudno mi coś doradzać konkretnego, ale może praktycznego coś ci
      pomoże? Skoro mały uspokaja się na rękach, może pomyślisz o chuście?
      Chyba najlepsza wiązana, bo będziesz miała wolne ręce. Mały będzie
      przytulony i dzieki temu może spokojniejszy.
      Tu jest kilka chustowych mam, lub na tym forum:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44603
      • zorkaa Re: pomóźcie proszę 31.10.07, 14:39
        a czy najada się twój pisklaczek? bo u nas zwykle głód wywoływał
        płacz wcześniej. sprawdź czy przybiera na wadze. a jak to nie głód
        to też polecam chustę. tymek też uwielbia byc na rączkach dlatego
        kupiłam wiązaną i jestem bardzo zadowolona. niuniek zresztą też:)
        właśnie śpi uwiązany do mnie. może twój skarbek poprostu potrzebuje
        bliskości.
        pozdrawiam
    • zumali Re: pomóźcie proszę 31.10.07, 15:15
      hej,
      nie mam ja doswiadczenia, bo Zuzia to moje pierwsze dziecie, ale
      moze uda mi sie Cie pocieszyc i nastawic optymistycznie :) Nasz
      pierwszy m-c wygladal bardzo podobnie, tzn spokojna byla tylko przy
      cycu, wiec nie zalowalam Jej. Probowalam smoka, noszenia, spiewania -
      lekarstwem na placz byl tylko cyc. Calymi dniami ciumkala, a w nocy
      ja cierpialam, bo piersi przepelnione, Mala smacznie spi, a mi
      szkoda bylo Ja budzic. Do tego troche chorowalam (ale to inna
      historia), wiec czasami bylo ciezko...
      W piatym tygodniu moja kruszynka usmiechnela sie do mnie swiadomie
      po raz pierwszy i ... nagle wszystko sie zmienilo :-) Zaczela
      uwaznie przygladac sie naszym twarzom, interesowac sie kolorowymi
      zabawkami, grzechotkami, jednym slowem zaczal Ja interesowac swiat
      dookola :) Cyc nie przestal byc najwazniejszy, ale potrafila coraz
      dluzej bez niego wytrzymac :) Teraz ma 3 m-ce i je co 2,5 - 3
      godziny, a miedzy karmieniami bawi sie, guga, smieje, piszczy, wcina
      wlasne paluszki, rzadko drzemie,... jest cudownie!
      Mam nadzieje, ze choc troche Cie pocieszylam :-) Pozdrawiam
      serdecznie i zycze wszystkiego dobrego.
    • yoopi1 Re: pomóźcie proszę 31.10.07, 15:22
      Hej, u mnie było podobnie przez prawie 2 miesiące. Mała płakała
      całymi dniami a ja byłam już u kresu sił. Wieczorem byłam tak
      zmęczona, że miałam wszystkiego dosyć. Najgorsze były domysły co jej
      dolega. Pomagał tylko cyc. Prawdopodobnie dokuczał jej brzuszek, źle
      się czuła, więc postanowiłam jeść wyłącznie gotowane kurczaki,
      banany i... w zasadzie przez dwa miesiące nic innego nie jadła.
      Pomogło, z każdym dniem było coraz lepiej. Myślę, że to minie samo
      około 3-cieo miesiąca, u nas tak było, jak tylko minęły problmy
      brzuszkowe i jak zaczęła kontaktować ze światem. Jedyne co możesz
      zrobić to chyba uzbroić się w dużą dawkę cierpliwości i odpoczywać
      kiedy tylko się da. Czas szybko leci i dziecię na pewno z tego
      wkrótce wyrośnie.
    • melka133 Re: pomóźcie proszę 31.10.07, 15:42
      obyście miały rację kochane
      • bprusek Re: pomóźcie proszę 31.10.07, 19:21
        u mnie tez tak bylo :/
        okazalo sie ze winna jest alergia (najprawdopodobniej skaza bialkowa bo po odstawieniu mleka i jego przetworow uspokoilo sie) przy czy moja corka miala azs (atopowe zapalenie skory), po wykryciu przyczyny i jej usunieciu i tak lubi sie nosic wiec kupilam chuste dluga wiazana. teraz corka zadowolona i ja. polecam.

        ps. poczytaj na forum forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44603
        • modeko Re: pomóźcie proszę 31.10.07, 21:07
          U mnie tak było przy pierwszym dziecku.
          Przyczyną tu była też alergia pokarmowa. Mała była niespokojna, drapała się. PO
          odstawieniu uczulających produktów trochę się uspokoiła, ale na tym jeszcze nie
          koniec, bo okazało się że nadal były problemy.
          I wtedy uświadomiła mnie siostra, że ona jest poprostu głodna, okazało się że
          mam za mało pokarmu i musiałam ją dokarmiac.

