melka133
31.10.07, 12:53
witam, jestem tegoroczną wrzesniówką, która przyznaje się do
podczytywania Waszego forum (jest bardzo ciekawe). dziś zwracam się
do Was z prośbą o pomoc, bo myślę, że z perspektywy czasu Wasze rady
mogą okazać się nieocenione :)
Mój synek (miesięczny) jest poowiedziałabym nadpobudliwy - w dzień
jak nie siedzi przy cycu przez cały czas płacze, właściwie wogóle
nie śpi (wyjątkiem jest spacer i cyc), nie ma u niego czegoś takiego
jak czuwanie - albo cyc albo ryk. Noce, odpukać, póki co mijają nam
nienajgorzej - budzi się 4 razy na karmienie, naczęściej na śpiocha
da się odłożyć do łóżeczka, oczywiście poza momentami gdy próbuje
zrobić kupkę...
czy macie jakąś radę na tak absorbujące dziecko? wszyscy mi mówią,
że on nie może tyle płakać bo dostanie przepukliny, tylko że ja nie
potrafię go uspokoić. Nie działa: suszarka, szuszanie do ucha (już
się uodpornił), zawijanie w kocyk (jeszcze większy ryk), smoczek
(którego zresztą kazano nam się pozbyć bo mały przestał łapać
pierś), czasem pomaga noszenie na rękach, ale jak tylko próbuję go
odłożyć to od razu zaczyna koncert. już nawet nie chodzi mi o to
żeby spał w ciągu dnia tylko żeby tak nie ryczał. Oczywiście dziecko
nie jest głodne, ma sucho itp. Poradźcie coś, please.