patrice7
04.11.07, 22:17
Jest coraz gorzej ,nie ja nie narzekam ale powoli trace siły, mala po kapaniu
spala 2 ha potem budziła sie co 1h!!!niekoniecznie na karmienie, a po
3przebudzeniu zrobiła awanturę na 2 h, chodzę jak zombi w dzień ostatnio to
samoledwo otworzy oczy ,zaczyna płakać, nakarmię, przewinę i ...placze co
tam!ryczy!!!zabawiam ryczy marudzi wezmę na ręce trochę lepiej ale dalej
marudzi i tak CAŁY dzień! z przerwami na drobne drzemki no masakra. probowałam
glukozę -wrzask,herbatka-wrzask,dziś butla z modyfikowanym, 2x wrzask i wkurw
na 50 min.....
Nie ze mam dosc czy cos , bo energi i cierpliwosci to ja mam w zapasie tylko
po prostu ja sie gryze i martwie ze jesdnak moze cos z nia nie gra, bo
przeciez to normalne nie jest:(