          Mam nadzieję że u Ciebie coś innego się dzieje

          Pozdrawiam
          • boazeria Re: pomóźcie proszę 31.10.07, 21:23
            1. albo masz za malo pokarmu i wtedy trzeba pic karmi, herbatke
            laktacyjna Hipp, przystawiac jak najczesciej do piersi az laktacja
            sie unormuje (ja juz mialam sutki pogryzione i ryczalam razem z
            malym bo nie wiedzialam co jest a sie okazalo ze prawie nie mam
            pokarmu i musialam na poczatku dokarmiac czasem modyfikowanym)
            2. albo malenstwo chce sie poprzytulac i musi byc ciagle blisko
            ciebie
            3. albo ma alergie/kolki wiec sprobuj przez tydzien restrekcyjnej
            diety (gotowany kurczak, rosolek, ziemniaczki)
            4. albo ubierasz za cieplo- moj mlody jak go przegrzewalalam to darl
            sie w nieboglosy......... wystarczylo rozebrac i juz ok- teraz
            grzeja kaloryfery i spi tylko w cieniutkim pajacyku i jeszcze kocyk
            rozkopie
            • becik_l79 Re: pomóźcie proszę 01.11.07, 00:33
              z moim mężem jak był mały był ten sam problem. Okazało się, że był hiperaktywny i jak tylko teściowie wsadzili go w chodzik (teraz odradzany) to płacze przeszły. No cóż, nie pomogłam, ale może się okazać, że Twoje dziecię ma po prostu za dużo energii i jak tylko będzie mogło pobrykać na przykład na macie to ryki przejdą.
              Pozdrawiam i życzę powodzenia:)))
              Beata
              • edzia.79 Re: pomóźcie proszę 01.11.07, 08:24
                Podobnie mialam ze starszakiem.Caly czas lezal tylko przy cycu i plakal jak go odstawilam,nic nie moglam zrobic.
                okazalo sie ze maly sie nie najadal (zla technika przystawiania,mnie bolaly brodawki).Poniewaz slabo przybral na wadze pediatra kazala go dokarmiac.Od tego czasu aniol nie dziecko;jadl,zasypial na 3godz,budzil sie glodny,najadl sie i znow szedl spac.
                Niestety przez to dokarmiania karmilam go piersia tylko 2 mies,pozniej musialam przejsc na butelke.
    • melka133 Re: pomóźcie proszę 01.11.07, 09:25
      wiecie co, mi też się wydawało ze jest głody (te ryki trwają od
      jakiegoś czasu), nawet pojechaliśmy do pediatry, który to orzekł i
      zaczęłam dawać mieszankę. Skutkiem czego dziecko przestało łapać
      cyca. No, ale potem okazało się, ze raczej się najada, bo przez 3
      tygodnie przytył ponad 1 kg - wszyscy mówią, że to bardzo dużo.
      problemy z brzuchem ma napewno, daję róźne preparaty, których
      działanie jest wątpliwe. ALe on inaczej się zachowuje jak ma gazy
      (wtedy stęka i piszczy) a nie ryczy. Niestety wygląda na to, że
      dzisiaj czeka mnie powtórka z rozrywki. Jak tak dalej tzn. dziś
      będzie to jutro jedziemy do pediatry.
    • pocholita Re: pomóźcie proszę 01.11.07, 19:32
      U nas problemem było zachłystywanie się pokarmem i niemożnośc
      odbicia. Maluch po prostu zbyt łapczywie jadł. Nauczył się dopiero w
      połowie trzeciego miesiąca i teraz jest super.
    • eljena Re: pomóźcie proszę 01.11.07, 20:38
      Pewnie jest glodny - moze masz malo wartosciowy pokarm
    • karolina_lk Re: pomóźcie proszę 01.11.07, 22:22
      Ja mialam dokladnie ten sam problem z moim maluszkiem, pierwsze 1,5
      miesiaca bylo tragiczne. W ciagu dnia nie moglam nic zrobic poniewaz
      ciagle bylam przy nim, noce byly spokojne. Bylam wykonczona, bylismy
      i kilku lekarzy pediatra, gastrolog, nefrolg i wszyscy orzekli ze
      dziecie jest zdrowe. Pokarmu mialam bardzo duzo, ladnie przybieral
      na wadze. U nas sprawdzily sie dwie rzeczy - okap kuchenny (szum
      bardzo uspokajal dzieciatko) i robienie przysiadow (maluszek na
      rekach a ja przysiady ;) - do tej pory nie wiem co w tych
      przysiadach bylo). 3 miesiac byl super, dziecie nie do poznania ale
      w 4 zaczely sie problemy z brzuszkiem i kupkami (teraz walczymy z
      bakteria w przewodzie pokarmowym), no i zeby ida..pozdrawiam i glowa
      do gory!
    • ewlinp Re: pomóźcie proszę 02.11.07, 00:48
      u mnie było identyko i przyznam szczerze ze miałam dość swojego dziecka ale po
      2och miesiącach powoli sie uspokaja. on poprostu potrzebuje bliskości. u mnie
      zdało egzamin: okap kuchenny, kąpiel, leżenie na golaska, no i oczywiscie
      wożenie w samochodzie :) a i jeszcze układałam go na kolanach bokiem do swjego
      brzucha i skakałam na siedząco na wersalce rodziców (bo mają na sprężynach :D )
      śmieszne ale pomagało, to była taka moja wersja samochodu :))) a i nie martw sie
      skoro maluszek przybiera to wszystko jest ok. Jak zacznie sie rozgladac to już
      tylko coraz lepiej bedzie. Pozdrawiam.
    • melka133 Re: pomóźcie proszę 02.11.07, 09:30
      dzięki jeszcze raz za wszystkie wypowiedzi, idziemy dziś do
      pediatry, mam nadzieję że da skierowanie na jakieś podstawowe
      badania, chciałabym mieć pewnosć, że jest zdrowy (chociaż z
      brzuszkiem nie jest w porządku). boimy się tym bardziej, że siostra
      mojego męza jest bezmleczna i bezglutenowa, a w rodzinie był
      przypadek niemowlaczka uczulonego na mleko matki - chciałabym to
      wszystko wykluczyc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja