Plamy, plamki, plameczki...

06.11.07, 14:47
Witajcie dziewczyny,

podzielcie się złotymi radami na plamy, zwłaszcza z kupki.
Jej wysokość Hanna robi zazwyczaj półpłynne, i zdaża jej się upaćkać
pół pleców i wszystkie ciuszki które ma na sobie. Piorę w 60C w
vizirze i zostają plamy. Boję się gotować, by nie zniszczyć ubranek.
Vanish da radę, czy mam poszukać nowej pralki?
    • lucy_cu Re: Plamy, plamki, plameczki... 06.11.07, 15:02
      Vanish powinien dać radę bez problemu.
      Ja piorę w Jelpie ewentualnie w Cypisku (super jest, polecam!) w 40
      stopniach i plam kupkowych nie ma- ale natychmiast po zapaćkaniu
      spieram wstępnie plamy pod bieżącą wodą, nie dopuszczam do
      zaschnięcia.
      • andzia84 Re: Plamy, plamki, plameczki... 06.11.07, 16:34
        ja na plamy daje taki miejscowy odplamiacz dr beckmann czy jakoś
        tak, taka biała butelka z żółtą nakrętką i jest super a plam od razu
        nie zapieram. Piorę w loveli w 40 stopniach
    • musia79 Re: Plamy, plamki, plameczki... 06.11.07, 20:15
      ja niedawno odkryłam super odplamiacz OXY z biedronki, taki proszek w wiaderku -
      odparłam dzięki niemu tłuste plamy z bluzek Starszaka i plamy marchewkowe z
      śliniaków Kubusia - piorę kolory w 40 a białe w 60 st. Miarkę odplamiacza
      rozcieńczam gorącą wodą i takim pieniącym sie płynem polewam plamy, druga miarkę
      odplamiacza do pralki.
Pełna wersja