co pod kombinezon???

05.11.07, 18:43
M właśnie pojechał z małą do lekarza ( mi łeb pęka- prawie cały dzień
przespałam) a że dziś jakoś wyjątkowo zimno to nałożyłam jej kombinezon a pod
niego body z krótkim rękawem i pajaca. Myślę że do samochodu nie będzie źle,
szczerze mówiąc to przy ubieraniu brałam pod uwagę że będzie musiał ją
rozebrać i ubrać bo do ortopedy pojechali.
A co nakładać jej pod kombinezon jeśli wyjdziemy na spacer??? Kombinezon jest
średniej grubości.
    • margaritka27 Re: co pod kombinezon??? 05.11.07, 18:47
      Dobre pytanie tez mialam zadac -hihi
      Narazie synek ma jesienno-wiosenny kombinezonik i pod niego tak jw
      tez body i pajac lub body i rajtki i bluzka niewiem czy dobrze-ale
      zima pod grubszy kombinezon to niewiem czy tez wystarczy?
      • ingapol Re: co pod kombinezon??? 05.11.07, 18:53
        ach, te młode matki :)))
    • asia19813 Re: co pod kombinezon??? 05.11.07, 22:26
      ja dzis ubrałam w cieńszy kombinezon, nie z oltalionu, i ubrałam w
      kaftanik, rajstopki i komplet bluzeczka z ogrodniczkami polarkowe i
      Zuzia się zgrzała. Może dlatego że w samochodzie było ciepło..., ale
      na spacer to chyba w sam raz. Do tego kocyk
    • zumali Re: co pod kombinezon??? 05.11.07, 22:32
      U nas dzisiaj 4st byly. Mala w domu ubrana byla w body z dlugim
      rekawem i spiochy - na spacer dostala jeszcze skarpety i ziuuu w
      kombinezon (taki zimowy raczej). Oczywiscie czapka.
      Jak wrocilysmy byla cieplutka, ale nie spocona, wiec raczej bylo Jej
      ok.
      • asia19813 Re: co pod kombinezon??? 05.11.07, 22:49
        a moja sie właśnie spociła, zawsze jak wychodzimy to stoję przed
        szafą isie zastanawiam w co ubrac Zuzię. Ja z reguły jestem
        zmarzluchem. Może dlatego mam problem z ubieraniem
    • agasar79 Re: co pod kombinezon??? 05.11.07, 23:09
      Dzisiaj na spacerze, Natalia miała na sobie body z krótkim
      rękawkiem, cieplejszą bluzę, rajtki, spodenki, papcie, czapeczkę i
      jesienno-wiosennego pajaca-kombinezon. W wózku była przykryta
      cieplutkim kocem. Jeszcze nie założyłam na wózek ochraniacza, ale
      już czas. Była cieplutka, ale nie spocona, chyba było jej w sam raz.
Pełna wersja